Załatany Bęben

Koncert Dżona w Krakowie

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez grace » 23 paź 2011, o 13:39

Latającej bielizny nie było, bo Marcel się rozchorował i nie przyszedł, Marek też nie dojechał i spora część planu wzięła w łeb. Do tego Dżon grał program za spokojny na takie akcje i trudno było to sprowokować.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez nanny_ogg » 23 paź 2011, o 13:41

No tak, rzucać stringami przy piosenkach J.Kaczmarskiego - raczej niewyobrażalne...
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Mogget » 23 paź 2011, o 14:06

Zazdroszę wam okrutnie tego spotkania ;)
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Eoren » 23 paź 2011, o 14:23

Ja chyba nie mam wyjścia muszę napisac coś wtórnego - mianowicie dołączyc się do deklaracji Motopompy, że kocham to forum:)

Jeśli chodzi o kartkę to nie ma za co, Dżon. Ja tylko siedziałam po nocach żeby zdążyc to skończyc;) Ale w końcu nikt mi nie kazał kupowac podkładu malarskiego.

Grace, jesteś cudowna:). A zdjęcia... coż, zdjęcia są... są... może daruję sobie przymiotnik. Wyrażę tylko nadzieję, że Utisowi razem z bateriami w aparacie posłuszeństwa odmówiła też karta pamięci.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Tigi » 23 paź 2011, o 15:05

zobaczyłam zdjęcia - ło Boże:D może ja też powinnam się zakrywać:D
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Arvika » 23 paź 2011, o 21:50

Bardzo się cieszę, że byłam. To był mój pierwszy pozałódzki zlot no i było warto, teraz to nawet do Suwałk jak będzie trzeba pojadę, chociaż tam podobno zawsze zimniej. Podpisuję się pod tym co powiedziała wczoraj Kinga - to forum to najlepsze co mnie spotkało w sieci. Musimy urządzić szybko kolejny duży zlot, bo nie z wszystkimi pogadałam tyle ile bym chciała (z niektórymi prawie wcale, bubu) więc zdecydowanie trzeba to powtórzyć.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1733

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez arycka » 23 paź 2011, o 21:54

Jaśko Ty wiesz, że Cię lofciam i gdybym mogła to bym była :D Znalazłam nam trzeciego do gry teraz tylko dograć czasowo...


Jestem ZUA, że pojawiłam się tu po wakacjach i tyle mnie ominęło, mam nadzieję, że znajdę siebie w czasie trwania jakiegoś forumiastego zlotu... bardzo bym chciała...
Avatar użytkownika
arycka
Student Magii
 
Posty: 62
Reputacja: 83

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Utis » 23 paź 2011, o 22:33

Siedzę sobie taki zalogowany bezczelnie już z piętnaście minut i cały czas zastanawiam się, jak mam opisać świetność całej imprezy i radość z tego, że miałem okazję wziąć w niej udział. No to może napiszę o tak, po prostu:
Ludzie, jesteście wspaniali, naprawdę wspaniali. Cieszę się, że miałem okazję znowu widzieć znajomych zlociarzy i że mogłem poznać kilka nowych osób. Podziękowania, brawa i gratulacje dla tych, którzy zorganizowali i ogarniali całą tę zabawę - dobra robota! Takie fajne spotkania i taka atmosfera to tylko z forum.pratchett.pl . Kiedy powtórka? :D

Aha,dobra wiadomość dla antyfanów mojej karty pamięci: działa ona co prawda, ale za to nie mam pod ręką kabla do aparatu ani innego czytnika. Znaczy to, że przesłanie tej garstki zdjęć, którą udało mi się zrobić, będzie najprawdopodobniej musiało poczekać do następnego weekendu. Rozczarowanych tą sytuacją (jeśli są) bardzo przepraszam, może jakoś uda mi się na dniach zrobić coś w tej sprawie.
Avatar użytkownika
Utis
Mag II stopnia
 
Posty: 248
Lokalizacja: Biłgoraj
Reputacja: 166

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Gytha » 23 paź 2011, o 22:34

Chylę czoła przed zmysłem organizacyjnym jak i talentem muzycznym. Niech się cieszą pstrykający,że w którymś momencie poszłam precz. Jeszcze jedno zdjęcie... Oj, poszłabym siedzieć!
Nie Tigi, nie na krześle. Chyba że skwierczącym.
Avatar użytkownika
Gytha żeńska
Szefowa
 
Posty: 393
Lokalizacja: Za końcem świata prosto, w lewo i jeszcze raz w lewo.
Reputacja: 1628

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez grace » 23 paź 2011, o 22:53

I po drugim koncercie. Brawa dla Franki - jedynej prawdziwej fanki, która dotarła na miejsce ;D

aa, dodatkowe punkty dla Dżona za granie tego koncertu w koszulce forumowej ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Makal » 23 paź 2011, o 22:56

Dotarłem, w końcu. PKP to straszna instytucja.
Co ja mam powiedzieć, że było fajnie? Było miażdżąco. Oczywiście, wszelkie straty jak zwykle były z mojej strony, a Poranna Pobudka w Smoleńsku to był koszmar, ale jakże słodki. Łeb bolał mnie co najmniej do 16. Piwne porównania brzuchów z Dżonem - miazga. Granie po pijaku w Banga - miazga. Generalnie, miazga. Jedna wielka. Będę musiał kiedyś jeszcze wpaść ;)
Pozdrawiam wszystkich którzy byli i tych z którymi gadałem. Wybaczcie - ale niektórych rozmów nie pamiętam, może z korzyścią dla mnie :lol:

Ps. Grace, musiałaś rzucać też te zdjęcia na gołe klaty? :P :arrow: :mrgreen:
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez reeven » 23 paź 2011, o 23:50

Makal napisał(a):Ps. Grace, musiałaś rzucać też te zdjęcia na gołe klaty? :P :arrow: :mrgreen:

Ej ale całkiem ładne zdjęcia :D

Świetne zdjęcia...tak tylko żałować,że się nie było.Dzięki Kinga za "konferencje" ...bardzo miłe to było :).No to kiedy następny zlot się szykuje...trzeba być chociaż wtedy;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez nanny_ogg » 24 paź 2011, o 00:13

Dziękujemy także za zaoczne podpisanie kartki urodzinowej za nieobecnych :D Specjalnie powiększyłyśmy zdjątko podpisów coby zobaczyć :D Ludzie z www.pratchett.pl rządzą :D
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Motopompa » 24 paź 2011, o 06:02

Kinga właśnie wybyła na ciapąg, więc zlot można już uznać za zakończony. Nie ma to jak wracać z Krakowa do Wrocka przez Łódź :D
Aaa, słyszałem pogłoski, że następny duży zlot we Wrocku właśnie ^^ Prawda li to?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Koncert Dżona w Krakowie

Postprzez Eoren » 24 paź 2011, o 08:56

Utis napisał(a):Aha,dobra wiadomość dla antyfanów mojej karty pamięci: działa ona co prawda, ale za to nie mam pod ręką kabla do aparatu ani innego czytnika. Znaczy to, że przesłanie tej garstki zdjęć, którą udało mi się zrobić, będzie najprawdopodobniej musiało poczekać do następnego weekendu. Rozczarowanych tą sytuacją (jeśli są) bardzo przepraszam, może jakoś uda mi się na dniach zrobić coś w tej sprawie.

Och, jakże mi przykro z tego powodu! Tym bardziej, że Twoja dobrze zapowiadająca się kariera agatejskiego turysty zawisła właśnie na włosku! /wyciąga zza pleców nożyczki/

Nianiu, nie ma za co. Efektem nadgorliwości mojej i Grace Marek został podpisany dwa razy. Ale to prawdopodobnie dlatego, że baaardzo chciał byc podpisany porządnie.

I zapomniałabym jeszcze jednego - Motopompo, Twoja reakcja, kiedy powiedziałam, że się już dzisiaj widzieliśmy była bezcenna. Te rozszerzające się oczy i akcja z zakładaniem okularów... :mrgreen:
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

Sprawiał wrażenie, jakby właśnie sobie przypomniał, że przed opuszczeniem nieba miał skorzystać z toalety

Johnny i zmarli, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron