Marek_Sobczak napisał(a):Chciałbym, żeby mama kiedy ja odwiedzą nie wysyłała mnie w świat obładowanego jak wielbłąd i nauczyła się rozumieć zdanie: "Nie potrzebuję 10 kilogramów ziemniaków. W mieście są warzywniaki i mogę je zakupić".
- mama nie byłaby wtedy mamą...
Chciałabym żeby taka poggoda jaka jest w tej chwili za oknem była do co najmniej kwietnia...



