Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Zagadki Logiczne

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez Kinga » 19 wrz 2011, o 20:07

Zagadka stara jak świat...

"Co by powiedział Twój brat?" (a potem idziesz w drugą stronę)

Zadaje pierwsza osoba która to przeczyta, bo ja ciągle i wciąż nie znam zagadek :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Reklama

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez Czarownica » 19 wrz 2011, o 20:57

Krótkie Pytanie: Jeżeli wykład, który przespałeś, zanim przespałeś wykład, który przespałeś później, gdy przespałeś wykład, który przespałeś przedtem, zanim przespałeś ten wykład, był nudniejszy niż wykład, który przespałeś potem, gdy przespałeś wykład, który przespałeś przedtem, nim przespałeś ten wykład, to czy wówczas wykład, który przespałeś przedtem, zanim przespałeś ten wykład, był nudniejszy czy ciekawszy niż ten wykład?
Odpowiedź nie brzmi: nie wiem, bo spałem:) To problem teoretyczny.
Mądrość znajduje swoje ujście w brodzie
"Kiedy zamkniesz oczy-nie widzisz nic"
czyli życiowe przesłania brodatych filozofów
Czarownica żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 111
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 260

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez Dicey Reilly » 19 wrz 2011, o 21:33

<po przeczytaniu Dicey robi zeza i strzela>

nudniejszy? ;P są dwa wykłady na których się spało?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez jaro_gryf_666 » 20 wrz 2011, o 08:31

Nie przesypiam wykładów (no chyba, że z fizyki współczesnej, na które i tak nie chodzę).
Twoja historia dotyczy dwóch wykładów - wykładu 'przedtem' i wykładu 'potem'. Założenie jest takie, że wykład 'przedtem' jest nudniejszy niż wykład 'potem', zatem wykład 'przedtem', o który jest pytanie, jest nudniejszy niż wykład 'potem'.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez Czarownica » 20 wrz 2011, o 12:09

Dicey Reilly napisał(a):
nudniejszy? ;P są dwa wykłady na których się spało?


Gdyby to była odpowiedź, a nie pytanie, byłaby poprawna:)

jaro_gryf_666 napisał(a):Twoja historia dotyczy dwóch wykładów - wykładu 'przedtem' i wykładu 'potem'. Założenie jest takie, że wykład 'przedtem' jest nudniejszy niż wykład 'potem', zatem wykład 'przedtem', o który jest pytanie, jest nudniejszy niż wykład 'potem'.


Dobrze!
Mądrość znajduje swoje ujście w brodzie
"Kiedy zamkniesz oczy-nie widzisz nic"
czyli życiowe przesłania brodatych filozofów
Czarownica żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 111
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 260

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez Motopompa » 6 paź 2011, o 23:03

Wetnę się z zagadką z logiki, którą sprzedał nam dziś prof. Szczepan (brzmi lepiej po angielsku):

Macie zdanie logiczne, określcie czy jest prawdziwe i czemu:
Dla każdego y istnieje taki x i takie z, że:
x is loved by y during the time z

No jak, prawda czy fałsz? ;)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez emerencja » 2 lis 2011, o 00:03

logika nie jest moją mocną stroną.. /bo niewieścia jest inna oczywiście/, ale brzmi mi to zdanie fałszywie...

[dla ułatwienia - moja odpowiedź to .. fałsz. ;) ]

A to z jednego i tylko z jednego powodu**: kwantyfikatora wielkiego. Nienawidzę sukindrania! - jako relatywista totalna skasowałabym go odpowiednim dogmatem.
Toteż i w niego (i jemu) z zasady - nie wierzę.
Tak więc jestem przeciw niemu gotowa nawet polec w niniejszej zagadce dla samej zasady że: " ^KAŻDA!* reguła ma wyjątki - i kij im w bary, jeśli ją, idyjoci a skukinkoty, potwierdzają!

*uprzedzałam że zastosuję logikę niewieścią.. nieprawdaż?
** oczywiście, że jest i drugi: nie miałam siły doczytać zagadki do końca ... /oczywiście właśnie skłamałam/


*** jeśli cokolwiek zapamiętałam z lekcji (30 lat temu) logiki, to i tak wygrałam ;) ;) ;)
emerencja
 

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez Motopompa » 2 lis 2011, o 00:34

Oj, na śmierć zapomniałem o tym temacie, a kurzy się od prawie miesiąca. Rozwiązanie - cytat ze wspomnianego Szczepana:
Dla każdego y istnieje taki x i takie z, że:
x is loved by y during the time z

In this case:
x is somebody
y is everybody
z is sometimes

What gives us:
Everybody loves somebody sometimes,
which is obviously true.

Thank you.


Tak w ogóle to Jaro zadaje...
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez emerencja » 2 lis 2011, o 00:39

no i słusznie! :)

... ale, żem nie dostała fanfar (na ten przykład za bezprzykładny w swej .../odpowiednie wstawić/ ratunek) - to haniebne! ;)

Pomijając, że choć melodia gładka, to jednak .. prawdziwym owo powyższe zdanie nie jest. Osobiście znam kilku takich, co nie kochali nikogo, nigdy. JĘZOR ;)
emerencja
 

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez jaro_gryf_666 » 3 lis 2011, o 23:17

emerencja napisał(a):" ^KAŻDA!* reguła ma wyjątki - i kij im w bary, jeśli ją, idyjoci a skukinkoty, potwierdzają!

Najwyżej zostanę okrzyknięty idyjotą a skukinkotem, ale tego stanowiska obronić muszę:
Nie istnieje reguła od której istniałyby wyjątki. Jeżeli od czegoś istnieje wyjątek, to wręcz z definicji to coś nie może być regułą.
emerencja napisał(a):*** jeśli cokolwiek zapamiętałam z lekcji (30 lat temu) logiki, to i tak wygrałam

Ja to miałem nie na logice, a na analizie. Wykładowca całkami i innymi funktorami wbijał nam do łbów, co następuje: kobieta ZAWSZE ma rację. A jeżeli nie ma i z własnej nieprzymuszonej woli przyznaje się do błędu, ZAWSZE (bez względu na okoliczności) należy spuścić głowę i pokornie przeprosić.
emerencja napisał(a):Pomijając, że choć melodia gładka, to jednak .. prawdziwym owo powyższe zdanie nie jest. Osobiście znam kilku takich, co nie kochali nikogo, nigdy. JĘZOR ;)

Ponieważ przytoczona tutaj odpowiedź jest odpowiedzią poprzez odwołanie się do autorytetu amerykańskiego muzyka. Właśnie podważyłaś słuszność tej tezy, tym samym narażając się na gniew fanatyków pana Martina.
Ja bym raczej sugerował się tymi dwoma kwantyfikatorami 'istnieje':
Weźmy dowolne x i dowolne y. Jeżeli y kocha x, to istnieje czas z taki, że 'y kocha x przez czas z', co kończy dowód w tym przypadku. Jeżeli y nie kocha x, to znaczy, że 'y kocha x przez czas 0', zatem istnieje z=0 takie, że 'y kocha x przez czas z', co kończy dowód w tym przypadku. Ponieważ przypadki te się uzupełniają, dowiedliśmy prawdziwości zdania "Dla każdego y istnieje taki x i takie z, że:
x is loved by y during the time z"


No i oczywiście FANFARY wielgie i brzmiące dla waćpanny emerencji, która to, nie zważając na godzinę późną, temat uratowuje wyciągnąwszy z czeluści zapomnienia ku uciesze forumowej społecznościji! :clap:



Jako, że moja kolej, nie przedłużam bardziej:


W leniwym nurcie Ankh znaleziono ciało. Martwe ciało. Oczywiście nie jest to niczym zaskakującym w tym mieście, jednak odkąd pieczę nad strażą objął Sam Vimes, nie może zaistnieć taka sytuacja, żeby zbrodnia była niewyjaśniona. Tym bardziej, że przy ciele nie znaleziono wizytówki gildii skrytobójców.
Pierwszą poszlaką, na jaką natknęła się straż był sztylet w plecach głównego zamieszanego. Bardzo ładny sztylet. Tak ładny, że najprawdopodobniej pełnił funkcję prezentu, chociaż przy tym ostatnim wniosku większą siłę przekonywania miał fakt, że na ostrzu wygrawerowano 'Dla Marca Hugginsa od kochającej mamy. Pamiętaj, żeby zawsze myć rączki przed jedzeniem.'
Marc Huggins niejednokrotnie bywał obiektem zainteresowania straży, toteż Vimes natychmiast wysłał Marchewę, aby przyprowadził podejrzanego.
***
-Dzień dobry panie Huggins.
Marc Huggins był niewysokim człowiekiem około czterdziestki. Normalnie, słysząc swoje nazwisko, nonszalancko odwróciłby się w kierunku przeciwnym do źródła dźwięku i przyspieszył kroku. Znał jednak ten głos. Był to głos osobnika, który i tak cię znajdzie...
-O... Pan Marchewa... Jak to miło... yyy... spotkać pana...
-Również się cieszę z naszego spotkania. Co tam u mamy? Wyzdrowiała już?
-Y... No... Tak....
-Cieszy mnie to bardzo. Pójdzie pan ze mną.
Więc już wiedzą... tak... No ale to Marchewa - przed nim nie da się uciec...
-No dobrze... Mogę jeszcze wstąpić do domu po szczoteczkę do zębów? Mama się denerwuje, jak nie myję zębów po każdym posiłku...
-Pójdziemy tam razem.
***
Wnętrze mieszkania Marca Hugginsa było bardzo... przytulne. Zdecydowanie przytulne. Nie może nie być przytulnym mieszkanie tak małe, że jego ściany wyglądają tak, jakby lada moment miały się do ciebie przytulić. Na podłodze leżało parę opróżnionych butelek po tanim piwie i kilka kartonowych opakowań po jedzeniu z agatejskiej knajpy. Obok czegoś, co z braku lepszego określenia można nazwać kanapą, na stoliku stał czerwony 'odmierzacz czasu ze wskazówkami, który uruchomi mechanizm alarmowy o ustalonej godzinie' - słynny wynalezek Leonarda z Quirmu. W zlewie leżał stos talerzy i brudnych sztućców.
-Mam... Możemy iść.
Ostatnim razem, kiedy Huggins próbował sztuczek typu 'zaprowadzę go do domu, a jak się odwróci tyłem pchnę go nożem i po sprawie' na Marchewie, nauczył się, że tego typu sztuczki nie działają na nową straż, a zwłaszcza na Marchewę.
***
-Posłusznie melduję panie komendancie, że zaprowadziłem podejrzanego do sali przesłuchań. Sierżant Detrytus pilnuje, żeby nie robił niemądrych rzeczy.
-Doskonale. Zaraz pójdziesz go przesłuchać.
Ktoś zapukał w framugę otwartych drzwi.
-Proszę, wejdź Igorze.
-Zakończyłem sekcję zwłok, sir. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci było wykrwawienie. Ewidentnie z powodu rany w plecach. Czas zgonu - mniej więcej północ. Narządy wewnętrzne w całkiem niezłym stanie...
-To ja już sobie pójdę. Resztę przeczytam w raporcie...
-Tfshszymaj. Tylko nie zrażaj się tą plamą - to nie to, na co wygląda.
Marchewa odebrał od Igora teczkę z plamą, która na pewno nie była plamą krwi - wszak Igor sam przed chwilą powiedział, że to nie to, na co wygląda - po czym udał się do sali przesłuchań.
***
Sala przesłuchań komendy straży miejskiej AM była urządzona tak, jak miliony sal przesłuchań w całym wszechświecie - prosty szeroki stół, krzesła po obu stronach - po jednym dla zadającego pytania i przesłuchiwanego - oraz trochę przestrzeni dla dużego, silnego i brutalnego gliny, który pozostanie po prostu duży, jeżeli tylko przesłuchiwany będzie grzecznie współpracował.
-Czy to pański sztylet? - Marchewa położył na stole dowód rzeczowy numer dwa (numerem jeden były zwłoki poszkodowanego).
-Nie kojarzę...
Detrytus chrupnął krzemiennymi stawami w palcach.
-Radzę się zastanowić nad odpowiedzią. Myślę, że tekst na ostrzu będzie dla pana wystarczającą wskazówką.
Huggins skrzywił się, gdy zobaczył grawerunek.
-No dobra. To faktycznie mój sztylet. Dostałem go od mamy rok temu na urodziny...
-Kiedy ostatnio widział pan ten sztylet?
-Nie wiem... Może miesiąc temu... - zastanowił się, po czym dodał - Ktoś mi go ukradł. Tak. Zdecydowanie ukradł. Podam nawet nazwisko i adres.
-Dziękuję. Z pewnością skorzystamy z pańskiej wiedzy. Co pan robił ostatniej nocy mniej więcej o północy?
-Spałem. Wie pan... pracowity dzień. Położyłem się koło dwudziestej i od tamtej pory spałem jak zabity aż do dziesiątej rano. Pospałbym dłużej, ale budzik rozdzwonił się jak sto diabłów...
-Kłamie pan. - to stwierdzenie wywołało grymas przerażenia na twarzy Hugginsa - Kłamie pan, a sierżant Detrytus, który dziś mi asystuje, zna bardzo dużo sposobów na wyciąganie prawdy. - jakby na potwierdzenie tych słów troll ponownie chrupnął palcami - Tak długo, jak będzie pan mówił prawdę, przesłuchanie będę prowadził ja. Zacznijmy więc od początku: Czy to pański sztylet?...
***
Huggins do końca przesłuchania nie odważył się skłamać - skąd Marchewa wiedział, że jego alibi jest lipne? Przecież pilnował, żeby nikt go nie widział, a zanim wyszedł z domu zostawił poduszki tak ułożone, żeby po zerknięciu przez okno było widać, że ktoś leży w łóżku... Skąd wiedział? No skąd?
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez emerencja » 4 lis 2011, o 01:20

jaro_gryf_666 napisał(a):nie istnieje reguła od której istniałyby wyjątki


Może to zbyt okrutne, ale chciałabym zwrócić Ci Jaro uwagę, że
żyjemy w świecie, w którym każdy dzień przeczy Twemu twierdzeniu.. Oczywiście wiem, że życie z zeszytem pokrytym cyferkami jest piękne, równe i przewidywalne..., ale czasem trzeba jednak iść po mleko .. (i wtedy wszystko się sypie... helas! we wzorach oczywiście nie było o tym, ze sklepikarka miała okres i nie miała wydać, więc nie mając mniej niż 100 złotych w poniedziałek rano, musiałeś zrezygnować ze śniadania**. Wiem, to boli - ale życie nie jest tak proste i eleganckie jak matematyka i jej królewskie wzory). No nie jest! Bo inaczej nie byłoby słoni i smoków z Komodo!
Niestety słowo "reguły" ma nie tylko matematyczne konotacje.. co ja na to poradzę... (np. w języku włoskim jest więcej wyjątków niż reguł [statystycznie - nic na to nie poradzę] ;)

Oczywiście nie mam szans sprostać zagadce Inkwizycji - i nawet nie będę próbować ... jej czytać :( [znam wszak swe miejsce w szeregu] :)

Ale, co do końcowej wypowiedzi Inkwizycji, przykro mi, nijak nie mogłam "everybody" uznać za kwantyfikator mały /pewnie zboczenie zawodowe kazało mi się kierować jednak kolejnością w tekście/ co oczywiście o niczym nie świadczy/ .. cóż.. - tylko taka obrona mi pozostała ;)

**Oczywiście we wzorach teorii chaosu - by się to znalazło, ale ile razy idąc rano po chleb - człek analizuje teorię chaosu?
emerencja
 

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez VimesVetinari » 4 lis 2011, o 11:43

Jeśli "odmierzacz czasu ze wskazówkami, który uruchomi mechanizm alarmowy o ustalonej godzinie" był ustawiony na 10, a szanowny pan Huggins położył się o 20 to pierwszy raz został obudzony o 22 (czyli też 10), a więc nie spał jak zabity.

PS: Świetna zagadka, miło się czytało ;)
"Gdzie jest moja krówka?"
Avatar użytkownika
VimesVetinari żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 136
Lokalizacja: Kraków/Kielce
Reputacja: 75

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez jaro_gryf_666 » 4 lis 2011, o 18:36

emerencja napisał(a):Oczywiście nie mam szans sprostać zagadce Inkwizycji - i nawet nie będę próbować ... jej czytać :( [znam wszak swe miejsce w szeregu] :)

Łamiesz mi serce :( Wszak pisałem ją specjalnie z myślą o Tobie...
VimesVetinari napisał(a):Jeśli "odmierzacz czasu ze wskazówkami, który uruchomi mechanizm alarmowy o ustalonej godzinie" był ustawiony na 10, a szanowny pan Huggins położył się o 20 to pierwszy raz został obudzony o 22 (czyli też 10), a więc nie spał jak zabity.

Prawidłowa odpowiedź - Twoja kolej :)
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez emerencja » 5 lis 2011, o 13:49

jaro_gryf_666 napisał(a):Łamiesz mi serce :( Wszak pisałem ją specjalnie z myślą o Tobie...



Oj przepraszam!!! (tu emotka: kwiaty w obfitym bukiecie i wielka czekolada w kształcie serca przebitego strzałą, z likierem ulubionym Ci)
Już się zabieram do czytania :shifty: (zwłaszcza, że znając rozwiązanie - nie dostanę kolejnego ataku kompleksów niższości, które w kontekście tego topicu akurat nie są żadnym kompleksem, a jeno suchym faktem... *** Do dziś moja Ciocia - wykładowca matematyki na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie - łamie sobie głowę czemum taki tuman, skoro podobno uczona byłam dobrze - sama o to zabiegała).
Pragnę jeszcze przeprosić Jaro, za moje durnowate "polemiki"... miałam wielką pokusę skasowania ich, by wymazać wstyd, jaki mnie naszedł po ich ponownej lekturze... ale w ramach pokuty postanowiłam zostawić :cry:

*** marne bowiem to pocieszenie, że nikt mojej nie odgadł... ;)
emerencja
 

Re: Zagadki Logiczne

Postprzez VimesVetinari » 6 lis 2011, o 00:06

Poniżej zapisano kilka zdań w języku solresol i ich polskie tłumaczenia w losowej kolejności.

1. La resolsoldo dolamido solla.
2. Domi solsifa solla.
3. Domi ladorela la refaredo dofasolmi.
4. La resolsoldo solsido fasimire.
5. La domifasol dofasolmi domilado remisifa.

A. Stolarz szybko biegnie.
B. Stolarz zawsze milczy.
C. Ładne dziecko mówi powoli.
D. Ty się zawsze śmiejesz.
E. Ty sprzedajesz ładną szafę.

Zadanie polega na połączeniu odpowiednich tłumaczeń ze zdaniami w języku solresol. Dodatkowo należy przetłumaczyć:

1)La resolsoldo laredola la refaredo misolfado.
2)Domi fasisol lasol.
3)Starzec nigdy nie mówi.
"Gdzie jest moja krówka?"
Avatar użytkownika
VimesVetinari żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 136
Lokalizacja: Kraków/Kielce
Reputacja: 75

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

I dlatego rodzimy się w wodzie, nie zabijamy delfinów i spoglądamy w stronę gwiazd.

Nacja, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron