Pratchettowe dyskusje..

Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez l1l1th » 17 lip 2011, o 11:08

Z tym czytaniem to prawda, mało dzieci czyta książki. Ale to jest wynik że rodzice nie zaszczepili tego w domu, bo szkoła - co tam szkoła, dom jest najważniejszy.
Avatar użytkownika
l1l1th żeńska
Student Magii
 
Posty: 75
Lokalizacja: oświęcim
Reputacja: 40

Reklama

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez ZaczymajCzas » 14 sie 2011, o 02:30

A ja osobiście zachęciłem jedną osobę do Pratchetta. Lubi koty, a że KOTY SĄ MIŁE, to nie było większego problemu. Tak, więc, kilka książek już przeczytała.
WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
- Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA.
Avatar użytkownika
ZaczymajCzas męska
Student Magii
 
Posty: 50
Lokalizacja: Tarcza Zegarka
Reputacja: 57

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marw » 12 wrz 2011, o 18:17

l1l1th napisał(a):Z tym czytaniem to prawda, mało dzieci czyta książki. Ale to jest wynik że rodzice nie zaszczepili tego w domu, bo szkoła - co tam szkoła, dom jest najważniejszy.

Tylko, że zazwyczaj jeżeli jest wprowadzanie w domach czytania, to jest to odbierane jako obowiązek, a nawet kara i w związku z tym dzieci się buntują przeciwko temu od małego.


Wpadłem na pomysł, czy by nie zacząć znajomych na facebooku molestować (<diaboliczny śmiech>) tzn na tablice manifesty nakłaniające do Pratchetta, prywatne wiadomości nakłaniające do pratchetta, jakieś nagrody za czytanie pratchetta (hehe coś typu "kliknę ""lubię"" jeżeli przeczytasz pratchetta"), kubki, koszulki, tatuaże, chrupki...eee. no może bez przesady, ale coś w ten deseń.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Elencza » 14 wrz 2011, o 20:44

Zachęciłam meho chłopa do czytania, na dzień dzisiejszy jeszcze nie Pratchetta, ale dojdę i do tego.
Chłop mój czytać nie lubi, nad czym mocno ubolewam, ale nikt nie jest doskonały. Kupiłam mu grę "Wiedźmin" i ku mojemu zdziwieniu po 2 tygodniach po otrzymaniu prezentu zapytał czy mogę mu pożyczyć pierwszy tom opowiadań Sapka.
Co przeczyta jedno opowiadanie - dzwoni mi powiedzieć, że przeczytał :) (nie zdradziłam sie jeszcze z tym, że w tym czasie ja był już całą książkę skończyła, po co go zniechęcać, nich się wdraża :mrgreen:
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marw » 15 wrz 2011, o 05:35

Cholera dałem gościowi (kolega z klasy) do przeczytania "Pomniejsze bóstwa", koleś nie przeczytał "bo tam politeizm jest", konkretnie chodziło mu o to, że "żółwiki czczą"... Zadziwiają mnie wszyscy Ci którzy mają klerykalne/mocno religijne podejście do lektur. Zamiast podchodzić do tego na zasadzie "o jak fajnie to autor wymyślił!", to oni wolą reakcje w deseń "NIEWIERNY! Gdzie mój krzyż, biblia i płonący miecz?!?!?!". Następnym razem zaserwuję gościowi Mordimerka Piekary, ciekawe, czy padnie na zawał... :twisted:
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Lady_Behemoth » 5 paź 2011, o 15:22

Hmmm... tak, a propos czytających dzieci-mam do was pytanie?
Otóż usilnie od jakiegoś czasu, próbuje wpoić w mojego brata miłość do książek, niestety z mizernym skutkiem.
Dzieciak ma 10 lat (tak wiem - młode to to, ale ja w jego wieku wciągałam literaturę) i NAPRAWDĘ ciężko jest go przekonać do przeczytania czegokolwiek, nie wspominając już o lekturach szkolnych :P
Zastanawiałam się czy nie dać mu czegoś fajnego do poczytania, ale nie wiem czy Pratchettowski język nie będzie dla niego zbyt uciążliwy w tym wieku i czy młody będzie w stanie zrozumieć to co czyta (jest bardzo roztargniony).
Zastanawiałam się nad "Wolnymi Ciut Ludźmi", aczkolwiek nie wiem... jak myślicie, czy 10 letni umysł będzie w stanie przyswoić coś takiego? :P
"Piekło, to ja wciągam nosem..."
Avatar użytkownika
Lady_Behemoth żeńska
Student Magii
 
Posty: 19
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 34

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Aiyanna » 5 paź 2011, o 16:57

Ja dopadłam swojego brackiego (lat 6/7), kiedy leżał chory w łóżku i nie mógł mi zwiać :mrgreen: Zaczęłam mu czytać na głos Maya i zostawiałam w najciekawszych momentach, żeby go ciekawość zżerała. Potem podrzucałam co ciekawsze książki z różnych gatunków, żeby mu poszerzyć horyzonty myślowe. I tak jest do tej pory - przejmuje ode mnie zainteresowania, począwszy od Indian a skończywszy na anime. Na szczęście książki wybiera już sam.
A żeby za bardzo nie odbiegać od tematu - Pratchetta też mu podrzucałam. :D Czytał bez większych oporów i bardzo mu się podobało ale na razie ma dosyć. Nie wiem czemu, przesyt?
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dżon » 5 paź 2011, o 17:59

Jak chcesz mu dać cokolwiek fajnego, to może Makuszyński?
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Lady_Behemoth » 5 paź 2011, o 19:41

Wiesz stwierdzenie "cokolwiek" jest tutaj bardzo mocno powiedziane :) Dzieciak jest bardzo wybredny, więc wiem, że musi być to coś "niesamowitego" co go wciągnie. Jemu z trudem przychodzi czytanie komiksów "Bo mu się nie chce" :P
Dlatego wiem, że musi być to lektura wyjątkowa coby go zainteresować.
(No niestety, komputery robią swoje i rozleniwiają część młodszego pokolenia.)

A co byś Makuszyńskiego w sumie sugerował? ("Szatana z Siódmej Klasy" mu na razie daruję bo wiem, że przez to nie przebrnie)

W ogóle wybaczcie za offtop ^^"
"Piekło, to ja wciągam nosem..."
Avatar użytkownika
Lady_Behemoth żeńska
Student Magii
 
Posty: 19
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 34

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dżon » 5 paź 2011, o 19:45

Jak nie? :P Ja bym właśnie to. A jak nie to, to "Bezgrzeszne Lata".

Albo z innej beczki - "Znaczy Kapitan" Borchardta.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Motopompa » 5 paź 2011, o 19:52

Jakoś właśnie jakoś w okolicach jego wieku zaczynałem się zaczytywać Panem Samochodzikiem. Sympatyczny był i wciągał :P
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Corvus26 » 5 paź 2011, o 19:59

Ja w jego wieku (stało się jestem starym zgredem :? ) zaczytywałem się w Panu samochodziku Nienackiego oraz w serii o trzech detektywach sygnowanych nazwiskiem Hichcocka. ŚD może trochę przerosnąć dziesięciolatka, a tytułów mistrza skierowanych do młodszych czytelników nie czytałem poza Wolnymi Ciutludźmi właśnie ale jakoś nie przekonał mnie ten tytuł.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Dżon » 5 paź 2011, o 20:01

A tu też dobrze mówicie
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Nobby Nobs » 5 paź 2011, o 20:10

Maurycego można spróbować. Jak miałam 10 lat (albo coś koło tego...) to właśnie po raz pierwszy go przeczytałam. ;)
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Lady_Behemoth » 5 paź 2011, o 20:20

Bardzo mnie cieszy fakt, że odpowiedziało mi, aż 3 facetów bo w tej materii chyba faktycznie lepiej się orientują co łatwiej chłonie umysł 10 letniego chłopca ;)

No nic, będę próbować ;) Jak nie przejdzie nic z naszych polskich autorów to wezmę się za aplikowanie Pratchetta :)

W każdym razie dzięki moi mili, będę kminić -jak się uda (cokolwiek) to niezwłocznie powiadomię o powodzeniu misji :D
"Piekło, to ja wciągam nosem..."
Avatar użytkownika
Lady_Behemoth żeńska
Student Magii
 
Posty: 19
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 34

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Można przebić trolla mieczem, ale to wymaga praktyki, a nikt nie ma okazji praktykować więcej niż raz

Blask fantastyczny, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron