Świat Dysku

Wzory świata dysku pod tatuaż

O płaskim świecie dyskusje

Re: Wzory świata dysku pod tatuaż

Postprzez grace » 24 sie 2011, o 10:57

Jeśli ktoś jeszcze ma lub zamierza sobie zrobić dyskowy tatuaż to koniecznie napiszcie do mnie!
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Wzory świata dysku pod tatuaż

Postprzez tter282 » 24 sie 2011, o 13:12

Sam raczej unikam wzorów "charakterystycznych", pochodzących wprost spod ręki grafika mniej lub bardziej znanego, raczej traktuję je jako bazę i inspirację do stworzenia kompozycji. Kompozycja z okładkowych motywów jak najbardziej brzmi interesująco, trzeba tylko znaleźć dobrego rysownika, który nieco "schowa" charakterystyczną kreskę panów K&K. Ot takie małe moje zdanko ;)

A jak mawiali Starożytni Murzyni: "KTO SIĘ NIE DZIARA TEN FUJARA" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Poprzednia strona

Powrót do Świat Dysku

Ysabell płakała. Nie szlochała jak dama, ale łkała głośno, pociągając nosem – jakby bąble powietrza z podwodnego wulkanu ścigały się, który pierwszy dotrze na powierzchnię. Łkania wyrywały się pod ciśnieniem, dojrzałe latami nieszczęścia.
- Ehm... - powiedział Mort.
Drżała jak wodne łóżko w strefie wstrząsów sejsmicznych. Nerwowo szperała po rękawach szukając chusteczki, ale byłaby ona tak nieprzydatna jak papierowy kapelusz podczas burzy z piorunami. Próbowała coś powiedzieć, lecz wydobywała z siebie jedynie strumień spółgłosek przerywanych łkaniem.
- Ee... - powiedział Mort.
- Zapytałam: jak myślisz, ile mam lat?
- Piętnaście? - zaryzykował.
- Szesnaście – zawyła. - A wiesz, jak długo mam szesnaście lat?
- Przepraszam, ale nie ro...
- Pewnie, że nie rozumiesz. Nikt nie rozumie. - Wysiąkała nos i mimo drżenia dłoni starannie wetknęła dość mokrą chustkę z powrotem do rękawa.
- Ty możesz wyjeżdżać – powiedziała. - I jesteś tu za krótko, żeby się zorientować. Nie zauważyłeś, że czas stoi tu w miejscu? Oczywiście, coś płynie, ale to nie jest prawdziwy czas. On nie potrafi stworzyć prawdziwego czasu.
- Aha...
Kiedy znów się odezwała, mówiła cienkim głosem, spokojnie, a przede wszystkim odważnie, jak ktoś, kto mimo fatalnej sytuacji wziął się w garść, ale lada chwila może wypuścić.
- Jestem szesnastolatką od trzydziestu pięciu lat.

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników