Załatany Bęben

Grill na końcu świata

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 8 sie 2011, o 19:34

Do spania kocyk/śpiwór, bo łóżek i materacy Ci u mnie dostatek :)

U mnie w pokoju: jedno miejsce w moim łóżku (ze mną oczywiście, bo swojego łóżka całkiem nie oddam ;P), jedno na kanapie, 2-3 na 2 osobowym materacu, karimata, u brata w pokoju: 3-4 miejsc na jego łóżku, 1-osobowy materac, na dole w salonie: 2-3 miejsca na kanapie, 2 1-osobowe dmuchane materace i na upartego można rozłożyć rogówkę w kuchni, czyli kolejne 2 miejsca, co razem czyni od 13 do 18 miejsc do spania :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Reklama

Re: Grill na końcu świata

Postprzez ratharienn » 8 sie 2011, o 20:34

Jestem za oddaniem Ci monet, kiedy już przyjedziemy (nie jestem najlepsza w przelewach - nie ufam bankom, dokładnie jak moja babcia).

Czyli wszelkie napoje procentowe wieziemy ze sobą? Czy jak? Bo się doczytać nie mogę...
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Grill na końcu świata

Postprzez reeven » 8 sie 2011, o 23:56

szpaq napisał(a):ale nie w Breslau.
sprawdź w Carrefurze ;)

Z tego co wyczytałam to trunki bierzemy ze sobą,bo sklepy będą pozamykane.Piwo chyba kiepsko przetrwało by taką drogę...to chyba jakieś wino by się zdało ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 9 sie 2011, o 06:20

Z kupnem piwa to akurat nie jest problem, bo to można w moim wsiowym sklepie kupić, ale cała reszta to już mogą być schody :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez szpaq » 9 sie 2011, o 09:04

możliwe że opchnę kumplowi stary telefon za kratę browara to przywiozę, Kingo a jaką masz dużą lodówkę? ;)
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 9 sie 2011, o 12:35

W piwnicy stoi taka 1,2m pusta lodówka, sprawdzona w bojach imprezowych :) zawsze się wszystko w niej mieściło, jak się nie zmieści to się postawi z boku, a potem włoży jak się ciut opróżni :)
A jak jeszcze coś trzeba będzie na szybko zimne, to zamrażarka duża też stoi, a dzisiaj została dość mocno opróżniona bo z babcią pasztet robię :) częściowo na zlot :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez nanny_ogg » 9 sie 2011, o 16:14

Kinga napisał(a): bo z babcią pasztet robię

- przeczytałam: "bo z babci :shock: pasztet robię"... :eh:
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Mogget » 9 sie 2011, o 16:57

Dojazd w miarę ok mam, nie chce mi się szukać i czytać całego tematu, więc pytam: zjazd w sobotę, odjazd w niedzielę? jak wrócę do domu to sprawdzę czy powrót będę miał
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Anima Vilis » 9 sie 2011, o 17:17

ojej, jak ten temat szybko się rozwija. Ze względu na mój wegetarianizm oprócz dokładania się do ogólnej ściepy mogę coś upichcić. Zawsze to jakaś egzotyczna odmiana dla mięsożerców :D Do tego wino domowej roboty niemal gwarantowane.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 9 sie 2011, o 17:54

Tak dokładnie, przyjeżdżacie w sobotę, wypuszczam was w niedzielę :)

A powrót na pewno będziesz miał, do Wrocławia co godzinę pociąg, to na pewno coś z przesiadką znajdziesz :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez ratharienn » 10 sie 2011, o 22:43

Ile czasu się do Ciebie jedzie z Wrocławia?
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Kinga » 11 sie 2011, o 06:09

Ciopągiem 3 godziny do Katowic, a potem niecałe 40 minut autem do mnie. Autem, to zależy od kierowcy i auta, ja jadę 2h40min, ale raczej nie przekraczam 110 na autostradzie, bo ponieważ, albowiem, gdyż przy większych prędkościach autko mi serce przez portfel wyrywa...
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Carol » 14 sie 2011, o 17:53

No i klops. Bardzo żałuję, ale niestety nie uda mi się przyjechać.
Dobrej zabawy życzę wszystkim i do zobaczenia innym razem mam nadzieję.
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Grill na końcu świata

Postprzez reeven » 14 sie 2011, o 22:17

Ale smutno :( to ile teraz osób będzie.Rath chyba też coś pisze,że jej nie będzie....
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Carol » 14 sie 2011, o 22:35

Gdyby tak można się było teleportować na 2-3 godziny... no ale wyprawa w sumie na dwa dni niestety odpada w tym tygodniu.
Następnym razem się uda :)
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

William odruchowo chciał polubić Vimesa, choćby z powodu wrogów, jakich sobie narobił. O ile jednak mógł się zorientować, wszystko na temat tego człowieka należałoby poprzedzić słowem "fatalnie" - się wyrażał, wykształcony, wyglądał, całkiem jakby potrzebował drinka.

Prawda, dodał(a) Brethil

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników