Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Totalny offtop

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Re: Totalny offtop

Postprzez Marek_Sobczak » 25 lip 2011, o 16:03

1. Sprawdzanie biletu w MPK 1 stycznia o 5 nad ranem(!).
-Bilecik!
-Mam.
Tak była satysfakcja :)

2. -Pan te obliczenia wziął z sufitu! Zupełna bzdura! Proszę to poprawić i oddać za tydzień! Jakim cudem fi wyszło panu ujemne?
-Bo zacząłem od odwrotnej polaryzacji. To chyba nie zbrodnia?
Po chwili milczenia i kolejnym rzuceniu okiem na sprawozdanie.
-Ale wyraz niechlujstwa. Proszę się trzymać na przyszłość wyznaczonego przebiegu ćwiczenia. To nie filologia, żeby od dupy strony zaczynać. Cztery. - stwierdził mój profesor ukochany Kusy Marcin na zajęciach z fizyki klasycznej.

3. -Przewrócił Pan słupek. Jak Pan prowadzi!?
-Nie przewróciłem.
< zerka do tyłu raz jeszcze>
-A może i Pan nie przewrócił, ale to zwykły fuks.
Na kursie prawa jazdy przy pierwszym wykonaniu łuku.

3 sytuacje kiedy ktoś sprowadził Cię do parteru (nie chodzi o sztuki walki, ale jak wyżej o znaczenie strikte metaforyczne).
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Reklama

Re: Totalny offtop

Postprzez Motopompa » 25 lip 2011, o 20:51

1. "Ale z ciebie dupek" powiedziała dziewczyna, wobec której zachowałem się jak dupek.

2. "Verbum to z łaciny słowo" - nauczycielka, gdy wyraziłem swoje zdanie (opierające się na "bo tak mi się wydaje" :roll: ), że komunikacją niewerbalną nie jest np. "Hmm"

3. "A bo wiesz, taka mała impreza, tylko kumpli zaprosiłem" kumpel, opowiadający mi o imprezie, o której nie wiedziałem.

A, popłynę z prądem: 3 sytuacje w których czułeś/czułaś się jak dupek/(dupka? :lol: )
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Totalny offtop

Postprzez szpaq » 26 lip 2011, o 13:51

1. jak spieprzyłem swojej (następnego dnia byłej) dziewczynie studniówkę. zrehabilitowałem się rok później zapraszając ją na własną studniówkę.

2. jak wybyłem z domu do znajomej na kilka dni zamiast jechać na obóz kwatermistrzowski, nikomu o tym nie mówiąc (nie miałem wtedy jeszcze 18 lat).

3. jak byłem jeszcze z dziewczyną z punktu pierwszego razem spotykałem się z inną.

pytanka jak u Motopompy.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Totalny offtop

Postprzez nanny_ogg » 26 lip 2011, o 22:49

1.Kiedy gościu,którego przez całe lata uważałam za przyjaciela i broniłam jak lwica przed złymi (tak myślałam) językami okazał się szują. (Czułam się jak dupek przypominając sobie swoje rzucanie się na innych w jego obronie ).
2. Gdy w pewnym dużym mieście na dworcu okazało się,że bardzo sympatyczna para (lat ok 20), której przed chwilą udzieliłam wsparcia finansowego oraz oddałam dość pokaźną torbę wiktuałów w odpowiedzi na wzruszającą historię okradzenia itd. 4 metry dalej, już bez mojej torby (pewnie ja gdzieś upchnęli)sprzedają tę samą historyjkę kolejnej naiwnej...
3.Gdy (całe wieki temu)na drugi dzień po wysłuchaniu tłumaczeń mojego ówczesnego chłopaka dotyczących przerwy w kontaktach i zapewnień,że "tylko ty" i że "nikt inny" zobaczyłam go idącego "za rękę" i miziającego się z długowłosą laską...

3 mrożące krew w żyłach przygody...
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Totalny offtop

Postprzez emerencja » 27 lip 2011, o 12:27

1. Kiedy 9 lat temu, w górach Liban w maju (na dole temp. +25) dopadła nas najpierw śnieżyca (pikuś) a potem lawina kamienna..
2. Kiedy lat temu 37 w nocy, do chałupy, gdzie byliśmy sami (znaczy dzieci w wieku od 6 do 8) z dziadkiem, który był po wylewie - zaczął się dobijać jakiś agresywnie wydzierający się,pijany facet... Byłam tak przerażona, że postanowiłam popełnić samobójstwo..tłukąc skronią w kant ściany.
3. Kiedy kilkanaście lat temu, polując na dobrą falę na Bałtyku, dostałam się w to miejsce, gdzie fala już tylko podbiera i odpływa (za to mocno kryje) i mimo długie młócenia łapami posuwałam się jedynie wgłąb morza miast ku plaży ...

jeszcze raz - jak wyżej (z babskiej ciekawości) :)
emerencja
 

Re: Totalny offtop

Postprzez szpaq » 1 sie 2011, o 13:31

1. jak dostałem udaru niedokrwiennego mózgu i nie mogłem ruszać lewą częścią ciała przez kilka godzin. pamiętam czołganie się do telefonu i to jak wyglądała moja twarz w lustrze. brrr...
2. kiedy podczas zabawy na linach asekurowałem kumpla z dołu a ten jełop coś źle założył linę na "ósemkę" i w pewnym momencie zejście ześlizgnął się zawisł głową w dół i plecami do ściany. na ziemię nie spadł tylko dla tego że jakimś cudem lina się zaplątała na karabinku.
3. podczas rejsu kiedy zablokował nam się miecz w łajbie (czego nie byliśmy świadomi), wiało chyba w siódemkę i w przechyle zaczęliśmy płynąć bokiem. w najgorszym momencie od krawędzi burty do lustra wody było mniej niż dziesięć centymetrów.

jeszcze raz to samo.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Totalny offtop

Postprzez Anima Vilis » 2 sie 2011, o 10:39

1. Tatry..wycieczka na granaty i straszliwa burza która dopadła nas pod szczytem. Miałam bardzo śliskie buty (kiedyś to były dobre buty górskie, ale tego dnia przekonałam się, że już odsłużyły swoje) i w pewnym momencie poślizgnęłam się i runęłam w stronę przepaści. Tata złapał mnie w ostatniej chwili.
2. Raz z koleżanką postanowiłyśmy potrenować malowanie i tagowanie na murze od jakiegoś nieukończonego domku za moim osiedlem. poszłyśmy tam w nocy po drodze nakręcając się na głupie historie o duchach.Dotarłyśmy na miejsce i już miałyśmy zaczynać gdy w pewnym momencie tuż za nami w krzakach usłyszałyśmy jakiś głos..nie wiedziałam, że umiem tak szybko biegać.
3. Łódź jest podobno najniebezpieczniejszym miastem polski. Nie wiem czy to prawda,ale znam powiedzenie: Krew na ścianach, szare ulice to śródmiejskie okolice. Dodatkowe punkty za niebezpieczeństwo łódź otrzymuje za trzy ulice zwane: Limanka, Włókienka i Abramka. I tak się jakoś ostatnio złożyło, że musiałam iść negocjować i ugadywać się w paru kwestiach z chłopakami z Włókienki (na marginesie wspomnę, że ulica ta kiedyś nazywała się kamienna i to o niej jest mowa w "kochankach z ulicy kamiennej" Osieckiej). Ogólnie nie wyszło źle, ale szłam tam z sercem na ramieniu, a przyjaciółka pytała, czy jeśli nie wrócę to może wziąć moją biżuterię i lapka.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Totalny offtop

Postprzez Ras Forumowicz » 2 sie 2011, o 14:47

1. Kilka lat temu w Kazimierzu Dolnym widziałem ducha. Było już ciemno , rodzice z siostrą siedzieli w jakiejś knajpie przy rynku (ja miałem wtedy koło 10 lat). Sam wyszedłem na rynek, żeby pobawić się pistoletem na kulki :D. Rynek był pusty. Na środku stała stara studnia, właśnie z tej studni wypłynęło coś lekko białego (trudne do opisania). Uformowało się w kształt człowieka i zaczęło iść w przeciwną stronę. Byłem tak przestraszony, że nie mogłem się odezwać, ani ruszyć. Nagle ktoś z drugiego końca rynku krzykną i zobaczyłem błysk (chyba flesza z aparatu. Wtedy w miejscu gdzie stał duch zrobiła się czarna plama, która zasłoniła jakiś neon (a może mi w oczach pociemniało). Stałem jeszcze kilka sekund bez ruchu. Nagle przebiegł przede mną czarny kot, zatrzymał się pół metra ode mnie, spojrzał się na mnie (czerwonymi oczami, miaukną i uciekł.
2. Wigilia, miałem wtedy koło 12 lat. Już po kolacji namówiłem Tatę, żeby pozwolił mi się pobawić zapałkami (mam piromańskie zapędy ;) ). Tata stał przy mnie i palił papierosa (na balkonie), a ja postanowiłem podpalić pudełko zapałek. Wypalił się dokładny (równy) pentagram. Żarzył się jeszcze przez chwilę i pudełko spaliło się doszczętnie. Ojciec też widział...
3. Maiłem chyba 8 lat. Jadłem coś i zakrztusiłem się. Szybko pobiegłem do kuchni. Nie mogłem nic powiedzieć, więc zacząłem wydawać różne dziwne dźwięki. Rodzice myśleli, że to jaki żart, i znów się odwrócili (chyba robili jakieś jedzenie). Kopnąłem tatę, wtedy zrozumiał, że coś rzeczywiście jest źle. Zacząłem pokazywać, że się duszę. Nie mogli mnie odratować przez trochę czasu (nie umiem określić). Zaczęło mi się robić szaro przed oczami, i wtedy wreszcie odkrztusiłem. Masakra.

Wiem, że trudno uwierzyć w 2 pierwsze historie, ale zapewniam, że są prawdziwe.
Ps. Jestem zdrowy psychicznie :)
Za kilka dni ORF. Wcześniej jadę jeszcze na żagle, więc jak się przed festivalem utopię to będę na prawdę zły!
Avatar użytkownika
Ras Forumowicz męska
Student Magii
 
Posty: 46
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 25

Re: Totalny offtop

Postprzez Dicey Reilly » 2 sie 2011, o 18:40

(Ja to jestem spostrzegawcza, dopiero po kilku minutach wypatrzyłam jakie pytania mają być). Rozumiem że jeszcze raz to samo.
Ja mam tylko dwie sytuacje.
1. Niosąc zwinięty gąbkowy materac na stryszku z zamiarem przerzucenia go przez wnękę w podłodze na dół straciłam równowagę jak na ironię odwrócona plecami do stromych schodków. I fiuuu, Dicey leci. Turlając się po stopniach całe życie przeleciało mi przed oczami, na szczęście skończyło się tylko stłuczonym tyłkiem.
2. Schodząc ze skalistej dość wysokiej góry trzeba było przejść dwa metry po półeczce na której mieściło się pół stopy a w dół trochę by się leciało. Deszcz na dodatek padał=wszystko śliskie. Ja miałam trochę gorzej niż towarzyszka bo niosłam kilka kilo w plecaku. W moich oczach było strasznie.

To może żeby monotonnie nie było:
1. Co najbardziej irytuje Cię w płci przeciwnej?
2. Masz jakieś (bohaterskie) blizny/znamiona?
3. Karać czy chwalić?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Totalny offtop

Postprzez Marek_Sobczak » 2 sie 2011, o 20:07

1. Nic. Damy są fascynujące. Nawet jeśli z jakiegoś powodu mnie denerwują to jak złościć się na urocze dziewczę. Mama mnie nauczyła, że nie wypada:)
2. Pięć centymetrów w poprzek lewej łydki. Nie wiem czy bohaterska. Wynosiłem sąsiadce staruszce śmieci, a pech chciał, że jakiś kawał szkła wyszedł z boku worka i uczynił mi pamiątkę na całe życie.
3. Chwalić wyłącznie zasłużenie (weryfikację tej wypowiedzi pragnę przeprowadzić kiedy na świat przyjdzie Marek Junior - zostawiam sobie tutaj furtkę na zmianę światopoglądu:) )


1. Kiedy Pierwsza miłość wkroczyła w Twoje życie?
2. Jak długo trwała?
3. Czy było warto?
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Totalny offtop

Postprzez reeven » 2 sie 2011, o 20:24

1.Jakieś 5 lat temu.Dawno temu i nie prawda...;).
2.A czy tak naprawdę się kończy?
3.Wszystko co nieodwzajemnione przynosi tylko ból...więc chyba nie było warto.Ale dzięki temu zmieniłam się więc jednak coś temu zawdzięczam ;).Gorzej,że od tamtej pory nic podobnego mi sięnie przytrafiło :P. (swoją droga ciężkie pytania :P )

1.Najbardziej spontaniczna decyzja ?
2.Kto Ciebie nigdy nie zawiódł?
3.Przyjaźń męsko-damska...istnieje ?
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Totalny offtop

Postprzez Utis » 2 sie 2011, o 20:37

1. Nie podejmuję spontanicznych decyzji jeśli nie muszę. Dlatego nie wiem, która była "najbardziej".
2. Ciężkie pytanie. Pierwsza do głowy przyszła mi matka chrzestna.
3. Oczywiście. Choć może zdarza niezbyt często lub trwa niezbyt długo.

1. Twoje największe spełnione marzenie to...
2. Co sprawia Ci największą radość, gdy pojawia się we śnie?
3. Co motywuje Cię do podejmowania wysiłku na co dzień?
Avatar użytkownika
Utis
Mag II stopnia
 
Posty: 248
Lokalizacja: Biłgoraj
Reputacja: 166

Re: Totalny offtop

Postprzez Marek_Sobczak » 2 sie 2011, o 20:45

1. Też pytanie - Moja Dama. Zawsze chciałem iść przez życie z kimś przy boku. Niby pies czy kot wystarczą, ale jednak to nie to samo co ukochana. Więc dziękować Bogu czy co było przyczyną, że jest dane mi zaznać miłości.
2. Lubię jak śni mi się przeszłość. Fajnie niekiedy przeżyć na novo coś co już się czuło. Szczególnie jeśli historia dzieje się inaczej.
3. Ja sam. Ambitny jestem. I to jak mnie ktoś docenia. Nic więcej nie potrzeba.

1,2,3 - wydarzenia po których zapytałeś/aś siebie: "O co w tym wszystkim chodzi?"
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Totalny offtop

Postprzez szpaq » 2 sie 2011, o 21:36

1. śmierć Babci i Dziadka (małżeństwo) w jedną noc z tym że Dziadek umarł na raka (po dwutygodniowej śpiączce farmakologicznej), a sześć godzin wcześniej Babcia zmarła na zawał, odrazu powiem że to nie było nic w style że razem odeszli i to było piękne czy coś, nie żyli ze sobą od kilku ładnych lat.
2. widok strasznie zaniedbanej zakonnicy (lat około 90), ze złamaną szyjką kości udowej, której siostry z zakonu nie pomogły się nawet umyć.
3. człowiek który jadąc po pijaku samochodem zabił trójkę dzieci, a w szpitalu płakał że mu prawo jazdy odbiorą.

trzy sytuacje po których coś się w Tobie zmieniło.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Totalny offtop

Postprzez Elencza » 3 sie 2011, o 10:42

1. Przeczytanie sagi Sapkowskiego. Zmieniło to totalnie mój pogląd na literaturę fantasy, postrzegania świata i innych ludzi, rozwinęło ironiczne podejście do życia
2. Którejś nocy w akademiku, ok.3 nad ranem, od porządnie pijanego znajomego usłyszałam, że nikt ze mną dłużej nie wytrzyma. Oj, boli do tej pory, a ja się nadal uczę chodzenia na kompromisy.
3. Odebrałam telefon od bliskiej mi osoby, „Jestem po płukaniu żołądka, w szpitalu na toksykologii. Jednak połknąłem te leki i popiłem alkoholem. Przepraszam.” W tym przypadku wszystko się zmienilo.

Ponawiam pytanie postawione przez szpaqa
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

W wersji Juliet czystość leżała o krok od boskości, inaczej mówiąc była kapryśna, przekraczająca zrozumienie i rzadko widywana.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników