Jeśli nawet bawić się chcesz po pratchettowsku
przez emerencja » 10 cze 2011, o 12:26
Babcia Weatherwax by jednak przeżyła.. a potem /ze świetnie ukrywanym wstydem/ sklonowała niedobitki wychowanków zapobiegając ich całkowitemu zniknięciu z Dysku
CBBG Vetinari odkrył w sobie pasję do hodowli kaktusów
-
emerencja
-
przez emerencja » 24 cze 2011, o 13:24
naruszyłoby to osnowę multiversum i w Mistrzejowicach spadłby grad, w którego nikt w Krakowie by nie uwierzył...
Co by było gdyby Bibliotekarz zamiast w orangutana zmieniłby się w szympansa?
-
emerencja
-
przez emerencja » 24 cze 2011, o 13:41
Dżon napisał(a):Członkowie ciała pedagogicznego chodziliby tyłem do ścian.
Ależ mnie bynajmniej nie chodziło o bonobo
CBBG Rincewind został na Czteryiksach?
Z czerech zrobiłyby się Dwaiksy i /jak to dziewczynki/ wykończyłyby Rincewinda ziemniakami ...
CBBG Cohen zmienił orientację seksualną w swej młodości?
-
emerencja
-
przez emerencja » 17 lip 2011, o 00:51
Tego nikt, ale to nikt (poza Babcią W. ) nie potrafił sobie wyobrazić bez drgawek i natychmiastowej reanimacji...
CBBG Greebo był szkockim terierem?
-
emerencja
-
przez emerencja » 27 lip 2011, o 13:24
mieszkańcy XXXXów sprzedaliby wszystkie łódki i żaglówki nabywając za nie nieprzeliczone stada wielbłądów ...
CBBG Tiffany zamiast pocałować Zimistrza kazała mu spełnić "Ostatnie Życzenie" z Sapkowskiego...?
-
emerencja
-
przez Ofiara » 1 sie 2011, o 13:07
Co gdyby krasnoludy przekopały się przez cały dysk?
-
Ofiara
- Student Magii
-
- Posty: 8
- Reputacja:
6
-
przez Ofiara » 1 sie 2011, o 14:23
ich dzieci miałby ciekawe imiona?
Co by było gdyby krasnoludy przekopały świat dysku na wylot
-
Ofiara
- Student Magii
-
- Posty: 8
- Reputacja:
6
-
Powrót do Gry tematyczne
Południe w Ankh-Morpork zwykle trwa dłuższą chwilę, gdyż godzina dwunasta ustalana jest przez ogólny konsensus. Zwykle pierwszym dzwonem, który ją wybijał, był ten należący do Gildii Nauczycieli, w odpowiedzi na powszechne modły jej członków. Następnie zegar wodny w świątyni Pomniejszych Bóstw uruchamiał wielki gong z brązu. Czarny dzwon w świątyni Losu uderzał tylko raz, nieoczekiwanie, ale wtedy dźwięczał już srebrny, napędzany pedałami carillon w Gildii Błaznów, a gongi, dzwony i kuranty wszystkich gildii i świątyń kołysały się mocno i trudno było je odróżnić – z wyjątkiem pozbawionego serca, oktironowego dzwonu zwanego Starym Tomem na wieży zegarowej Niewidocznego Uniwersytetu, którego dwanaście odmierzonych ciszy na moment przytłumiło ogólny hałas. W końcu, o kilka uderzeń za resztą, odzywał się dzwon Gildii Skrytobójców, który zawsze był ostatni.
Ozdobny słoneczny zegar obok patrycjusza brzęknął dwa razy i przewrócił się.
Zbrojni, dodał(a) grace
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników