Lew Tłusty (w moim tłumaczeniu)
- Anna Karenina?









"Oczarowany człowiek uzyskuje szczególną samowiedzę. Piękno przewyższa człowieka, odsłania przed nim inny, nieosiągalny świat, a zatem - jakby mimochodem - odtrąca go i trzyma w oddali. Wszelkie zbliżenie do piękna oznaczałoby jego profanację. Piękno nie pozwala się dotknąć - jeśli nawet udziela siebie, to zawsze wymagając jakiejś ofiary. Obcując z pięknem jest się raczej dalej niż bliżej. Co może o sobie powiedzieć odkrywca piękna oprócz tego, że czuje się go niegodny? Lecz właśnie w tej niegodności kryje się wielkość oczarowanego.."









- owszem, jesteśale jestem świnia


















Zło zjawia się najpierw - zanim jeszcze zostało urzeczywistnione - w dwóch przeciwstawnych sobie doświadczeniach: doświadczeniu groźby i doświadczeniu pokusy. Groźby wywołują odruch ucieczki, pokusy - odruch zbliżenia. Ale jedno nie da się oddzielić od drugiego.



























Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) Nobby Nobs
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników