Gry forumowe

Jaka to książka?

Centrum spamerów, trolli i tych, co lubią tracić czas ;)

Re: Jaka to książka?

Postprzez Sacharissa » 16 maja 2011, o 19:04

Tak jest. Twoja kolej Marku :)
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Reklama

Re: Jaka to książka?

Postprzez Marek_Sobczak » 16 maja 2011, o 19:13

Dziękuję.
Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę... Codziennie... Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Jaka to książka?

Postprzez nanny_ogg » 17 maja 2011, o 11:59

Zielona mila?
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Jaka to książka?

Postprzez Marek_Sobczak » 17 maja 2011, o 12:00

Oczywiście Nianiu. Zadajesz.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Jaka to książka?

Postprzez nanny_ogg » 17 maja 2011, o 12:29

Tym razem będzie proste, żeby nie robić zastoju:

Nagle domyśliłem się, gdzie są. Wymknąłem się na korytarz. Kiedy nikt nie widział, zszedłem po schodach, a potem w półmroku dotarłem do gabinetu doktora Dusseldorfa. Bingo! Byli tam. Zza drzwi dobiegały mnie głosy. Ponieważ zmęczyłem się schodzeniem, postanowiłem, zanim otworzę drzwi, odczekać kilka sekund, aż serce przestanie mi walić. I wtedy się wszystko wydało. Usłyszałem to , czego nie powinienem był usłyszeć.
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Jaka to książka?

Postprzez Elencza » 24 maja 2011, o 15:56

Okazało się, że zastój jednak powstał :oops: mnie świta, że znam ten fragment, ale nie umiem go dopasować do książki, a nie chcę w takim porządnym konkursie wspomagać się Google. Może następny fragment Nianiu?
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Jaka to książka?

Postprzez nanny_ogg » 24 maja 2011, o 17:01

No, faktycznie zastój :). Wydawało mi się,że kto czytał to od razu zgadnie bo to książka (przynajmniej dla mnie)- wielorazowego czytania i do zapamiętania... No to króciutko i łatwiutko.

Dzisiaj przeżyłem wiek młodzieńczy i nie obeszło się bez kłopotów. Co za historia! Miałem przejścia z kumplami, rodzicami, a wszystko z powodu dziewczyn. Dziś wieczorem cieszę się, ze mam dwadzieścia lat, bo myślę sobie,że uff, najgorsze mam już za sobą.
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Jaka to książka?

Postprzez Marek_Sobczak » 24 maja 2011, o 17:07

wiedziałem. Oscar i pani Róża:-) nie mogłem za nic skojarzyć...
Ostatnio edytowano 24 maja 2011, o 18:14 przez Marek_Sobczak, łącznie edytowano 1 raz
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Jaka to książka?

Postprzez nanny_ogg » 24 maja 2011, o 18:03

No jasne... :clap: Koniec zastoju...
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Jaka to książka?

Postprzez Marek_Sobczak » 24 maja 2011, o 20:53

Mam nadzieję, że nie spowoduję zastoju. Choć coś co dla mnie jest łatwe, może łatwym nie być dla innych.
- Estce que vous etes peintre, monsieur, artiste peintre [- Czy jest pan malarzem, artystą malarzem?]? A co ona sobie, do diabła, wyobraża? Że jestem geometrą, który dokonuje pomiarów SaintGermaindesPres, abyśmy mogli postawić jego kopię na pustyni dla jakiegoś arabskiego księcia, który przerobi go później na meczet? Może znalazłoby się tam miejsce dla mojego chevalet, konia zmienionego w wielbłąda. Francuzi nie wiedzieć czemu, nazywają sztalugi chevalet, co dla mojego niedokształconego francusko-amerykańskiego ucha brzmi podobnie do słowa cheval, koń. Pochylam się i próbuję postawić sztalugi, wyciągam tylną nóżkę, potem powoli przekręcam tę, która wygięła się w bok. Wygląda na to, że nic nie jest połamane, dzięki Bogu. Mogłoby to zdusić w zarodku moją znakomicie się zapowiadającą karierę artystyczną. Choć słowo "szczep" lepiej chyba pasuje w tym kontekście niż "zarodek".
- Oui, madame, je suis peintre, artiste peintre. [- Tak, proszę pani, jestem artystą malarzem.] - Ach, zatem jest pan również Amerykaninem. To bardzo ciekawe.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Jaka to książka?

Postprzez nanny_ogg » 24 maja 2011, o 21:09

Spóźnieni kochankowie - W.Wharton :D

Osobiście najbardziej lubię jego powieść "Tato" a potem "Dom na Sekwanie"
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Jaka to książka?

Postprzez Marek_Sobczak » 24 maja 2011, o 21:20

Ja najbardziej cenię Ptaśka. Oczywiście moja piękna zgadłaś. Kłaniam się nisko i zapraszam do zadania kolejnego fragmentu.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Jaka to książka?

Postprzez nanny_ogg » 25 maja 2011, o 17:09

Dobra, no to teraz klasyka, kto czytał nie będzie miał żadnych trudności...

Zaraz potem zjawiła się Dolly. Wiedziała,że tego dnia miało się odbyć konsylium, i chociaż niedawno wstała była po połogu (w końcu zimy powiła córeczkę0, chociaż miała wiele własnych zmartwień i kłopotów, zostawiła bowiem w domu niemowlę oraz starszą córeczkę, która świeżo zachorowała- przyjechała jednak dowiedzieć się o losy Kitty, mające się tego dnia właśnie rozstrzygnąć.
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Jaka to książka?

Postprzez Marek_Sobczak » 6 cze 2011, o 15:32

Nianiu może jeszcze jakiś fragment?
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Jaka to książka?

Postprzez nanny_ogg » 6 cze 2011, o 17:36

Mówisz, masz...

Zdaniem matki, nie mogło być żadnego porównania pomiędzy Wrońskim a Lewinem. Matce nie podobały się dziwne i rażące wypowiedzi Lewina, nieobycie towarzyskie, które przypisywała zarozumiałości, wreszcie to jakieś w jej pojęciu dziwaczne życie na wsi i to zajmowanie się bydłem i chłopami. Brała mu również za złe, że choć kochając się w Kitty, bywał u nich przez półtora miesiąca, ciągle niby na coś czekał, podpatrywał, jakby się obawiał, czy nie zrobi im zbyt wiele zaszczytu oświadczając się o rękę ich córki- a nie rozumiał, że jeśli się bywa w domu, gdzie jest panna na wydaniu, to należy się w jakiś sposób zdeklarować.
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry forumowe

Rincewind miał ochotę odpowiedzieć; słuchaj, rzuć te zabawy z chemikaliami w ciemnych pokojach, ogól się, ostrzyż, weź kąpiel, albo lepiej dwie kąpiele, kup sobie nowe ubranie i wyjdź wieczorem, a wtedy... - tu musiałby szczerze przyznać, że nawet umyty, ogolony i wymoczony w solach kąpielowych Thursley nie miał szans na żadną z przygód... - a wtedy możesz dostać w twarz od dowolnej kobiety, jaką sobie wybierzesz.
Owszem, nie jest to wiele, ale zawsze jakiś fizyczny kontakt.

Eryk, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron