Gdzie kontemplujemy szczegóły tłumaczenia, nazwy, imiona i inne językowe detale
przez oRibi » 10 maja 2011, o 14:44
Ojej dawno tu nie wchodziłam, gdyż po początkowym zainteresowaniu tematem nikt później nie odpisywał. Przychodzę a tutaj tyle odpowiedzi i głosów w ankiecie. Aż się wzruszyłam, dziękuję Wam wszystkim!
Właśnie się zabieram za spisanie Waszych wypowiedzi i wyników ankiety pracy

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś orientuje się skąd Cholewa wziął to "łojzicku"? Nie słyszałam tego nigdy i nie potrafię tego znaleźć w żadnym słowniku. Tak się mówi w jakimś regionie, czy to neologizm?
P.S.
Pozdrawiam Ślązaków

Też jestem ze Śląska
-
oRibi
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 4
- Reputacja:
0
-
przez oRibi » 10 maja 2011, o 15:47
Właśnie pisałam zarówno do niego jak i do Pani Doroty Malinowskiej-Grupińskiej i tylko ona mi odpisała. Cholewa niestety nie...

Czy kiedykolwiek ktoś korespondował z nim? Maila dostałam od wydawnictwa, więc zapewne dobry...
-
oRibi
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 4
- Reputacja:
0
-
Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU
Powietrze w rozkołysanym powozie zyskiwało wyraźną osobowość. Magrat pociągnęła nosem.
- Przecież całkiem niedawno Esme przewijałam.
Po bezowocnych badaniach dziecka zajrzały pod siedzenie. Spał tam Greebo z wyciągniętymi w górę łapami.
- To do niego podobne- stwierdziła niania. - Nie minie otwartych drzwi, żeby nie zajrzeć do środka. Kochany kotek. I lubi być blisko mamusi.
- Otwórzmy okno - zaproponowała Magrat.
- Deszcz dostanie się do środka.
- Ale zapach się wydostanie.
Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników