przez Marek_Sobczak » 20 kwi 2011, o 14:59
Śmierć lubi Koty. Więc byłaby kotołakiem (taki Grebbo tylko w kobiecym wydaniu)robiącym najlepsze curry we wszechświecie. Byłaby obsypywana słodkościami i diamentami, bo tego Śmierć nauczył się jako Billy Brama. Choć ciężko wymyślić, jak mogłyby toczyć się chwile intymne... wszak kiedy ostatnio sprawdzałem anatomiczny układ kostny człowieka, to po pierwsze nie ma w nim gruczołów, a po drugie nie posiada standardowego wyposażenia do (i tu po dwukropku):
-> ogrzewania rąk wybrance w zimowe wieczory
-> całowania ukochanej w księżycowe noce
-> spoglądania prosto w oczy
-> oraz narzędzi do skonsumowania związku w noc poślubną
CBBG Gardło Sobie Podrzynam Dibbler przekwalifikował się na stoisko wegetariańskie?
We’re all stories in the end. Just make it a good one!