Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Nobby Nobs » 20 mar 2011, o 11:15

Corvus26 napisał(a):U Hodgesaargha już po kilku akapitach wiemy co jest dla niego najważniejsze i jakie są jego słabości.

Hm... i to dobrze?
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 21 mar 2011, o 13:15

Sama Esme nie zdradza swojego charakteru choćby najmniejszym słowem czy gestem.


:lol: :lol: :lol:

Obśmiałam się jak norka Corvus :lol:

Taż Babcia zdradza swój charakter nawet tym jak oddycha :) Trzeba mieć wiele.. "samozaparcia", żeby napisać takie zdanie jak twoje powyżej.. :lol:

Exemplum:
Babcia została wezwana do porodu i uratowała Żonę a nie dziecię, a na pytanie praktykantki "dlaczego nie pozwoliłaś Mężowi wybierać?" odparła, że aż tak okrutna to nawet ona nie bywa (cytuję niedokładnie, bo z głębi pamięci) - jeśli to nie zdradza charakteru.. to Corvus, nie dziwię się że brak nam argumentów ;)

Nie da się dyskutować ze ślepym o kolorach ;) ;) :)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 21 mar 2011, o 18:15

Nobby Nobs napisał(a):
Corvus26 napisał(a):U Hodgesaargha już po kilku akapitach wiemy co jest dla niego najważniejsze i jakie są jego słabości.

Hm... i to dobrze?

Osobiście wole znać postać o której czytam, aby później mogła mnie swoim zachowaniem zaskoczyć lub nawet zmienić się nie do poznania.

emerencja napisał(a):Exemplum:Babcia została wezwana do porodu i uratowała Żonę a nie dziecię, a na pytanie praktykantki "dlaczego nie pozwoliłaś Mężowi wybierać?" odparła, że aż tak okrutna to nawet ona nie bywa (cytuję niedokładnie, bo z głębi pamięci) - jeśli to nie zdradza charakteru.. to Corvus, nie dziwię się że brak nam argumentów

Ja tutaj widzę jedynie znajomość ludzkich zachowań i podjęcie najlepszej decyzji. Nadal nie mówi to mi nic więcej poza tym, że Babcia zawsze wie co ma robić i jak się zachować. Odnoszę wrażenie, że każdy widzi Esmeraldę Weatherwax taką jaką najbardziej chce widzieć. Może i takie szerokie niedopowiedzenia pozwalają na taką sztuczkę, ale mi to jakoś nie pasuje do postaci o której pisze się cały cykl książek.
emerencja napisał(a):Nie da się dyskutować ze ślepym o kolorach

Wzrok to bardzo zawodny zmysł, a ślepi są jednak odporni na wszelkie złudzenia optyczne. Niektórzy niewidomi potrafią nawet rozróżniać barwy za pomocą zmysły dotyku co innym w głowie się nawet nie mieści ;)
http://www.kwejk.pl/obrazek/24856-09000afb75b5dcd489af7a8bd8d82e8d..gif?back=1235&id=10
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Nobby Nobs » 21 mar 2011, o 19:43

Najwyższy czas na cytat! Potwierdzać on bd, że Babcia uczucia ma. Jak nasze argumenty, Corvusie, cię nie zadowalają, to proszę oto słowa Sir Pratchetta:
...gdy nie dostała zaproszenia...
A kto przyjdzie na jej pogrzeb, kiedy umrze?
Nie zaprosili jej!
Wspomnienia przeciskały się w umyśle. Inne postacie maszerowały w cieniu wokól świecy.
Robiła wiele rzeczy i bywała w wielu miejscach; znalazła takie sposoby kierowania gniewu na zewnątrz, które nawet ją samą zaskakiwały. Stawała na przeciw innych, o wiele potężniejszych od niej, gdyby tylko pozwoliła im w to uwierzyć. Tak wiele oddała, ale i nauczyła się wiele...
Nie zaprosili jej. To znak. Wiedziała, że prędzej czy później nadejdzie... Zrozumieli to, i teraz nie była już potrzebna...
Co właściwie zyskała? Nagrodą za trud jest większy trud. Jeśli ktoś kopie najlepsze rowy, dają mu większą łopatę.
Daję te gołe ściany, tę pustą podłogę, tę zimną chatę.
Ciemność w kątach zaczęła się rozrastać, wypływać do pokoju, wplatać się jej we włosy.
Nie zaprosili jej!
Nigdy, ale to nigdy nie prosiła o nic w zamian. Ale problem z tym, że nie prosi sięo nic w zamian, polega na tym, że czasem nic się w zamian nie dostaje.
Zawsze starała się patrzeć w stronę światła. Naprawdę zawsze starała siępatrzeć w stronę światła. Ale im dłużej człowiek wpatruje się w jasność, tym mocnjej go wypala, aż wreszcie nadchodzi pokusa, by się odwrócić i zobaczyć, jak długi, gęsty, mocny i ciemny staje się ciągnący z tyłu cień...

Carpe Jugulum s. 53, 54
(jak by kto chciał to na 52 też jest fajny fragment)

W sumie mówiłam już o tym wcześniej, lecz tak ubrane jest w owiele piękniejsze słowa. ;)
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez 4jola » 21 mar 2011, o 22:10

Corvus26 napisał(a): babci jako sztywnej...


Sam jesteś sztywny!(Uważam,że to jest bardzo krwawy argument.Nikt nie mówił,że ma być dojrzały.)
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 21 mar 2011, o 22:23

Brawa Nobby! Sama właśnie to Carpe Jugulum pożyczyłam, ale mnie ubiegłaś ;)

Corvus, napisałeś (nie chce mi się cytować), że lubisz wiedzieć o postaciach dużo. Ale o Hodcośtam nie wiemy właściwie nic. Kocha ptaki, ma niedorozwinięty instynkt samozachowawaczy i to tyle. A w wolnym czasie może uganiać się za panienkami (albo i panami), chlać piwo i urządzać konkursy bekania. Może nieco przesadzam, ale tak naprawdę tego nie wiemy.

Co do Babci... Czy ktoś wypobraża sobie czarownice bez niej (już gdzieś sie to przewinęło, ale jakoś tak przeszło)? Toż to byłby śmiech, nie sabat! Jasne, Niania Ogg to całkiem fajna postać, bardzo dobra czarownica, a i Agnes na niezłą się zapowiada. Ale bez Babci? Bez Babci???

Widać już właśnie w Carpe Jugulum jakby to wyglądało. Esk nie zostałaby magiem, Błazen może i wstąpiłby na tron i tak (przy pomocy reszty tria (jak to się odmienia???)), ale na pewno nie pokonano by Lucindy (tak jej było?), a wampiry zawładnęłyby Lancre, a potem i nawet Ankh-Morpork. Pewnie Vetinari musiałby do tego czasu umrzeć, by stało się to możliwe, no ale w końcu wampirem to on nie jest, mimo wszystko ;). Po Ankh-Morpork poszłoby dalej. Kto wie, może i jakiś heros, czy raczje zastęp herosów, w końcu przywróciłby wszystko do względnej normy, ale w każdym bądź razie zrobiłoby się źle. A elfy?

W gruncie rzeczy Babcia ma na swoim koncie równie dużo uratowań świata co Rincewind. A Hodcośtam? Siedzi i karmi sobie ptaszki!
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 22 mar 2011, o 10:45

4jola napisał(a):
Corvus26 napisał(a): babci jako sztywnej...


Sam jesteś sztywny!(Uważam,że to jest bardzo krwawy argument.Nikt nie mówił,że ma być dojrzały.)

A Ciebie w ogóle nie ma! (Jeden z najostrzejszych kontrargumentów jakie pamiętam z dzieciństwa ;) )

Rachel napisał(a):Corvus, napisałeś (nie chce mi się cytować), że lubisz wiedzieć o postaciach dużo. Ale o Hodcośtam nie wiemy właściwie nic. Kocha ptaki, ma niedorozwinięty instynkt samozachowawaczy i to tyle. A w wolnym czasie może uganiać się za panienkami (albo i panami), chlać piwo i urządzać konkursy bekania. Może nieco przesadzam, ale tak naprawdę tego nie wiemy.

Lubie wiedzieć dużo o wnętrzu postaci. Hodgesaargh jest postacią prostą, ale przynajmniej wiemy co jest dla niego najwżniejsze. W przypadku Babci znamy bardzo wiele wydarzeń z jej życia nie do końca wiedząc czym się kieruje i co tak naprawdę dla niej się liczy.

Rachel napisał(a):Co do Babci... Czy ktoś wypobraża sobie czarownice bez niej (już gdzieś sie to przewinęło, ale jakoś tak przeszło)? Toż to byłby śmiech, nie sabat! Jasne, Niania Ogg to całkiem fajna postać, bardzo dobra czarownica, a i Agnes na niezłą się zapowiada. Ale bez Babci? Bez Babci???

A wyobrażasz sobie Esme bez jej towarzyszek? Dlaczego niby babcia ma zbierać zasługi całej reszty? Razem stanowią świetną ekipę, ale wydzielimy z niej Esmeraldę Weatherwax to okazuje się ona trochę nudna, nieprawdaż?

Rachel napisał(a):W gruncie rzeczy Babcia ma na swoim koncie równie dużo uratowań świata co Rincewind.

Ratowanie świata, ratowanie wszechświata to motywy, które przewijają się praktycznie wszędzie, a ja bym chciał czegoś więcej ;)

Nobby nie myśl sobie, że się poddałem nadal myślę z której strony ugryźć ten cytat...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 24 mar 2011, o 21:02

Co do Babci... Czy ktoś wypobraża sobie czarownice bez niej (już gdzieś sie to przewinęło, ale jakoś tak przeszło)? Toż to byłby śmiech, nie sabat! Jasne, Niania Ogg to całkiem fajna postać, bardzo dobra czarownica, a i Agnes na niezłą się zapowiada. Ale bez Babci? Bez Babci???


A wyobrażasz sobie Esme bez jej towarzyszek? Dlaczego niby babcia ma zbierać zasługi całej reszty? Razem stanowią świetną ekipę, ale wydzielimy z niej Esmeraldę Weatherwax to okazuje się ona trochę nudna, nieprawdaż?


Ano wyobrażam sobie. Doskonale sobie wyobrażam. Może to fakt, że przy innych wygląda bardziej okazale, ale przecież nie oceniamy pustelników! To normalne, że ludzi (i nie tylko) określają inni ludzie (jak wcześniej). Ale inne czarownice u Babci absolutnie nie mają kluczowego znaczenia! Wystarczy popatrzeć na Kapelusz pełen nieba czy Zimistrza, gdzie Babcia gra bez pozostałej dwójki i robi to doskonale! Poza tym, spójrz w takim razie na Hodcośtama - kim byłby bez swoich ptaszków?

W gruncie rzeczy Babcia ma na swoim koncie równie dużo uratowań świata co Rincewind.


Ratowanie świata, ratowanie wszechświata to motywy, które przewijają się praktycznie wszędzie, a ja bym chciał czegoś więcej


Co nie zmienia faktu, że Hodcośtam tylko siedzi i karmi ptaszki... i gdzie tu coś więcej?
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Iwar » 25 mar 2011, o 22:29

Corvus, co do mojego wyobrażenia dotyczącego babci bez pozostałych wiedźm, cóż, na pewno wydaje mi się o wiele bardziej potężna. Wciąż pamiętam jej pojedynek przeciwko nadrektorowi Cutangle'owi (Równoumagicznienie), sam pojedynek stanowił jedną z bardziej epickich scen w całej serii.
W jaki sposób zwykły losowy przechodzień, któremu szczęśliwie trafiło się jakieś imię, i który jest powolnie konsumowany przez owoce swojej pracy, mógłby wygrać z babcią Weatherwax, kobietą nie tylko potężną, lecz także atrakcyjną, o czym świadczy jej popularność wśród nadrektorów NU.
Nasz mały sokolnik przegrywa też na polu umiejętności, babcia jest mistrzynią w tym, co robi, już w dzieciństwie szkoliła się w pożyczaniu, a tej chwili jest w stanie dostać się nawet do umysłu budowli, kto wie czy nie dała by sobie rady z wielkim A'tuinem, nawet śmierć czuje przed nią respekt, a trzeba też dodać, że osiągnęła wszystko jako wiedźma małej wioski o nazwie "Głupi osioł", co w moich oczach jest nie lada wyczynem.
Czym w porównaniu do potęgi babci jest marny sokolnik, którego wiedza o ptakach ogranicza się do tego, jak sprawić, aby sokół odgryzł ci kciuk i wyłupał oczy.
Babcia ma charakter, babcia ma historię. Każdy z Weatherwaxów, o których wiemy, dysponował własną historią i gigantycznymi pokładami mocy. Babcia to najbardziej szanowana ze wszystkich przywódczyń, których nie mają czarownice. Najpotężniejsza czarownica od czasów Czarnej Alis. Jej reputacja przepełnia Lancre i okoliczne łańcuchy górskie, spływa równinami i uderza w bramy wszystkich światów, trolle nazywają ją Aaoograha hoa (Ta, której Trzeba Unikać), zaś krasnoludy K'ez'rek d'b'duz (Obejdź Górę z Drugiej Strony), jej woli ulega nawet Śmierć. Ona sprawia, że w świecie, w którym czeka na nas tylko on, pojawiają się zasady i sprawiedliwość.
Czarownice, krasnoludy, trolle, elfy, magowie, antropomorficzne personifikacje, Feegle, i wampiry, wszyscy oni nie mogą równać się z babcią, która pomimo skrywanej potęgi ogranicza się do głowologii i znaczącego spojrzenia. A czym może pochwalić się Hod-cośtamdalejbyło? Jest tak nieznaczny, że aż nie jestem w stanie zapamiętać jego imienia. W całej serii nie znajdzie się postać, która byłaby w stanie czuć cokolwiek zbliżonego do sokolnika. W świecie, w którym babcia depcze przeszkody swymi buciorami, w którym deszcz może sprawić, że stanie się co najwyżej lekko wilgotna, nasz przemoczony sokolnik nie powinien mieć nawet możliwości, by stanąć przeciwko niej.
Owy sokolnik nie jest wart więcej niż pojedynczy student NU, czy też marny najemnik, których masowo wycinają bohaterowie.
Gdyby nie babcia nie było by pierwszej kobiety-maga, a przynajmniej nie oficjalnie, nie byłoby Niewidocznego Uniwersytetu, niewyobrażalne potwory z piekielnych wymiarów nie zostałyby powstrzymane, Lancre popadłoby w ruinę, błazen nigdy nie zostałby królem, duch króla nie zaznałby spokoju, elfy nie zostałyby zatrzymane, "Dysk" nie powstrzymałby upiora, wampirom udałoby się pozbyć słabości i prawdopodobnie podbić sporą część świata. Imperatyw historyczny, przyczynowość narracyjna, bogowie, czy też zwykły tchórz, któremu sprzyja odrobinę pewna boginii, na której przychylność tak liczą członkowie gildii Graczy, nic nie uczyniło dla dysku tyle, co Esmeralda Weatherwax, kuzynka Galdera Weatherwaxa, wnuczka Czarnej Alis, obiekt westchnień nadrektora Cutangle'a i dawna miłość Mustruma Ridcully'ego.
Babcia jest perłą świata dysku, jedyne postacie, jakie mogłyby zostać postawione przeciwko niej, to chyba tylko Nobby Nobbs czy też Havelock Vetinari.
A przeciwko królewskiemu sokolnikowi i jego ptakom babcia może wystawić swoje niereformowalnie idealne uzębienie.
Iwar
Student Magii
 
Posty: 10
Reputacja: 21

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 25 mar 2011, o 23:35

Brawo! Ale nie zapominaj o Samie Vimesie ;)
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Iwar » 26 mar 2011, o 09:36

Rachel napisał(a):Brawo! Ale nie zapominaj o Samie Vimesie ;)

Oczywiście uwielbiam pana komendanta, świetna postać, cała seria o strzaży aż ocieka doskonałością. Ale bądźmy realistami Samuel Vimes może i jest przeze mnie bardziej lubiany niż Nobby, lecz nie jest tak świetną postacią, jakimi są Vetinari i Nobby. A co dopiero babcia!
Iwar
Student Magii
 
Posty: 10
Reputacja: 21

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 26 mar 2011, o 11:36

Rachel napisał(a):Ano wyobrażam sobie. Doskonale sobie wyobrażam. Może to fakt, że przy innych wygląda bardziej okazale, ale przecież nie oceniamy pustelników! To normalne, że ludzi (i nie tylko) określają inni ludzie (jak wcześniej). Ale inne czarownice u Babci absolutnie nie mają kluczowego znaczenia! Wystarczy popatrzeć na Kapelusz pełen nieba czy Zimistrza, gdzie Babcia gra bez pozostałej dwójki i robi to doskonale! Poza tym, spójrz w takim razie na Hodcośtama - kim byłby bez swoich ptaszków?


Jak dla mnie to Babcia bez np. Niani, od której mamy jakieś 90% informacji o Esme, byłaby już tylko żywą legendą, o której wiedzielibyśmy tyle co o wspomnianej Czarnej Alis, która nie znalazła się nawet w kwalifikacjach tego turnieju. Pamiętam o cytacie zaprezentowanym przez Nobby, przyznaje iż można na jego podstawie poznać lęki i obawy Babci i psuje mi to jeden z kluczowych argumentów. Nie znam dzieł o Świecie Dysku na pamięć, jednak nie zapadło mi w pamięci więcej takich fragmentów co może świadczyć o tym, że nie ma ich wiele. Hodgesaargh bez sokołów nadal byłby pasjonatem, który o sokołach wie wszystko(przynajmniej stara się dowiedzieć). Gdyby nie został sokolnikiem byłby pewnie ornitologiem, jego ptaszki nie dodają mu nic poza zmasakrowanymi palcami. Dzięki towarzyszkom Esme wiemy o niej coś więcej ponad to czego dokonała.

Iwar, piszesz o Babci jako o potężnej czarownicy, bez której dysk by się zapadł co najmniej kilka razy i przed którą respekt czuje nie tylko wszystko co żywe. Panna Weatherwax urasta tu co najmniej do rangi bóstwa, ale to tworzenie doskonałości trochę zalatuje mi kiczem pokroju supermana. Może to tylko moje odczucie, ale gdy coś "ocieka zajebistością" to powoduje u mnie odruchy wymiotne. Zdecydowanie wolę Hodgesaargha, w którym jest znacznie więcej autentyczności i nie chodzi mi tu o brak elementów fantasy, ale o nienadużywanie czarnego i białego gdy ma się do dyspozycji tyle odcieni szarości ;)
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Iwar » 26 mar 2011, o 12:26

Corvus26 napisał(a):Zdecydowanie wolę Hodgesaargha, w którym jest znacznie więcej autentyczności

Przytargałem właśnie wszystkie książki w których występuje Hodgesaargh, i nie wiem gdzie ty widzisz w nim jakąkolwiek autentyczność.
Corvus26 napisał(a):Hodgesaargh bez sokołów nadal byłby pasjonatem, który o sokołach wie wszystko(przynajmniej stara się dowiedzieć).

Jeszcze wiele starań przed nim, jego wiedza o sokołach, którą prezentuje w książkach, ogranicza się do tego, jak zmienić te szlachetne ptaki w małych morderców z opcją latania, reszta to tylko ładnie przedstawiona głupota tego pana.
Corvus26 napisał(a):Gdyby nie został sokolnikiem byłby pewnie ornitologiem.

Pomijając sokoły, jego wiedza o czymkolwiek praktycznie nie istnieje, więc raczej skłaniałbym się do stwierdzenia, że bez sokołów bliżej byłoby mu do żebraka w stylu kaczkomana (który takowego stylu ma o wiele więcej niż Hodgesaargh) niż do ornitologa.
Corvus26 napisał(a):jego ptaszki nie dodają mu nic poza zmasakrowanymi palcami

Nie dodają mu nic poza zmasakrowanymi palcami i jedynym powodem jego ciągłej egzystencji, Hodgesaargh jest niepotrzebny ludziom i niespecjalnie potrzebny jego ptakom. Ale człowiek potrzebuje jakiegoś powodu do życia, a Hodgesaargh'owi daje ten powód ciągłe przekonywanie siebie o ważności wykonywanej przez niego pracy.
Corvus26 napisał(a):piszesz o Babci jako o potężnej czarownicy, bez której dysk by się zapadł co najmniej kilka razy i przed którą respekt czuje nie tylko wszystko co żywe. Panna Weatherwax urasta tu co najmniej do rangi bóstwa, ale to tworzenie doskonałości trochę zalatuje mi kiczem pokroju supermana.

Uwierz mi, w tym kraju nie ma człowieka bardziej nienawidzącego Marrysuizmu i wielkich bohaterów. A jednak, babcia urzekła mnie, tak, jest doskonała, sama o tym wie, i próbuje z tym walczyć (jej walka z nienagannym uzębieniem i gładką skórą), lecz jest zbyt doskonała nawet dla samej siebie, jest tradycjonalistką, jest potężna i szanowana, a jednak pod kapeluszem potęgi kryje się chuda kobita, często racząca nas małymi głupstwami i popełniająca śmieszne błędy i która nie potrafi nawet własnej miotły zmusić do prawidłowego działania?. Czy ktoś potrafi wyobrazić sobie batmana proszącego jokera, żeby popchnął mu trochę brykę, bo silnik nie chce zapalić?
Corvus26 napisał(a):Jak dla mnie to Babcia bez np. Niani, od której mamy jakieś 90% informacji o Esme, byłaby już tylko żywą legendą.

Ona wciąż jest żywą legendą, wepchnęła swój but między drzwi historii i framugi przyczynowości tyle razy, że ankh-morporkska gildia Historyków powinna napisać o niej oddzielną książkę, aby pomieścić wszystkie wątki jej życia.
Ale muszę przyznać Ci rację, pozostałe wiedźmy to tylko tło dla Esme, prawdopodobnie istnieją tylko po to, aby autor nie musiał zmuszać Esme aby opowiadała sama o sobie, niania jest tylko rozbudowanym komentatorem meczu Esmeralda.W versus świat z dodatkowym poczuciem humoru w zestawie. A co mogę powiedzieć o reszcie czarownic? Cóż, wszyscy wiedzą, że muszą być trzy czarownice, stąd wzięła się Magrat, a pojawienie się Agnes było po prostu ciekawym wątkiem a także próbą zastąpienia nieciekawej Magrat jakąś ciekawszą postacią.
Zresztą bądźmy szczerzy, Hodgedalejdokończsobiesam ma się do babci tak, jak losowo wygenerowany złodziej do Samuela Vimesa, czy też przeciętny Agatejski chłop do lorda Vetinari'ego
Iwar
Student Magii
 
Posty: 10
Reputacja: 21

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eoren » 26 mar 2011, o 16:03

Chyba już czas najwyższy. Moją decyzją (co tu dużo mówic): Esme.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Kinga » 26 mar 2011, o 16:40

Corvus mnie nie przekonał. Argumenty pozostałych osób jakoś bardziej.

Mój głos na przywódczynię czarownic, której one nie mają.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Zatrzymali się u stóp wydmy. Vimes siedział na górze, a Klatchianin jęczał.
- Zadania do wykonania - pisnął De-terminarz. - Być obolałym.

Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron