przez szpaq » 28 mar 2011, o 10:52
dzięki.
kilka minut wcześniej: dziołcha wchodzi do jubilera
Dziołcha: dobry dzień chciałam kupić coś na szyje.
Johny (Jubiler): o dzieńdobrydzieńdobrydzieńdobry... Pani się nie krepuje, Pani się rozgląda, Pani jak coś wybierze to ja zaraz podam...
chwila obecna:
J: a może ten?
D: o bogowie nie wiem!!!
J: Pani się nie denerwuje, wiem że wybór ciężki jest ale żeby zaraz aż tak się pocić?!
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.
M. Twain