przez Marw » 5 kwi 2011, o 22:53
Książki jak najbardziej trafnie wybrane, jest to bowiem cały cykl o Śmierci. Osobiście muszę się nie zgodzić ze zdaniem PIP'a, że w Morcie nic nie ma, a w Kosiarzu "ze względu na tytuł może coś być, ale sadze ze jednak nie", otóż we wszystkich tych książkach można doszukać się wiele o Śmierci (właściwie to głównym bohaterem tych książek jest Śmierć). Nie wiem, czy jest coś w Nauce Świata Dysku, bo jest to jedyna książka Pratchetta, której nie czytałem (odstraszyło mnie słowo "nauka" w tytule, ale i to dzieło polegnie wkrótce), ale w prawie wszystkich innych jego książkach jest chociażby przelotne napomknienie o Śmierci, występuje on jako postać epizodyczna, wkurza się na Rincewinda za jego brak punktualności i profesjonalizmu w umieraniu itp. Radzę Ci przeczytać te wszystkie 6 książek (przygotuj przy biurku jedzenie na tydzień, bo prędko nie odejdziesz), powinno to wystarczyć do napisania pracy, a jeżeli to nie wystarczy to, albo czytaj WSZYSTKIE książki Terry'ego, albo pytaj nas, śmiem twierdzić, że nie poskąpimy odpowiedzi.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."