Świat Dysku

niekonsekwencje Terry'ego

O płaskim świecie dyskusje

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Rachel » 19 sty 2011, o 21:50

Tak? W której? Której? Masz na myśli Niewidocznych Akademików?
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Reklama

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez qfas » 19 sty 2011, o 21:51

I shall wear midnight", o tą chyba chodziło:).
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Tatra » 20 sty 2011, o 13:19

bruni napisał(a):Jak to nie potrafią? W "Na glinianych nagach" zrobiono golema.

A to nie było tak, że to same golemy go zrobiły? I z tego co pamiętam, nie działał najlepiej.
Daj komuś ogień, a będzie mu ciepło przez jeden dzień, ale wrzuć go do ognia, a będzie mu ciepło do końca życia.
Avatar użytkownika
Tatra
Student Magii
 
Posty: 33
Reputacja: 51

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Nobby Nobs » 21 sty 2011, o 17:07

Soski napisał(a):W "Straży Nocnej" jest moment kiedy Buggy Swires Ląduje na szczycie Wieży Sztuk i zeskakuje na warstwę gnijących liści pokrywających szczyt wieży. Jakim sposobem te liście się tam znalazły??

Może się mylę, ale w mojej wyobraźni, wieża sztuk to naprawdę wyyysoooka wieża, więc drzewa, z których by te liście miały na wierze spaść musiały by być jeszcze wyższe??!!


Atmosfera wyczekiwania sięgnęła nawet kruków zamieszkujących Wieżę Sztuk, wysoką na osiemset stóp i będącą podobno najstarszą budowlą na świecie. Wśród jej pokruszonych kamieni, wysoko ponad dachami miasta, rosły miniaturowe lasy...

Fragment z czarodzicielstwa ;)
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez bruni » 21 sty 2011, o 20:23

Tatra napisał(a):
bruni napisał(a):Jak to nie potrafią? W "Na glinianych nagach" zrobiono golema.

A to nie było tak, że to same golemy go zrobiły? I z tego co pamiętam, nie działał najlepiej.


Tak ulepiły go, ale słowa napisał kapłan, a wypalił go jakiś krasnolud w piecu do chleba. Nie działał najlepiej gdyż każdy golem do jego słów dopisał swoje życzenie jaki miałby być.
Avatar użytkownika
bruni
Student Magii
 
Posty: 8
Reputacja: 3

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Nobby Nobs » 21 sty 2011, o 20:30

bruni napisał(a):Nie działał najlepiej gdyż każdy golem do jego słów dopisał swoje życzenie jaki miałby być.

I jeszcze w nieodpowiednim piecu był wypalony, przez co się rozwalał powoli
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dżon » 23 sty 2011, o 10:52

Tak mi przyszło do głowy, że jest jedna duża i to nie tylko u Terry'ego. U większości autorów fantasy (wyjątkiem jest może Tolkien, który był geniuszem jeśli chodzi o tworzenie języków) pojawia się pełna skłonność.

CO U DIABŁA ROBI ŁACINA W ŚWIECIE DYSKU? Albo w świecie Wiedźmina. Albo w dowolnym innym świecie, w którym Italia i państwo rzymskie nie zaistniało i nie miało fizycznego miejsca w tymże świecie. Nie ma szans, żeby ktokolwiek znał tam taki język. Non fallus in provintiam - jak mawiali starożytni.

Tolkien stworzył po prostu kilkanaście języków od podstaw, ale jak komuś się tego nie chce robić bądź nie umi, to wstawia, niestety, łacinę.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dicey Reilly » 23 sty 2011, o 14:12

Bo to łacina. Chcesz dać jakąś mądrą sentencję, którą czytelnik odkoduje jako mającą w sobie wydźwięk czegoś ponad przeciętność i wydającą się zrozumiałą jedynie przez wykształcone postacie, napisz to po łacinie. To martwy język i kojarzy się z dewizami rodów szlacheckich, powiedzeniami a przede wszystkim nauką. Możliwe że pisarze chcą się pochwalić że coś zapamiętali z zajęć w szkole;)
U Pratchetta są odniesienia do kilku krajów/języków, chociażby francuskiego czy niemieckiego, dlatego jeszcze na Dysku łacina mi nie przeszkadza, ale np. w wiedźminie kompletnie mi nie pasowała i mi się gryzła...Ale to już offtop.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dżon » 23 sty 2011, o 14:16

No są. W Warhammerze w niektórych częściach Imperium obowiązuje Niemiecki. Jest to takie coś co mnie po prostu czasami irytuje :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dicey Reilly » 23 sty 2011, o 14:25

Oj mnie by też irytowało jakbym miała co chwila niemiecki przemieszany z polskim :P Jestem w nim równie biegła co w benue-kongijskim...

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Morrthal » 23 sty 2011, o 20:13

Eee tam, tej łaciny to się akurat czepiacie. Pratchett się do tego nawet odnosi, gdy Vimes mówi o niej (oczywiście nie nazywając jej po imieniu) jako o jakimś zapomnianym, starym języku, który jest dobry do "mądrych" sentencji. Co jak co, ale w tej karykaturze świata realnego sprawdza się znakomicie :)
Avatar użytkownika
Morrthal
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Reputacja: 0

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Rachel » 24 sty 2011, o 22:18

Zgadzam się z Morrthalem. Łacina całkiem nieźle pasuje, chociaż szkoda, że nie ma umieszczonych tłumaczeń (jeśli nie liczyć paru wyjątkó, kiedy są one w tekście) i człowiek sam musi po internecie szperać...
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dżon » 24 sty 2011, o 23:06

Jeszcze tłumaczeń by brakowało tylko...
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez qfas » 25 sty 2011, o 10:54

Niemiecki w Warhammerze bierze się zapewne z tego, że świat Wojennego Młota wzorowany jest na naszym z XVI/XVII w,. - podobne rozłożenie kontynentów i układu sił na Starym Świecie.

Jeżeli zaś chodzi o łacinę w Warhammerze 40K, to oczywista jest to wizja przyszłości, a Terra (serce Imperium Ludzkiego) to nasza Ziemia, tylko za 38 tysięcy lat:). Sorry za offtop, ale WarHama lubię i będę go bronił:).
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Dżon » 26 sty 2011, o 14:24

No tak. Świat Dysku wzorowany też jest na naszym. Ale to nie znaczy, że języki są te same. Ja też lubię młotka, ale jest to często powtarzany błąd logiczny. ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

POSŁUCHAJ, MAŁA DZIEWCZYNKO, rzekł. GDYBYM NAPRAWDĘ BYŁ SZKIELETEM, TO PRZECIEŻ CI STARSI PANOWIE MIELIBY CHYBA COŚ DO POWIEDZENIA NA TEN TEMAT.
Przyjrzała się staruszkom na ławie.
- Oni i tak już są prawie jak szykielety - stwierdziła. - Dlatego wolą nie widzieć jeszcze jednego.
Zrezygnował.
MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE W TEJ KWESTII SIĘ NIE MYLISZ.

Kosiarz, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron