przez Nobby Nobs » 26 gru 2010, o 22:19
Kevin: Łoo, ale ekstra małpiatka! I nawet ubrana w jakieś szmatki!
Ten grubszy: Hihihi...
Wysoki: Skąd, ten mały drań, ma moje zdjęcie z przeczkola?
Grubszy: Ahahahaha... hahah, hah...
Wyskoki: No co, była wtedy moda na Tarzana, każdy chciał wyglądac jak dziecko z dżungli. Nigdy nie chciałeś wyglądać jak dziecko z dżungli?
Grubszy: No... Może miałem fazy na banany... Ale to były tylko banany!
Wysoki: Ha! "Tylko banany"? Na pewno, bananopożeraczu jeden. Banany to już syndrom dżunglowatości! Ile dziennie? Przyznaj się! 10?
Grubszy: Ym...
Wysoki: Ile? Mów, bananowcu!
Grubszy: Noo... z 18, gdzieś tak... Masz coś do bananów!?
Wysoki: Nie, no skąd. Tak, tyko pytam...
Grubszy: A, to spoksik. Idziemy na banana?
Wysoki: O!
Grubszy: Znam taki bar niedaleko, gdzie serwują Bananową Niespodziankę Rozkoszy.
Wyskoi: O! Czekaj tylko pójdę na chwilkę do toalety, żeby się zrobić na Tarzana... W koncu trzeba poczuć klimat.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.