Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez jaro_gryf_666 » 28 cze 2010, o 09:53

Pod masonerię bardziej mi podchodzi bractwo ze 'Straż!Straż!' (nie pamiętam jego nazwy, ale wiecie o które chodzi).
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Szamajim » 28 cze 2010, o 19:06

Audytorzy podchodzą chyba pod parodię BORG-a z Star Treka ^^ We Are Borg ^^
Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo modlić.
...a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.
Avatar użytkownika
Szamajim
Mag I stopnia
 
Posty: 181
Lokalizacja: Sopot
Reputacja: 45

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Aron162 » 2 lip 2010, o 14:34

Mnie Niewidoczny uniwersytet przypomina zwykłe studiia
Aron162
Student Magii
 
Posty: 11
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Kinga » 2 lip 2010, o 19:21

Aron, jak patrzę na swoją uczelnię to dochodzę do wniosku, że wykładowcy na NU są normalniejsi...
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 4 lip 2010, o 10:50

Aron162 napisał(a):Mnie Niewidoczny uniwersytet przypomina zwykłe studiia


Co ty nie powiesz? A mnie stadion Lechii :]
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Szamajim » 5 lip 2010, o 09:09

Dżon napisał(a):
Aron162 napisał(a):Mnie Niewidoczny uniwersytet przypomina zwykłe studiia


Co ty nie powiesz? A mnie stadion Lechii :]


Arka Gdynia !!!

Hmmm no jeśli wziąść pod uwage że nikt nic nie wie to pewno tak :D
Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo modlić.
...a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.
Avatar użytkownika
Szamajim
Mag I stopnia
 
Posty: 181
Lokalizacja: Sopot
Reputacja: 45

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Elencza » 6 lip 2010, o 09:12

Pamiętacie taki motyw jak to starsza czarownica szkoli młodą adeptkę? Ta młoda doi kozę, a koza w ostatniej chwili kopie w naczynie z mlekiem i wszystko rozlewa? Potem zaś złośliwie sie uśmiecha (koza, nie adeptka)? Z autopsji stwierdzam, że to absolutny realizm. :evil:
Z powodu chwilowej nieobecności właściciela zajmowałam sie taką złośliwą bestią, wyobraźcie sobie jaka dumna byłam kiedy po męczących minutach w misce było prawie litr mleka. Następnie wyobraźcie sobie te białe strużki mleka płynące po sianie... I zadowoloną kozę.

Oż, kurde, opis Nobby'ego jako osobnika wiecznie skradającego się nawet kiedy idzie prosto, do tej pory uważałam za zabieg stylistyczny. Tymczasem przed chwilą poznałam człowieka, który z ten sam sposób sie porusza, otwarcie przechodząc przez drzwi, wciskał się chyłkiem jednocześnie.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Soski » 20 lip 2010, o 22:07

W "Piramidach" , jako uczczenie zdanego egzaminu na skrytobójcę Teppic i inni zamawiają najlepsze jedzenie dla prawdziwych mężczyzn: ryba z frytkami, po czym pada pytanie o ocet i jeszcze zielony groszek.

ryba z frytkami z miażdzonym zielonym groszkiem i octem, jedna z najpopularniejszych potraw w Anglii,

ps: cały ten zestaw nie nadaje sie do niczego, plus podawany jest na papierze
Avatar użytkownika
Soski
Student Magii
 
Posty: 38
Lokalizacja: Zdecydowanie nie tam gdzie chciałbym być
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Eolienne » 20 lip 2010, o 22:30

1. Potworny regiment - Vimes mówi bo borogrowiańsku "jestem naleśnikiem" zamiast "jestem obywatelem Borogrovii" - nawiązanie do słynnego tekstu JFK, który po niemiecku wyznał, że jest pączkiem z marmoladą :D (jest to dość znane, ale nie zauważyłam w tym wątku, jeśli przeoczyłam to przepraszam za powtórkę)

2. Równoumagicznienie, Potworny regiment, Piąty elefant - feminizm

3. Na glinianych nogach - można chyba zaliczyć to do realizmów - klasyka kryminału, coś w tylu Chandlera

4. Niewidoczni akademicy - para modelka + piłkarz, często pojawiająca się w mediach (vide Mr & Mrs Beckham)

5. Maskarada - jasne jak słońce nawiązanie do Upiora w operze
Avatar użytkownika
Eolienne
Student Magii
 
Posty: 53
Reputacja: 52

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez burzum » 24 lip 2010, o 20:10

Sekary, Dymiące GNU, duch "inżynierski", poświęcanie życia technologii, 'legendy technologiczne' - bardzo realne. Stosunki 'byznes'-inżynier opisane w Piekle Pocztowym - realne do bólu.
The Smokin Gnu - hakerzy (ale "biale kapelusze"), Wielki Pień - odniesienie do szkieletu sieci, "core" (wybaczcie slang - występuje w sieci Internet).


Podobnie jak Magia Wysokich Energii - stosunek grona profesorskiego do nowej technologii, HEX, postaci ("freaks"), pizza, Zacznij Z Początku (kto programowal stare maszyny, ten wie).

Co do A-M, to gdzieś spotkałem się z tezą, że powstało jako średniowieczna Florencja, ewoluując potem do miksu kilkunastu miast (Londyn - doki, Yard, Nowy York - Big Wahoonie).

Genoa, voodoo, gumbo (istnieje!), karnawał, czarny kogut, zombie - Haiti, haitańskie voo-doo, Rio, południe

Wyspa z Ostatniego Kontynentu - Madagaskar (luźne skojarzenie), bardzo dużo odwołań do specyfiki Australii - język (kol!), miejscowości.

Wyprawa Czarownic - bardzo dużo odwołań, parowiec zawsze mi się kojarzy z Twainowska Missisippi, byki - gdzież to są gonitwy byków po ulicach miasta?

Uberwald i okolice - blizej nieokreslone kraje z okolicy: Tyrol/Austria/Szwajcaria, przy okazji Trzy Siostry i Wiśniowy Sad, jak wspomnieli "przedpiszcy".

Choć Lancre pasuje mi do Austrii/Szwajcarii...

Borogravia i okolice - myślę, że największy wpływ mogły mieć Bałkany, w szczególności Była Była Jugosławia. Czeczenia także pasuje i okolice... Wszystkie te wiecznie walczące kraje.

Fabricate Diem, Punc = Make My Day, Punc, nie pozostawia wątpliwości.

Wielkie nozdrza Errola i małe skrzydełka + tylny ciąg - oczywiste skojarzenie.

I setki innych - mnie najbardziej podobały się te z Ciekawych Czasów, a samo określenie Aurient jest genialne (Au /złoto/ + orient). Stosunki społeczne, jedzenie, błocko, rewolucja, kasty, tradycyjne nazwy (McSweeney'owie :> )

Postać Pana Slanta - wybaczcie, prawnicy.

Co do "Prawdy", to chyba tam jest najwięcej nieprzetłumaczalnych zabaw słownych. Moje spekulacje, bo tego tomu nie czytalem w oryginale:

Rzecz cała zaczeła się od Nowin ("news"), potem powstal "papier z nowinami" ("news-paper" - ang. gazeta). Pomysł z "od A do Z" - "azeta" - "gazeta" jest chyba pomysłem tłumacza ? Jeżeli tak, to świetne wybrnięcie. Podobnie jak "nota bankowa" - "bank note" - "banknot" w Making Money/Swiat Finansjery

Odniesienia do marketów, "pamiątek" jako jajek miast w - właśnie, w czym ?

W "Ruchomych Obrazkach" zwróciłem też uwagę na wątek kota i myszy ("cichy łowca"/"pip" ?) - odniesienia do kreskówek typu Tom & Jerry. W ogole ta "magia", ktora każe zwięrzętom mówić, to kino.

Nie wiem, czego dotyczy rewolucja w AM "Straż Nocna", ale coś mi się kołacza (ten bez...).
Stosunek morporkian do Klatchu - szmaciane łby, baranie oczy - nie jest to stosunek narodu amerykańskiego do świata arabskiego, waląc prosto z mostu ? Albo i całej cywilizacji zachodu do cywilizacji wschodu. Również to, że koniec końcow cywilizacja wschodu okazuje się jednak bardziej "cywilizowana".

Oj, ile tego jest. Może lepiej całe wątki wymieniać.

A jedna z moich ulubionych, "pomniejsze bóstwa" - religia vs. instytucjonalizacja, sacrum vs. formalizm - realne, coraz bardziej.

Dobra, starczy. Starałem sie uważnie przeczytać wątek i raczej nie powtarzać, ale z natury jestem nieuważny, więc przepraszam.

Sto Lat ;)

Piotr
burzum
Student Magii
 
Posty: 21
Reputacja: 13

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Eoren » 24 lip 2010, o 20:21

W "Ruchomych Obrazkach" zwróciłem też uwagę na wątek kota i myszy ("cichy łowca"/"pip" ?) - odniesienia do kreskówek typu Tom & Jerry. W ogole ta "magia", ktora każe zwięrzętom mówić, to kino.

I kaczor, który nie był w stanie wyartykułowac słów też znajomy, prawda?
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez burzum » 24 lip 2010, o 20:33

a tak, oczywiście. I Laddie - zwróciliście uwagę, ze D jest koło S na klawiaturze? Laddie/Lassie i cała masa kretyńsko/mądrych psów...

edit:
przez burzum dzisiaj, o 21:33

A, The Smokin Gnu - The Smokin Gun z Watergate.
Albo licencja GNU, znana z ruchu wolnego oprogramowania...
burzum
Student Magii
 
Posty: 21
Reputacja: 13

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvvin » 24 lip 2010, o 20:39

Co do A-M, to gdzieś spotkałem się z tezą, że powstało jako średniowieczna Florencja, ewoluując potem do miksu kilkunastu miast (Londyn - doki, Yard, Nowy York - Big Wahoonie).
Pratchett pisał, że ludzie na całym świecie mówią mu, że przypomina im ich miasto. On sam pisał w Sztuce Świata Dysku, że inspiracją głównie były Praga I Tallin.

A co do Magii Wysokich Energii, na mojej uczelni na katedrze Wysokich Energii na Wydziale Fizyki widziałem dyskusje dosłownie Pratchettowe dyskusje ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez burzum » 24 lip 2010, o 20:46

Tak, to wszystko jest uniwersalne. I to jest piękne. Sztuki nie czytalem, Nauki - ledwo, ledwo. Boje sie zderzenia SD z SK (światem kul) ;)
Prage znam - wydaje mi się - dobrze i nijak mi nie pasuje. Nie mowię o architekturze, bo to zbliżone (dostęp do morza - chyba, ze to Tallin akurat), ale o społeczeństwie - o tych, którzy potrafili najeźdźców zmusić do sprzedaży broni po okazyjnej cenie i wypuścić w przysłowiowych skarpetkach do domu. Stanowczo pachnie mi zachodem, kurcze. Z drugiej strony - Praga to golemy. Trolla chyba też widziałem. Krasnoludów cała masa... Na Mrokach chyba nawet spałem raz...
burzum
Student Magii
 
Posty: 21
Reputacja: 13

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez burzum » 24 lip 2010, o 21:41

Jeszcze jedna rzecz, więc świadomie robię nowy post, nie edytuję:

"Going Postal" jest sformułowaniem związanym z przemocą w miejscu pracy:

http://crime.about.com/od/issues/a/aa040717.htm

Myślę, że odpowiednikiem polskim może być: Iść się ZUSić, przykładowo.

Podobna sytuacja jest z Jingo!, oryginalnym tytułem przetłumaczonym - dość trafnie - jako Bogowie, Honor, Ankh-Morpork, ale to troche oczywista oczywistość.
burzum
Student Magii
 
Posty: 21
Reputacja: 13

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Niektórzy sądzą, że to paranoja. Mylą się. Paranoicy tylko myślą, że wszyscy chcą ich dopaść. Magowie to wiedzą.

Czarodzicielstwo, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron