Napisz parę słów o sobie i o tym jak tu trafiłeś/aś
przez Sacharissa » 8 cze 2010, o 19:29
Ouro, spełnienia marzeń

.
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
-

Sacharissa
- Mag II stopnia
-
- Posty: 332
- Lokalizacja: Łódź
- Reputacja:
27
-
przez Szamajim » 12 cze 2010, o 10:12
Żeeeeeeeelkiiiiiiiiiii:D
Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo modlić.
...a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.
-

Szamajim
- Mag I stopnia
-
- Posty: 181
- Lokalizacja: Sopot
- Reputacja:
45
-
-
przez Szamajim » 12 cze 2010, o 14:51
Dziękować ^^
Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo modlić.
...a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.
-

Szamajim
- Mag I stopnia
-
- Posty: 181
- Lokalizacja: Sopot
- Reputacja:
45
-
-
przez grace » 12 cze 2010, o 18:59
tonę żelków, dużo pomysłów, dużo chorowania na chciejstwo do pracy
i czytania zasad naszych tutejszych zabaw
sto Laaaaat!!!
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Szamajim » 12 cze 2010, o 22:52
Dziękować pięknie ^^
Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo modlić.
...a bogowie mieli w zwyczaju odwiedzać domy ateistów i wybijać im szyby.
-

Szamajim
- Mag I stopnia
-
- Posty: 181
- Lokalizacja: Sopot
- Reputacja:
45
-
-
przez grace » 14 cze 2010, o 07:36
ojej, a dziś podwójnie!!! A jacy oni młodzi

Sto lat Mauer !!! niech Ci nie brakuje powodów do narzekania

Bylebyś czasem się tu pokazywał

i Sto książek do poczytania

Sto lat Tommi !!! też mógłbyś tu czasem zaglądać, no i obowiązkowo musisz się znów pojawić na jakimś spotkaniu forumowym, tym razem na dłużej

Obyś miał na to i wiele innych spraw tyle czasu ile tylko będziesz potrzebował

kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
Powrót do Forum powitalne
Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników