O płaskim świecie dyskusje
przez nimrothel » 13 sty 2010, o 15:47
Babcia Weatherwax 68.31%
Lord Vetinari 66.33%
Marchewa 66.33%
Nie jestem zdziwiona, wychodzi że jestem logicznie myślącym, władczym stworzeniem, które jednak kocha swoich bliźnich i dba o slabszych (no może nie przesadzajmy z tym dbaniem).
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre"
-

nimrothel
- Student Magii
-
- Posty: 30
- Lokalizacja: Poznań
- Reputacja:
0
-
przez grace » 17 mar 2010, o 11:44
mefisto75, nie ładnie tak wchodzić bez przywitania.
Na górze forum jest dział do powitań.

kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez nieuczesana » 17 mar 2010, o 17:05
Rincewind 62.37%
Bibliotekarz 60.39%
Samuel Vimes 59.4%
Babcia Weatherwax 54.45%
Śmierć 52.47%
Uuk? no może trochę z wyglądu...
no ale fakt - Rincewind pasuje całkiem dobrze

Na początku było nic. I rzekł Bóg: „Niechaj stanie się światłość” i dalej nic nie było, tylko teraz można to zobaczyć.
-

nieuczesana
- Student Magii
-
- Posty: 42
- Lokalizacja: Kraków/Kielce
- Reputacja:
129
-
przez Sydonia von Bork » 19 mar 2010, o 12:13
Postacie podobne do Ciebie (w procentach):
Niania Ogg 77.22%
Śmierć 70.29%
Samuel Vimes 70.29%
Bibliotekarz 63.36%
Marchewa 59.4%
A mi tak wyszlo

Niania Ogg w 100%,, tylko brodawki sie musze dorobic

i twarzy jak (chyba...) suszona sliwka

Pośród tłumów stoję,
lecz tłumy dla mnie drogi nie wydepcą
I nie z ich myśli idą myśli moje...
-

Sydonia von Bork
- Student Magii
-
- Posty: 32
- Lokalizacja: Szczecin/Bytom
- Reputacja:
0
-
przez wakizaszi » 22 maja 2010, o 13:38
jak zrobiłem sobie test na stronie
http://www.pratchett.pl/ wyszło mi, że jestem podobny do Samuela Vimesa i Bibliotekarza przynajmniej z osobowości xD
Samuel Vimes 86.13%
Bibliotekarz 77.22%
Babcia Weatherwax 75.24%
Niania Ogg 70.29%
Rincewind 69.3%
-

wakizaszi
- Student Magii
-
- Posty: 73
- Lokalizacja: Myszków
- Reputacja:
23
-
Powrót do Świat Dysku
Żaden z przeciwników się nie poruszył, tylko Jefferson spytał:
– Znasz zasady markiza Fantailera, opracowane dla właściwego prowadzenia starć na pięści?
Pierwszy oficer uśmiechnął się groźnie.
– Pewno.
Vimes nie widział, to znaczy – nie zdążył zobaczyć własnymi oczami, co się stało, zresztą pewnie nikt nie byłby w stanie. Jednak zgodzono się później, że Jefferson zakręcił się i jednym ciosem powalił marynarza na ziemię. Odgłos uderzającego o piasek ciężkiego
ciała był jedynym dźwiękiem zakłócającym ciszę.
Po sekundzie Jethro, który masował sobie dłoń, by przywrócić obieg krwi, spojrzał na leżącego olbrzyma.
– A ja nie – powiedział.
Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników