Pratchettowe dyskusje..

okładki ksiązek Prachetta

Niemieszczące się w powyższych seriach...

okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Tulipanna » 28 lis 2009, o 13:51

Witam, chce zachęcić do dyskusji o okładach książek prachetta ,które dla mnie są nieodłącznym elementem całości komicznej-czyli całokształtu humoru jakie prezentują książki w swej treści, sięgając po kolejna spoglądam na okładkę a po przeczytania tym większą mam zabawę ,oglądając jeszcze okładkę i rozpoznając opisane wewnątrz postacie , to takie zderzenie wyobrażenia postaci z okładka i zawsze śmieje się z trafności przerysowania postaci -aż do bólu komicznie.
Tulipanna
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Reputacja: 5

Reklama

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez tter282 » 28 lis 2009, o 17:17

Faktem jest bazspornym, iż Terry oprawiony w złocone okładki, prezentowałby się zgoła... dziwnie. Kirby i Kidby są nie do pobicia i pasują idealnie do humoru zawartego między okładkami - takie samo przerysowanie cech, podkreślenie absurdu, dokonane kilkoma pociągnięciami. I zawsze dopasowane do terści (może za wyjątkiem Straży Nocnej).


A gęby o których piszesz - dla mnie numero uno jest Symonia na oładce "Pomniejszych Bóstw". Zarówno w treści, jak i na okładce robi wrażenie ździebko odklejonego...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Corvus26 » 28 lis 2009, o 23:19

Zgadzam się, nie ma większej frajdy od drugiego spojrzenia na okładkę po przeczytaniu książki i odnalezienie sensu w wydawałoby się absurdalnym obrazku. Jednak muszę przyznać, że na samym początku mnogość kolorów trochę mnie przeraziła i nie wiem czy sięgnąłbym po Pratchetta, gdyby nie rekomendacja koleżanki. Wstyd przyznać, ale na początku trochę mi było głupio czytać Terrego w tramwaju czy innym miejscu publicznym. Teraz jednak, nie dość że jestem z tego dumny to jeszcze nie wyobrażam sobie by te książki mogły wyglądać inaczej :D
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez grace » 29 lis 2009, o 09:00

Teraz też często najpierw oglądam okładkę i próbuję zgadnąć o czym będzie książka (jeśli jej jeszcze nie czytałam), a potem wracam tam znów i odkrywam masę szczegółów, które przeoczyłam przy pierwszym oglądaniu i śmieje się akuratności tych rysunków.
Zgadzam się też z Corvusem, że zupełnie nie znając Pratchetta prawdopodobnie uznałabym te książki za cos dla dzieci i nie czytała, po obejrzeniu samej okładki.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Motopompa » 29 lis 2009, o 12:50

Zauważyliście że od Straży Nocnej okładki z tyłu są takie same jak z przodu =/?(W straży w sumie też ale scena jest przesunięta w prawo). Oglądanie rysunków po przeczytaniu i przypominanie sobie fragmentów, w których występują namalowane postacie jest świetne :). Denerwują mnie tylko te wielkie opisy zasłaniające większość okładki z tyłu-w angielskim Blasku widać, zasłoniętych w wersji polskiej, Jeźdźców Apokalipsy. Wiecie może czy na jakiejś stronie są całe okładki poszczególnych książek?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Elencza » 29 lis 2009, o 15:36

Mnie również bardzo przeszkadzają zasłaniające opisy. Moja przygoda z Pratchettem zaczęłaby się co najmniej rok wcześniej, gdyby nie okładki. Pani bibliotekarka zachęcała do wypożyczenia, ale człowiek niedoświadczony, jeszcze nieoświecony, nie docenił pracy Kirby'ego. książka trafiała z powrotem na półkę z refleksją, że to musi być coś pokręconego dla dzieci. Po kilku miesiącach sytuacja powtórzyła się. :oops:
Dopiero na początku wakacji, kiedy naprawdę nie było co wypożyczyć, a bibliotekarka stała się bardziej stanowcza, pierwszy Pratchett powędrował do mojego domu. I zagościł na dobre ;)
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez 4jola » 29 lis 2009, o 22:11

Nie mam pojęcia jak wyglądałby mój romans z Terrym,gdyby nie Fantastyka.Czy okładka miałaby wpływ na mój wybór.Kto wie,może.Cieszę się,że z braku dobrych ksiązek do kupienia w "tamtych czasach",czytałam ten miesięcznik.
W Anglii zauważyłam juz kilka rodzajów okładek do Pratchetta.
Można też kupić w tej chwili reedycję pierwszego wydania "Koloru magii",które liczyło 506 szt.Jest nawet wydrukowane na tych samych maszynach,których użyto wtedy,w 1983r.Z dwoma rodzajami okładki:tej oryginalnej,jakiegoś Smitha i Kidbyego.Fajna rzecz.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 25 mar 2010, o 22:26

moim skromnym zdaniem okładki są cudownie niegustowne, przez co bardziej doceniane po zapoznaniu się z dziełami Pratchetta!
dla opornych stara mądrość ludowa: nie oceniaj książki po okładce...
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Makal » 27 mar 2010, o 13:35

Mój kolega określił okładki Pratchettów jako "okładki rodem z Iron Maiden" coś może w tym jest, wszak muzyka IM też jest komiczna :f
W każdym bądź razie - ja uwielbiam. Wiadomo, są gorsze i lepsze i teraz mam dylemat, którego twórcę bardziej lubię - Kirby'ego czy Kidby'ego. Kirby rysował bardziej takie humorystyczne, fantastyczne obrazki, Kidby natomiast podchodzi do tego trochę inaczej, jakaś taka groza wyziera z jego prac.
A pytanko mam: tak bliskie podobieństwo nazwisk to zbieg okoliczności, prawda?
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 27 mar 2010, o 22:19

helooooł, przecież nie ma zbiegów okoliczności ;)
podobieństwo rodem z IM raczej w koncepcji niż w kresce?

nie chwaląc się jestem w posiadaniu dwupłytowego albumu (winylowego) IM ''life after death'' z 1985 roku, z przemówieniem Churchilla itd.... tak, sama się podniecam!
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez nieuczesana » 28 mar 2010, o 12:55

mnie na początku pratchettowe okładki odstraszały, ale w tej chwili w zupełności zgadzam się z niebezpiecznym Groszkiem: są cudownie niegustowne :)
i miałam nawet kiedyś plan narysowania swojej wersji okładek, ale doszłam do wniosku, że to byłaby profanacja, pozostanę więc przy adorowaniu twórczości panów Ki(d/r)bych :)
Na początku było nic. I rzekł Bóg: „Niechaj sta­nie się światłość” i da­lej nic nie było, tyl­ko te­raz można to zobaczyć.
Avatar użytkownika
nieuczesana żeńska
Student Magii
 
Posty: 42
Lokalizacja: Kraków/Kielce
Reputacja: 129

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Eoren » 29 mar 2010, o 13:13

W każdym bądź razie - ja uwielbiam. Wiadomo, są gorsze i lepsze i teraz mam dylemat, którego twórcę bardziej lubię - Kirby'ego czy Kidby'ego. Kirby rysował bardziej takie humorystyczne, fantastyczne obrazki, Kidby natomiast podchodzi do tego trochę inaczej, jakaś taka groza wyziera z jego prac.

Kidby, Kidby... zdecydowanie: groza, tajemnica i mrok ;) Mnie się podobają wyjątkowo.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Osin » 3 maja 2010, o 21:47

Okładki faktycznie mogą wielu nieświadomych zawartości skutecznie zniechęcić, a nawet odstraszyć. Jednak całość tak do siebie pasuje, że nie wyobrażam sobie okładek stonowanych, spokojnych, wyprutych z emocji. Przecież one same w sobie są opowieścią...
"Iloraz inteligencji tłumu równy jest IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników" T.P.
Avatar użytkownika
Osin
Student Magii
 
Posty: 43
Lokalizacja: Śląsk
Reputacja: 0

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez grace » 14 lis 2010, o 11:52

Siedzę ostatnio w tramwaju z Wiedźmikołajem. Na przeciwko mnie siedzi dziewczynka w wieku ok 9-10 lat. Zwróciła uwagę na okładkę i bardzo starała się podejrzeć co też tam więcej jest.
Ciekawe, myślicie, że jak znajdzie taką książkę w bibliotece, to spróbuje przeczytać?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: okładki ksiązek Prachetta

Postprzez Eoren » 14 lis 2010, o 13:02

Jeżeli ma 9-10 lat to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że już o tym zapomniała...
Ale może jeśli zobaczy to faktycznie. Tylko dlaczego nie przeczytałaś jej na głos jakiegoś fragmentu? To byłby piękny wkład w rozwój pratchettomanii wśród młodego pokolenia.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Następna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

- Przy okazji, czy tylko ja uważam, że małpa w gronie profesorskim nie poprawia wizerunku naszej uczelni?
- Tak, odparł chłodno Ridcully. - Tylko ty, dziekanie. Mamy jedynego bibliotekarza, który nogą potrafi wyrwać rękę. Ludzie umieją to uszanować.

Ciekawe czasy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron