Z noclegiem będziemy kombinować, do pokoju w akademiku raczej dwudziestu osób nie upchnę. Ale może skołuję inną miejscówkę.
A lokal na spotkanie? Ma ktoś jakiś pomysł? Ze swojej strony proponuję Szeherezadę, ew. Carpe Diem, no chyba, ze ktoś ma inny pomysł.


