Niekoniecznie o Terrym...

Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;)

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez aniakonda » 9 sty 2015, o 20:11

Rob Rozbój napisał(a):
aniakonda napisał(a):Mianowicie, arcydzieła literatury od pana R.A. Salvatore "Kantyczka" oraz "Mroki puszczy".

Czekaj czekaj, to nie jest ten od Forgotten Realms?


Właśnie ten. Może jakieś inne książki z RPGowego świata były lepsze, a nawet dobre, jednak te skutecznie mnie zraziły.
"Wszyscy leżymy w rynsztoku (...), ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy."
Avatar użytkownika
aniakonda żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 90

Reklama

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Rob Rozbój » 9 sty 2015, o 22:43

Szczerze to czytałem tylko "Krainy Podmroku", i były dość znośne, ale nigdy do nich nie wróciłem, co też o czymś świadczy ;)
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Wolf Lilly » 8 sie 2020, o 14:03

Osobiście nie byłam w stanie przebrnąć przez "Dziewiątego Maga"... (mignęło mi coś co sugerowało mi narzekanie na niego już na początku tego wątku, tylko liczebnik inny, ale mi się wydaje że książka ta sama).
Czytałam to stosunkowo dawno ale za to w czasie gdy wykazywałam naprawdę sporą tolerancję wobec wielu drażniących mnie obecnie aspektów w książkach*, a mimo to pamiętam, że już gdzieś w 1/3 straciłam cierpliwość do tego tworu. Z czystej ciekawości sprawdziłam zakończenie (już nie pamiętam czy tomu pierwszego czy drugiego, bo przez pierwszy rozdział czy dwa byłam zachwycona więc miałam wypożyczone dwa tomy do przodu)... I ujrzawszy jak to zagmatwali uznałam, że nie mam cierpliwości do dalszej lektury.

Rozczarowana też byłam książką "Ars Dragonia", nazwiska autorki nie pamiętam ale była to polka. Akcja działa się w Poznaniu, pomysł na fabułę fajny, opisy miejsc dość wierne... Tylko opisy były bardziej dopracowane od postaci. Czytać przestałam w połowie przez głównego bohatera, którego cały charakter sprowadzał się do bezmyślnego, chwilami bezsensownego buntu wobec wszechświata. Był wiecznie rozdrażniony chyba samym faktem istnienia siebie i otoczenia, podejmował nielogiczne decyzje wzięte z kapelusza, czym irytował mnie jedynie coraz bardziej. Podchodziłam do tej książki chyba z dwa razy (zwłaszcza, że znajoma przebrnęła i ponoć fabuła była faktycznie spoko), ale postaci wydawały się być personifikacjami jednej jedynej cechy, co czyniło je wręcz jednowymiarowymi. A za każdym razem gdy myślałam, że może jednak odczuwają coś więcej... Okazywało się, że to był tylko przypadek, bo tak naprawdę chcieli zrobić coś zupełnie innego, a w ogóle sami nie wiedzą dlaczego robią to, co robią. Szkoda, bo książka miała potencjał i gdyby trochę rozbudować tych bohaterów mogłaby być świetną lekturą.



*w tamtym czasie przeczytałam nawet "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów", którego książką złą ogólnie nie nazwę, ale nie jest to jednak mój styl i bardziej zastępowało mi oglądanie seriali w telewizji, w sumie treściowo od wielu nie odbiegało...
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez LoboBlanco » 14 mar 2021, o 14:43

Nie wiem jak to się stało, że nie zwróciłam wcześniej uwagi na ten wątek. Niezwykle przeoczenie z mojej strony...
Niech pomyślę...
Z pewnością na moim niesławnym podium mieści się książka/i (przeczytałam 1 i 2 tom, na resztę żal mi było czasu i pieniędzy) na podstawie gry Assassin’s Creed. Płycizna jakich mało, żadnych rozsądnych opisów świata przedstawionego. Postacie, poza głównymi, są płaskie jak plasterek sera topionego i tak samo kruche. No i niezniszczalny, fantastyczny bohater pierwszoplanowy. No nie polecam... zapomniałam o mało złożonej fabule. Od książki wymagałabym ciut więcej...
Z moich niewypałów książkowych należy jeszcze wymienić Baśnie Latynoamerykańskie. W zasadzie każda opowieść w tej książce jest do siebie podobna. Książka ma chyba z 300 stron, już nie pamietam, a w kółko ta sama jedna mitologiczna postać (kojarzyła mi się z kuszącym Wężem lub z Lokim; taki oszust) występująca w 90% baśni. Poza tym poszczególne opowieści są stosunkowo krótkie.
Wstyd się przyznać, ale poświęciłam również czas na czytanie Zmierzchu. Na swoją obronę mam tylko tyle, że te kilkanaście lat w tył trwała w przekonaniu, że jak coś mi się nie podoba to i tak muszę to skończyć. Skończyłam. Nie było warto.
I na koniec dorzucę... Oko Jelenia. Nie, nie całą sagę, ale pierwszy tom odstręcza, bo jest okrutnie nudny i się dłuży. Jak już się przebrnie przez 1 i połowę 2, to jest całkiem nieźle, akcja płynie bardziej wartko, więcej się dzieje. Tak jest całkiem spoko aż do ostatniego tomu wydanego po kilku latach. Nie podobało mi się okrutnie zakończenie. Pomysł fabularny całej książki mi się nie podobał, może dlatego, że ze mnie romantyczka...

PS Uuu, Pomnik cesarzowej Achai też mnie się nie podoba. Niemniej przeczytałam całą sagę bez ostatniego tomu. Utknęłam kilka lat temu na jakieś 359 stronie, wkurzona na pomysł autora dotyczący niezdecydowania Tomaszewskiego pomiędzy Kai a (kurde zapomniałam nazwiska...) tą silną kobietą na W... i tak sobie stoi na półce z wystającą zakładką...
Ostatnio edytowano 14 mar 2021, o 16:14 przez LoboBlanco, łącznie edytowano 1 raz
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Detrytus » 14 mar 2021, o 15:20

Moje hejty nie zmieniły się od ostatniego wpisu 4 strony temu
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Morte » 14 mar 2021, o 15:42

Mi niegdyś "Król Demon" wydał się na tyle infantylny, że nawet nie przeczytałem tej książki do końca. Książka swą konstrukcją zdań zresztą wskazywała an to że jednak to literatura dla nastolatków.

"3001: Odyseja kosmiczna. Finał" czyli bardzo mierna powieść. Zwyczajnie autor zrobił serię książek z ktorych tylko pierwsza część "2001: Odyseja kosmiczna" wydaje się warta uwagi. Kolejna sytuacja w której jakiś autor próbuje zarobić 10 razy na tym samym dziele "bo się sprzedaje".
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Wolf Lilly » 14 mar 2021, o 15:55

LoboBlanco napisał(a):Z pewnością na moim niesławnym podium mieści się książka/i (przeczytałam 1 i 2 tom, na resztę żal mi było czasu i pieniędzy) na podstawie gry Assassin’s Creed. Płycizna jakich mało, żadnych rozsądnych opisów świata przedstawionego. Postacie, poza głównymi, są płaskie jak plasterek sera topionego i tak samo kruche. No i niezniszczalny, fantastyczny bohater pierwszoplanowy. No nie polecam...


Czytałam to dawno temu i tak jak pierwszy tom przeczytałam i uznałam że jest ok tak w drugim już mi się nie chciało (choć serię mam całą na półce :lol: ). Nie wydawał się taki straszny... Ale z drugiej strony miałam wtedy 13 lat :P (aż chyba sobie odświeżę w wolnej chwili, choć jest wiele książek z wyższym priorytetem na mojej liście do przeczytania :P)
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Uuu! » 14 mar 2021, o 20:14

Najgorszą książką jaką przeczytałem w zeszłym roku był "Tropiciel" Małgorzaty Lisińskiej. Może gimnazjalistom by się to podobało, bo jest dużo przekleństw i sexu.
Ale to jedyne zalety. ;)
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez LoboBlanco » 14 mar 2021, o 20:56

O nie... a ja kilka lat temu zaczęłam pisać książkę, której tytuł roboczy również brzmiał „Tropiciel”. :(
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Biała » 4 sie 2024, o 20:31

"zakon drzewa pomarańczy"

no nie. po prostu nie. sztucznie promowana, za duzo na sile wciskanej "tolerancji", watkow LGBT i innych drażniacych kwestii nie pozwalajacych cieszyc sie lektura. Nope.
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Dżon » 4 sie 2024, o 21:04

Kurna, to jest koszmar wszędzie ostatnio. Żeby robić takie rzeczy to trzeba być Sapkowskim, który jakkolwiek nie byłby Wałęsą polskiej fantastyki, to niezaprzeczalnie ma umiar, ma wizję i ma talent. Bez tego każde próby moralizatorstwa skończą się propagandową papką.

Za to ja ostatnio walczę z Pełką.
Znaczy, facet był świetnym folklorystą, miał bardzo dużą wiedzę i spory talent. Jego "Polska demonologia ludowa" jest świetna... pod warunkiem, że czyta się wydanie z 1989, odchudzone o jakąś 1/3.
Facet po pierwsze baaardzo długo był hardkorowym marksistą i język marksistowskich publikacji naukowych ("propaganda fideistyczna" <3 ) stosował namiętnie - a po drugie dodawał do tego wojujący ateizm, nawet jeżeli nie należał do tematu.
W efekcie warto go poczytać, bo tam gdzie pisze o folklorze i mitologii, to faktycznie widać, że zna się na rzeczy i pisze świetnie.
Ale jak tylko zdryfuje go na refleksje społeczne i religijne, to zaczyna bredzić i krytykować swoje wyobrażenia o przedmiocie zamiast samego przedmiotu. A czytelnikowi, który ma jakieś pojęcie o tym, o czym Pełka pisze, gotuje się w tym czasie mózg.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Detrytus » 5 sie 2024, o 07:25

Biała napisał(a):"zakon drzewa pomarańczy"

no nie. po prostu nie. sztucznie promowana, za duzo na sile wciskanej "tolerancji", watkow LGBT i innych drażniacych kwestii nie pozwalajacych cieszyc sie lektura. Nope.

Będę omijał. Tak jak Trudi Canavan.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Biała » 8 sie 2024, o 16:29

Detrytus napisał(a):Będę omijał. Tak jak Trudi Canavan.



Trudi nie jest taka zła;D jak sie zacznie od wstępu do trylogii czarnego maga to pozniej jakos idzie.. ;)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Dżon » 8 sie 2024, o 17:51

O, a z innej beczki: CHEREZIŃSKA.

Święta Cycelio, święty Pryapie i wszyscy święci patroni, jakie to są koszmarzydła. "Chciałabym być jak Sapkowski, ale nie wiem jak się za to zabrać, więc będę używać brzydkich słów i dużo pisać o dupie".
Dobra, to jest w ogóle choroba polskiej fantastyki, ale taki Ćwiek przynajmniej nie udaje literatury wysokiej. A ona bardzo by chciała pisać Sienkiewicza Pasikowskim.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez ratharienn » 15 sie 2024, o 13:57

Dżon napisał(a):ale taki Ćwiek przynajmniej nie udaje literatury wysokiej

Straszną mam słabość do Ćwieka i nawet nie wiem, dlaczego (no dobra, podejrzenia mam). Ale faktycznie, zgodzę się z Tobą. Cherezińską próbowałam czytać i nie umiem zrozumieć, skąd zachwyty nad jej twórczością. Kuba za to ma mrowie książek, które są dobre, ale nie wyjątkowo dobre, żebyś miał ochotę przeczytać je drugi raz. Ostatnio wróciłam do "Kłamcy" po latach i zawiodłam się.

Nie lubię Kinga. Ale nie tak, że dla zasady. Próbowałam wielokrotnie czytać różne jego książki i za każdym razem odrzucił mnie styl pisania. W końcu trafiłam na "Baśniową opowieść", od której nie mogłam się oderwać i co kilka rozdziałów upewniałam się, że na pewno czytam książkę Kinga. Nie powiem, były momenty, w których zastanawiałam się, dlaczego ludzie tak bardzo szaleją za jego opowieściami, ale zobaczymy, może jeszcze kiedyś przeczytam coś, co napisał.
Z drugiej strony, główny bohater, którego historię, niezbyt mającą związek z tematem powieści, poznajemy przez pierwsze 250 około stron i już mamy ochotę dać sobie spokój, wchodzi do innego świata po to, by uratować psa, którym się opiekuje. Myślę, a w zasadzie jestem pewna, że to właśnie to mnie kupiło. Podsumowując, jedna dobra powieść nie jest w stanie sprawić, że zostanę Wielką Fanką twórczości Stephena Kinga. Nie jest mi przykro.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

"-Chodzi mi o to, że kleksy...no wiecie...przepraszały na chwilę przez kilka milionów lat. Wskutek czego powstało dużo, no... nawozu- zająknął się wykładowca
- Kupa gówna!- dokończył dziekan"

Nauka Świata Dysku I, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników