Niekoniecznie o Terrym...

Co teraz czytacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 13 lut 2022, o 21:23

Bardzo lubię wiersze Haliny Poświatowskiej, ostatnio dorwałem cały zbiór, który czytam sobie od czasu do czasu.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Reklama

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 25 lut 2022, o 00:21

Dawno nie czytałem nic apropos historii to kupiłem sobie coś o temtyce wczesnego średniowiecza. "Rawenna, stolica imperium, tygiel Europy" Judith Herrin opowiada o upadku imperium rzymskiego, ale z perspektywy zyskującego na znaczeniu miasta czyli Rawenny właśnie. Jetem na początku, ale zdobycie Rzymu przez Wizygotów jest opisane w bardzo ciekawy sposób i też nie skupia się konkretnie tylko na wydarzeniach i datach ale też na sytuacji geopolitycznej cesarstwa, fortyfikacjach miast i terenie na którym zostały położone. Generalnie książka napisana ze swadą przez co bardzo łatwo i przyjemnie się ją czyta, a mimo to jest dopracowna i zawiera bardzo przyzwoity warsztat historyczny. W książce znajduje się bibliografia, mapy, indeks i spis ilustracji czyli wszystko czego można oczekiwać od takiej pracy. Nie wiem jak dalsza część książki, ale nie mogę powiedzieć żeby mnie w jakimkolwiek stopniu nudziła.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Detrytus » 29 mar 2022, o 20:39

Nie dość, że oglądam filmy i seriale, to jeszcze czytam książki. Stety lub niestety ostatnio trafiam na kobiety. Które potrafią mieć fantastyczne pomysły na świat i historie lecz jednocześnie wstawiają do tych historii mężczyzn myślących nie po męsku. I do tego romans z mezaliansem na dokładkę. O mój bobrze, aż się robi niedobrze. Tak było z Dzieckiem Odyna i z Królem z Bliznami. Gdybyż autorki dały napisać męskie kwestie (i rozkminki) facetom lub przynajmniej żeby korektor był facetem, to by stworzyły dzieła warte zakupu i postawienia na półce w domu. A tak przeczytałem, jutro oddam do biblioteki, a za rok ledwo będę pamiętał. A szkoda
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez LoboBlanco » 11 cze 2022, o 14:53

Długo mnie tu nie było. W międzyczasie przeczytałam lub powtórzyłam lektury traktujące o PSR, ale też w międzyczasie "Port cieni" - tom 1,5 Kronik Czarnej Kompanii. Czytanie tej książki było mało ciekawym doświadczeniem. Bez polotu. Konował, czyli główny bohater, co więcej, nasz narrator, zdziadział. Fabuła? Dla mnie mało wciągająca, i choć w przypadku książek fantasy mówienie, że coś jest "naciągane" jest generalnie mało trafną kategorią, to tutaj naprawdę pomysł na kopiowanie przez psychopatycznego nekromantę-geniusza czarodzieja konkretnej kobiety i ciągnięcie tej spuścizny przez jego syna przez stulecia jest dla mnie naprawdę mało łączące się z polecaną literaturą fantasy i klasykiem tego gatunku literatury...

Aktualnie, w związku ze znalezieniem w końcu czasu na inne naukowe lektury, a z cichym zainteresowaniem dla neuronauki w końcu czytam świetną pozycję: "Neuronauka o podstawach człowieczeństwa". Niezwykle intrygujący temat, to po pierwsze. Po drugie pisana przez naukowca, praktyka, kreatywnego człowieka zafascynowanego tym co robi, lubiącego ludzi. Po trzecie i dla samego procesu czytania niezwykle ważne: język, którym napisana jest książka jest niezwykle przystępny dla laika neurologii. Rzekłabym nawet gawędziarskim językiem, przyjemnie się czyta treści sprawiające, że człowiek jest jeszcze bardziej zachwycony i onieśmielony możliwościami naszego mózgu! Polecam! :)
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 cze 2022, o 07:31

LoboBlanco napisał(a):"Neuronauka o podstawach człowieczeństwa"

Zaintrygowałaś. Zajrzałam w wyszukiwarkę i cóż czytam? "Neurony lustrzane" - to mnie kręci (jak mawiał Julian). Synetstezja - bam! Zaraz potem "autyzm".
Ciąg dalszy recenzji - "Każda małpa może sięgnąć po banana, ale tylko ludzie potrafią sięgać gwiazd. Małpy żyją, walczą, rozmnażają się i umierają w lasach - i tyle. Ludzie piszą, badają, tworzą i poszukują."
I co się włącza? STP!
"Małpy wszystko sobie rozwiązały. Żadna małpa nie próbowała filozofować w stylu „Góra jest i nie jest”. Myślały raczej: „Banan jest. Zjem banana. Nie ma banana. Chcę drugiego banana” - to z "Niewidocznych Akademików" ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Hashi » 27 cze 2022, o 09:47

Udało się :D
Dorwałem "O jaskiniowcu, który podróżował w czasie" :D :D :D

Nie wiem jeszcze kiedy go przeczytam, mam kilka innych książek, ale czeka cierpliwie :D Jaram się :D
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez yaga » 29 cze 2022, o 15:06

ooooo zapomniałam o niej :silent:
i o "Sztucznej brodzie" też
iiiiii o ostatniej części z Długiej serii...
trzeba będzie to naprawić ...pewnego dnia
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez yaga » 6 lip 2022, o 14:09

dzień dobry, forumie
tryb "nie mam siły czytać Nowych Rzeczy, tylko starzy ulubieńcy" zdaje się być trochę, ten. Nie tylko moim problemem ostatnio?

Mnie trochę pomagają audiobooki, pod warunkiem że mam czym ręce zająć (dzierganie, szycie ręczne itp. oraz gierki nie wymagające za wiele mózgu, typu połącz trzy). Pochłonęłam tą metodą kilka rzeczy po angielsku i pokaźne stado Agathy Christie.
Są, oczywiście, wady. Np. irytujący lektor. Albo nudny lektor (* tutaj trudno powiedzieć czy wina jest lektora, czy samej książki ;) ). Albo zaczęcie "Roku 1984" akurat jak się wojna na Ukrainie zaczęła, to nie był dobry moment... (kiedyś do tej książki wrócę, ale tym razem musiałam przerwać jakoś po 20 minutach czy coś koło tego)
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Detrytus » 16 lip 2022, o 06:49

Ostatnio weszły mi na "miętko" 3 tomy "Kruczych Pierścieni" Siri Paterson nawet pomimo klasycznego wątku rozterek miłosnych, który musi się pojawiać prawie za każdym razem, jak za fantastykę bierze się kobieta. Ale pozostała historia na tyle ciekawa i spójna, że czyta się szybko i przyjemnie. Żeby nie spojlerować to historia zaczyna się w świecie, gdzie magia jest dosyć powszechna gdy pewien mężczyzna znajduje w magicznym kręgu malutką dziewczynkę, która nie ma ogona.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 lip 2022, o 08:46

Detrytus napisał(a):pewien mężczyzna znajduje w magicznym kręgu malutką dziewczynkę, która nie ma ogona.

Biedronkę? :shock:
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 30 lip 2022, o 11:23

Podjąłem decyzję ostatnio, że chcę nadrobić przynajmniej odrobinę zaległości związanych z przeczytaną klasyką literatury. Trzymajcie kciuki bo pewnie nie podołam wyzwaniu i na którymś etapie polegnę w swym postanowieniu. Obecnie pozostało mi do dokończenia kilka stron książki Jane Austen "Duma i Uprzedzenie". Powieść czyta się dość przyjemnie choć sporo w niej bali, etykiety tamtych czasów i romansowania. Generalnie jest to XIX wieczny romans i mam wrażenie, że zawsze takie książki bardziej przypadną do gustu kobietom. Czasem mimo wszystko nudziłem się czytając powieść, ale wciąż to kawał klasyki i ma swoje przesłanie. Nie pamiętam abym przerabiał tą książkę w liceum albo kiedykolwiek w szkole? Generalnie nigdy też nie czytałem Procesu Franza Kafki i chcę nadrobić tą książkę, która leży na półce, ale obok leży też Idiota Dostojewskiego i chyba po nią sięgnę najpierw.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 1 gru 2022, o 00:07

Ostatnio poczułem odrobinę głód czytelniczy i bardzo chciałem sięgnąć po jakąś książkę z gatunku fantastyki naukowej. Zakupiłem sobie zatem jakieś dwa tygodnie temu "Projekt Hail Mary" Andy'ego Weir'a i muszę przyznać, że rzeczywiście wsiąknąłem. Wcześniej już czytałem inną bardzo popularną książkę tego autora czyli "Marsjanin"("The Martian").

Projekt Hail Mary opowiada o astronaucie, który zostaje wysłany z misją ratowania ziemi w kosmos(nie chcę zdradzać fabuły). Główny bohater aż do niemal samego końca historii opowiadanej w książce mierzy się z amnezją.
Do umysłu astronauty stopniowo zaczynają napływać wspomnienia związane z jego dotychczasowym życiem, ale i przygotowaniami do misji ratunkowej. Oczywiście podczas ratowania świata bohater natrafia na różne przeszkody, ale też pojawia się nieoczekiwana pomoc.

Książka jest podzielona na rozdziały wewnątrz których obserwujemy aktualne poczynania astronauty, ale też odnajdujemy w nich retrospekcje, które nie tylko pomagają astronaucie w rozwiązaniu obecnych problemów na statku, ale też wyjaśniają tło wydarzeń prowadzące do startu samej misji.

Książkę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Tytuł jest zdecydowanie poczytny i zyskał już jakąś popularność choć raczej nie jest tak dobry jak wspomniany wcześniej "Marsjanin".

Co mi najbardziej przeszkadzało podczas czytania? Miałem wrażenie, że autor mimo wszystko w pewnych momentach trochę poszedł na skróty, niektóre rozwiązania są zrealizowane ad hoc, a niekiedy rozwiązania następują nagle i są zwyczajnie banalne.

W książce pojawiają się zagadnienia naukowe, które autor w dość prosty sposób stara się wytłumaczyć, a które stoją na podobnym poziomie co w jego poprzednio wydanej książce.

Ogółem mogę polecić książkę w ramach takiego zupełnego relaksu i odmóżdżenia.


W między czasie czytam też "Mezopotamię" Georges Roux, która jest skonstruowana jak takie typowo historyczne opracowanie dotyczące wspomnianej krainy. Autor pisząc to opracowanie bardzo mocno bazował na pracach archeologicznych, ale też i na obserwacji dzisiejszych terenów na których znajdowała się niegdyś Mezopotamia. W tej książce podoba mi się to że autor bardzo holistycznie podchodzi do tematu swojej pracy i sięga po rys antropologiczny, wierzenia, architekturę i budownictwo, wojskowość, a nawet omawia obecność i brak zasobów naturalnych na danym terenie. Szkoda, że temat pisma klinowego został potraktowany trochę lakonicznie. Myślę, że książka też nie ucierpiałaby zbytnio gdyby zaprezentowała nieco dłuższy fragment "Eposu o Gilgameszu". Obecnie jestem jeszcze na etapie okresu wczesnodynastycznego.

Czytałem też przez jakiś czas "Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej" Barbary Demick czyli reportaż wydawnictwa Czarne, ale jakoś trudno jest mi się zebrać w sobie by "doczytać" tą połowę książki, która mi została.

Mam zamiar sięgnąć w niedługim czasie znów po Sandersona, ale tym razem po "Z mgły zrodzony "
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Marek_Sobczak » 3 gru 2022, o 13:02

Starzeję się. Zaczął mi się podobać Mróz. Remigiusz Mróz. Zaczęło się niewinnie. Od zerknięcia na okładkę "Halnego". Potem jakoś tak tęskno mi się zrobiło za górami. A potem to już poszło. Wciągnęła mnie prosta i niedorzeczna historia Forsta (który jakby nie patrzeć ma w sobie dużo z Vimesa). Rozgrywka z wyrachowaną "Bestią z Giewontu", miłosne perypetie, zagadki i górskie plenery. No i mój osobisty idol, Osica (jak dorosnę to będę taki jak on:P).
Historie są przerysowane, naciągane ale dobrze się je czyta i ciężko przestać. a to dobrze świadczy o książce.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 24 gru 2022, o 15:31

Brandon Sanderson zdążył mnie już przyzwyczaić do nietuzinkowych, rozbudowanych, ciekawych światów fantasy. Obecnie kończę "Z mgły zrodzony" (ang. Mistborn) i jako książka, którą Autor zadebiutował
na rynku wydawniczym sprawdza się dość dobrze. Jest to jeden z tych tytułów, które są wypełnione solidną dawką akcji, ale może po kolei.

"Z mgły zrodzony" jest osadzony w świecie, gdzie zamiast opadów deszczu lub śniegu najczęściej możemy się spodziewać opadów popiołu, flora zazwyczaj przybiera odcienie brązu, a nocą zawsze unosi się nieprzenikniona mgła. Szczególnie ujęły mnie fragmenty, gdzie bohaterowie zaczynają rozważać jak wyglądałby świat gdyby trawa się zazieleniła lub kwiaty miały wiele barw(co podobno wcześniej miało miejsce) albo opisy niewolników strząsających popiół z drzew by ten nie spadł na przechodniów. Wspomniany świat zamieszkuje przeważająca populacja Skaa czyli niewolników, Ostatni Imperator wraz z jego arystokracją oraz jak się przekonujemy w dalszej części książki Terrisanie czyli człekokształtni opiekunowie pełniący najczęściej funkcję lokajów.

Jednak to co najbardziej niezwykłe w tej książce to system magii.
Otóż magia w tym uniwersum nazywa się Alomancją. Alomancja polega na
tym iż jej użytkownicy mogą spalać wewnątrz swojego organizmu metale oraz stopy metali, których jest 10. Spalane metale powodują, że użytkownicy mogą biec z nadludzką prędkością, władać nadludzką siłą, odpychać się od ziemi na kilka metrów lub nawet wpływać na odczucia innych osób. Magia w tym świecie rządzi się konkretnymi prawami i często jest powiązana z fizyką. Sanderson w szczegółowy sposób opisuje działanie poszczególnych metali, ale też opisuje działanie eksperymentów z metalami nieznanego pochodzenia. System magii jest niezwykle przemyślany i dopracowany pod każdym możliwym względem co się ceni.

Historia opowiada o pewnej szajce wywodzącej się ze skaa, która planuje obalić Ostatniego Imperatora, który zasiada na tronie już tysiąc lat. Rozgrywającą się opowieść obserwujemy z oczu dwójki bohaterów czyli Vin oraz Kelsiera. Historia jest przemyślana i ma w sobie coś z takiego typowego Heist movie, gdzie pewna grupa opracowuje plan, jej członkowie próbują się "dotrzeć" i gdzieś po drodze występują przeciwności losu z którymi będą musieli się zmierzyć bohaterowie. Każda z postaci ma swoją motywację, poglądy oraz swoją historię. Zdecydowanie muszę przyznać, że zarys samych postaci, pogłębione relacje, różnorodna osobowość poszczególnych bohaterów sprawiły że lektura tej książki jest przyjemnością. Myślę, że wyróżniłbym tu Sazeda, który jest kimś w rodzaju lokaja/opiekuna, a który pogłębia swoją wiedzę na temat różnych religii i wierzeń, które znajdowały się na tym świecie zanim ostatni imperator je zniszczył. Rozmowy z Sazedem zawsze obfitują w różne ciekawostki, które przyjemnie się czyta. Kolejnym z bohaterów, który zapadł mi w pamięć jest Kelsier, który przewodzi całej szajce i ma swoją bolesną historię, którą czytelnik odkrywa wraz z postępem fabuły. Myślę, że postać Kelsiera jest charyzmatyczna, ale też skrywa swoje prawdziwe odczucia za maską dowcipu, lekkiego humoru, a czasem delikatnego szaleństwa. Jednakże książka ma też słabiej napisanych bohaterów. Czytając opinie o tej książce natrafiałem na informacje, że Vin jest irytująca. Moim zdaniem Vin nie jest irytująca, a właściwe jest źle napisana. Bohaterka dorastała na ulicy początkowo mając oparcie w bracie, który ją źle traktował i nauczył nieufności, a następnie dorastała wśród złodziei, którzy ugruntowali w niej ową nieufność, dystans i wycofanie. To co moim zdaniem nie zagrało to fakt że w pewnym momencie Vin na tyle zaufała obcej osobie, że mogło to postawić życie jej towarzyszy pod znakiem zapytania, podobnie zresztą jak też i całe przedsięwzięcie. Nie pasuje mi ta metamorfoza z wycofanej dziewczyny do takiej naiwnej, ufnej wręcz nastolatki.

Książka niesamowicie wciąga przez większość czasu i nie odczuwa się zbytnio jej grubości liczącej ponad 600 stron. Natomiast opowieść dość mocno spowalnia w momentach, gdy organizowane są bale przez arystokratów i w takich chwilach staje się monotonna. Największym rozczarowaniem chyba okazał się dla mnie sam wątek romantyczny zawarty w książce. Romans jak i ukazanie postaci żeńskich są piętą achillesową autora. Czytając o podchodach pewnej dwójki bohaterów odniosłem wrażenie, że książka jest skierowana do zdecydowanie młodszego odbiorcy. Dodatkowo pojawiają się też takie bardziej naiwne fragmenty jak o wspomnianej wyżej Vin, które trudniej jednak jest przełknąć. "Z Mgły Zrodzony" jest naprawdę solidną, dobrą książką gatunku fantasy, ale niestety nie jest w żaden sposób wybitna lub bardzo dobra. Myślę, że Autor musiał jeszcze przebyć długą drogę do "Drogi Królów" lub "Rozjemcy", ale wciąż jest to zaskakująco dobry debiut, który z czystym sercem mógłbym polecić.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 4 sty 2023, o 17:05

Obecnie kończę czytać powieść "Gdzie śpiewają raki" Owens. Właściwie to gdyby nie filmu recenzja, którą obejrzałem jakiś czas temu to pewnie nie usłyszałbym o tej książce. Jest to zdecydowanie romansidło z elementami kryminału. Książka opowiada o samotnej dziewczynie, która dorasta na mokradłach i obserwuje jak każdy z jej krewnych na pewnym etapie opowieści ją opuszcza, aż pozostaje zupełnie sama i musi walczyć o przetrwanie. Myślę, że to co najbardziej niezwykłe w tej książce to opis mokradeł oraz fauny występującej na tym terenie. Autorka dość mocno koncentruje się na miejscu w którym rozgrywa się akcja powieści i czytelnik może liczyć na barwne, wysmakowane opisy fauny jak też i flory mokradeł. Główna bohaterka ma zresztą pewne naukowe zacięcie biolożki i bacznie obserwuje świat tętniący wokół. Jednakże to nie tylko fascynacja głównej bohaterki sprawia, że książkę czyta się dobrze, a powiedziałbym że sama jej postać sprawia, że chce się za nią trzymać kciuki. Kya bo tak nazywa się owa dziewczyna zmaga się często z samotnością, ale jest przy tym rezolutna, wrażliwa, ambitna i potrafi osiągnąć założony sobie cel. Właściwie to co najbardziej sprawiło, że czytając powieść chciałem trzymać za to dziewczę kciuki były relacje z mieszkańcami pobliskiego miasteczka, którzy bardzo często jej ubliżali i traktowali ją z pogardą. Przyznam się że w pewnym momencie odpłynąłem z tą książką i to wcale nie znaczy, że jest to dzieło wybitne bo nie ukrywając jest to jednak przeciętna powieść, którą przyjemnie się czyta. Najsłabszy w tym wszystkim jest jednak wątek kryminalny, który właściwie to za bardzo nie angażuje i wydaje się jakiś taki wtórny. Książkę czyta się też dość szybko bo jednak czcionka nie należy do najmniejszych, a sama książka jest dość kompaktowych rozmiarów.
Ogólnie to dobra powieść na kilka wieczorów.


W najbliższym czasie bardzo chciałbym dokończyć "Drogę Królów" Sandersona " by móc zacząć czytać "Słowa Światłości". Ostatecznie przekonałem się do pióra tego autora i w przyszłości najpewniej sięgnę też po "Elantris".
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Więcej jest rzeczy na niebie i dysku niż się śniło w naszych filozofiach.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników