Dzięki Lobo i Kasztan
Oscar proponuje żebyśmy przepłyneli na drugą stronę




































LoboBlanco napisał(a):W związku z czym może być?








kasztan4321k napisał(a):Czyt. marudnik.
Oscarze i Lobo
Nie musicie się męczyć ani wiosłować - łódka samoistnie płynie, umiarkowym tempem. Siedzicie i podziwiacie piękne widoki niczego.
Im bardziej bliżej jesteście brzegu tym więcej dostrzegacie ludzi. Setki tysięcy istot, stoi i krzyczy, zniecierpliwione co tak długo.
Im bliżej jesteście brzegi tym bardziej dociera do was, że Ci ludzie nie mają ciała - są tylko kłębkami mgły która ma swoje żądania. Po pewnym przepłynęliście na drugi brzeg rzeki.
Wysiadając z łódki widzicie jak Ci ludzie rzucają się do niej - jednak wybucha walka między nimi która sprawia, że ich dusze rozrzedzają się na. Łódka pomieści tylko przewoźnika i jedną osobę/duszę z pieniążkiem.
Jedno z was musi zdecydować się na powrót - jednak nie wzięliście pieniążka którym musicie zapłacić* by przedostać się na drugi brzeg.
Ku swojemu zażenowaniu Oscar zobaczył, że niedaleko go stoi Panna Liguana von Derderdie - ostentacyjnie jednak patrzy w innym kierunku.
Co robicie? Jak załatwiacie pieniążek?
Avery, Lacrimosa
Widzicie tylko jak mgła na drugim brzegu pojawia się i powiększa. Jest coraz większa i większa.
Możecie tylko czekać.
*łódka zacznie płynąć w stronę brzegu po czym pieniążek zdematerializuje się i pojawi się na stosie monet









reeven napisał(a):Skoro łódka płynie sama to po co maja wracać? Opcja z wracaniem była ze względu na wiosłowanie. W drugą strone trzeba wiosłować? I skoro mieszczą się przewoźnik i dusza to w takim razie kto jest przewoźnikiem? Wcześniej go nie było? A jak któreś z nas ma robić za przewoźnika to chyba nam powinni płacić a nie my im? Nie rozumiem jak działa ten przewóz, nie czytałam mitologii. Może złe wnioski wyciągam.







LoboBlanco napisał(a):Wzięłam je po to, aby nimi płacić, więc chyba mogę i przewoźnikowi xD
reeven napisał(a):Skoro łódka płynie sama to po co maja wracać? Opcja z wracaniem była ze względu na wiosłowanie. W drugą strone trzeba wiosłować? I skoro mieszczą się przewoźnik i dusza to w takim razie kto jest przewoźnikiem? Wcześniej go nie było? A jak któreś z nas ma robić za przewoźnika to chyba nam powinni płacić a nie my im? Nie rozumiem jak działa ten przewóz, nie czytałam mitologii.
Morte napisał(a):Ooo nie znowu Panna Liguana, mój wielki wątek romansowy tej sesji![]()
Morte napisał(a):Pytanie czy ta łódka powróci na wasz brzeg? Jeżeli rzeczywiście by tak było to sprawa z przeprawą byłaby nieco ułatwiona? Jeżeli jednak tak by się nie stało to ktoś musiałby po was wrócić.










Morte napisał(a):Korci mnie czy rozwiązanie nie kryje się za wrotami z napisem piekło? Co gdyby je otworzyć?










kasztan4321k napisał(a):Łódka popłynie potrzebuje po prostu przewoźnika i kogoś z hajsem na drugi brzeg (gdzie czekają Avery i Lacrimosa). Z brzegu zaś gdzie one są, popłynie jeśli będzie przewoźnik.
Pytanie czy nie chcecie kogoś zabrać ze sobą na tamten brzeg - tutaj są tysiące udręczonych dusz, które nie mogą zaznać spokoju. Czy chcecie im pomóc?









Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Nomów księga odlotu, dodał(a) Nobby Nobs
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników