Aj waj miałem pisać wcześniej ale 4-5 byłem na urlopie w wawie i jakoś tak wyszło (zachlałem), ze nie miałem czasu (stanu) by odpisać.
Wolf Lilly napisał(a):Będę heretykiem - Panie Kasztanie, przewidział Pan może opcję jeśli ktoś NIE CHCE przeprawić się przez rzekę?
Tak.
Może spróbować otworzyć piekło - nie uda mu się.
Może zostać na brzegu, zwiedzać okolice i umrzeć z nudów/głodu.
Może pójść po stosie moment i trawić do nowego wymiaru gdzie będą tylko monety nic więcej.
Może stać w miejscu w miejscu i czekać na koniec świata - wkrótce to nastąpi
Morte napisał(a):Trzeci pomysł jest taki by podążać nieustannie brzegiem rzeki i zobaczyć dokąd nas zaprowadzi.
Ma sens - biorąc pod uwagę że tutaj zrzynam już kompletnie z mitologii greckiej (bo nie pamiętam jak było u mistrza), gdzie podmieniłem Styks na bezimienną rzekę daje to ciekawe pole do popisu co się stanie jak ktoś uzna, że warto się przejść wzdłuż rzeki zamiast niczym mityczny Orfeusz wyjść na powierzchnię.
reeven napisał(a):My ich słyszymy a oni nas nie? Bez sensu.
Wyobraź to sobie - tysiące ludzi, każdy z nich krzyczy, drze się, z tego tłumu wyłapujesz pojedyncze okrzyki.
I nagle mówisz spokojnym głosem.
Kto miałby to usłyszeć?
Adelajda nic nie wywęszyła.
reeven napisał(a):pozostawiając po sobie kupkę z ciuchów i lecę w kierunku skąd rzeka płynie.
Morte napisał(a):Zabieram ciuchy Lacri i jak tylko się pojawi ponownie to oddam jej ubrania.
Widzisz jak Lacrimosa leci do was z miejsca DOKĄD rzeka płynie.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>