No właśnie co to za Biblioteka na tej mapie (XD)?
Pytam: co robimy? Siedzimy w dziurze, może warto dokądś pójść, może coś znajdziemy? Lepsze to niż siedzenie w miejscu. :/



























LoboBlanco napisał(a):No właśnie co to za Biblioteka na tej mapie (XD)?
Morte napisał(a):Wystarczy zaczekać, za chwilę na pewno coś zacznie spadać nam na głowy, rozpętają się jakieś burze śnieżne lub piaskowe, ewentualnie nastąpi wielkie trzęsienie ziemi. Jedyne co trzeba zrobić to poczekać















kasztan4321k napisał(a):Lacrimosa
NIC Z TEGO NIE ROZUMIESZ. Stalaktyty mówią, że to książki, książki napisane na ścianach ale ty ich nie rozumiesz - mimo, że istnieje pewien wzór, schemat na ścianie to ty go nie rozumiesz - nie potrafisz tego przeczytać.
Jeszcze dodatkowo masz wrażenie, że część ściany wstała obrażona że ją dotykasz i przeszła kilkaset metrów w bok. Ba, można by rzec że odniosłaś wrażenie, że popatrzyła na Ciebie złowrogo i usiadła plecami!









LoboBlanco napisał(a):Jakim cudem wilk ma zatrucie pokarmowe po zupie z tłuszczu?
kasztan4321k napisał(a):Oscar doskonałe wie, że coś takiego w kopalni nigdy by nie trafiło na czyjeś stoły - choćby nie wiadomo jak biedni byliby właściciele tego stołu.
Czasami, w razie desperacji używano go do smarowania mechanizmów windy ale nie za często bo miał on właściwości rozpuszczające metal.
Może Avery coś z tym zrobi? Najwyżej cały tłuszcz się spali albo zaryzykujecie ciężką niestrawność i zjecie kulkę.
reeven napisał(a):Czy nieumiejętność zrozumienia tego co czytam coś zmienia? W końcu są literki i je może odczytać. Czy to nie poprawi choć odrobinę jej sytuacji?
Wszystkie kamienie są równe sobie, nie można ich rozdzielać na gatunki kamieni. Każdy kamień jest tak samo twardy. Żadnego kamienia nie można niszczyć. Celem kamienia jest poruszać się i trzymać ten świat razem. Jesteśmy kamieniami, kamieniami które utrzymują ten świat razem. Jeden kamień, jedno życie. Jedna magia co nas wszystkich trzyma albowiem bez tego runiemy w dół, na pokrywę. Kamienie były, są i zawsze będą. Nie dotyczy wapnia, wapno to dno [...]
Morte napisał(a):Proszę Adelajdę by powęszyła w okolicy. Następnie jeżeli nic to nie da to pytam pozostałych w którym kierunku zmierzają? Czy mam jakiś papier lub cokolwiek do pisania?



Lacrimoso to co zaraz przeczytasz ma sprawić, że będziesz mogła otrząsnąć się z letargu.
Zależy nam żebyś była w obecnej chwili w pełni skupiona. Widzisz przeszliśmy już kawałek drogi
i raczej nikt nie chce umierać pod kłami oszalałego wampira. Nie jestem w stanie stwierdzić co Ci jest w obecnej chwili, ale wygląda to dość niepokojąco. Wizje, które nam przekazałaś są dowodem na to że cierpisz i pragniesz obcowania ze słowem pisanym. Postanawiam złożyć Ci zatem propozycję? Jeżeli tylko zapanujesz nad głodem to obiecuję Ci że zapiszę tą kartkę treścią abyś odzyskała jasność widzenia. Wszystko zależy od Ciebie i twojej decyzji. Jeżeli zdecydujesz się na wzajemną pomoc to możesz liczyć na kontynuację tego tekstu, a jeżeli nie to życzę powodzenia w poszukiwaniach „wymarzonej” biblioteki!!







kasztan4321k napisał(a): Wszystkie kamienie są równe sobie, nie można ich rozdzielać na gatunki kamieni. Każdy kamień jest tak samo twardy. Żadnego kamienia nie można niszczyć. Celem kamienia jest poruszać się i trzymać ten świat razem. Jesteśmy kamieniami, kamieniami które utrzymują ten świat razem. Jeden kamień, jedno życie. Jedna magia co nas wszystkich trzyma albowiem bez tego runiemy w dół, na pokrywę. Kamienie były, są i zawsze będą. Nie dotyczy wapnia, wapno to dno [...]
Możesz przerwać czytanie w dowolnym momencie - jak coś wyczytasz fajnego to ci jeszcze dorzucę(chociaż to może być hejt na wapno głównie).
Morte napisał(a):Nie odzywając się podaję kartkę Lacrimosie:




















LoboBlanco napisał(a):Oscarze, po prostu dajmy jej zupę Avery...
Oczywiście, że zgadzam się powęszyć. <węszę> (i co wywąchałam?)
Niemniej odczuwam pewną niezgodę na niestrawność wilka po zjedzeniu zupy na tłuszczu. -.- przecież wilki mają inne możliwości układu trawiennego...







Morte napisał(a):Nie odzywając się podaję kartkę Lacrimosie:
Morte napisał(a):Kolejne pytanie czy gdzieś w pobliżu znajdę jakąkolwiek ziemię, piasek, żwir lub cokowiel innego? Jeżeli nie to czy posiadam jakąś
wypaloną pochodnię? Muszę też wiedzieć czy mam jakiś węgiel do pisania czy coś?
Wolf Lilly]Ojej tam, rozpaliło się; Oskar ma narzędzia do tego w razie potrzeby, a coś łatwopalnego się zawsze znajdzie. Możemy przyjąć, że Avery go o to poprosiła?[/quote]
Więc zakładam, że węgiel po ognisku jest - albo chociaż jakieś odpadki.
[quote="reeven napisał(a):Mogę czytać dalej? I pytanie czy to mi w jakiś sposób pomaga? Bo wtedy nic dodatkowego nie będę potrzebować.
Można z tego coś potrzebnego wyczytać? (tak z ciekawości)
reeven napisał(a):A do ściany,która się poruszyła (nie będąc pewna czy to dalej nie halucynacja) mówię
-Czy istniejesz? I kim jesteś?- i tykam ją palcem, żeby się upewnić, czy nie mam zwidów. Choć ściana to ściana...
reeven napisał(a):Po za tym może pomogą te starożytne napisy...jeśli w ogóle tam są.
Kasztan ten napis w ogóle tam jest?
LoboBlanco napisał(a):Niemniej odczuwam pewną niezgodę na niestrawność wilka po zjedzeniu zupy na tłuszczu. -.- przecież wilki mają inne możliwości układu trawiennego...
LoboBlanco napisał(a):Oczywiście, że zgadzam się powęszyć. <węszę> (i co wywąchałam?)
Morte napisał(a):Na początek raczej powalczyłbym z zatruciem pokarmowym? Jeżeli znaleźlibyśmy coś do jedzenia w obecnej chwili to istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwymiotowalibyśmy to? Czy jest coś co moglibyśmy wykorzystać przeciwko zatruciu? Znowu musiałbym zapytać o mikstury Avery?
Wolf Lilly napisał(a):aczkolwiek skoro nie poradziła sb z tłuszczem mimo że niby potrafi uwarzyć wszystko to kto wie...
Wolf Lilly napisał(a):aczkolwiek skoro nie poradziła sb z tłuszczem mimo że niby potrafi uwarzyć wszystko to kto wie...



Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Nauka Świata Dysku I, dodał(a) grace
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników