Zakład Statystyk Opiniowanych

Ulubiony Strażnik???

Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Minerwa » 15 cze 2013, o 22:03

Aleście dali pieprzu. Niech Was Nuggan oświeci i obdaruje wszystkim najobrzydliwszym (co nie jest wcale złym życzeniem, bo wśród obrzydliwości Nuggana było sporo rzeczy całkiem fajnych).
Ulubiony strażnik. Pieruna. Nie posiadam się.
A jakże tu wybrać ulubionego, skoro co jeden to lepszy? Od Vimesa poczynając a na Nobbym Nobsie kończąc (na nim wiele rzeczy się kończy). Całe towarzystwo sprawia wrażenie starannie wybranych na zjeździe największych światowych dziwadeł - od Grand Prix po trzecie miejsce ex aequo.
No dobra. Wybieram trzech na chybił trafił.
Marchewa - bo jest. Jest taki naturalny, że prawdziwa marchew świeżo wyrwana z ziemi jest przy nim plastikową zabawką. Cudownie prosty, doskonale naiwny, nieprawdopodobnie mądry. Naturalny autorytet, prawdziwy król - mógłby nim być, ale woli straż. Majstersztyk. Tak zawsze wyobrażam sobie prawdziwych arystokratów.
A.E. Pesymal - mysi facecik o sercu lwa. "Odrobina mężczyzny", ale jaja stanowią w niej 95 procent. Reszta to księgowość.
Cudo Tyłeczek - bo chce być sobą, mimo, że to bywa bardziej niewygodne niż krasnoludzkie żelazne trzewiki.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Reklama

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Wolf Lilly » 21 sie 2020, o 18:42

Pamiętam, że od początku (czyli w moim przypadku od pierwszego razu gdy trafiłam na dłuższy fragment z nią, a czytałam nie po kolei to nie wiem czy nie było to bardziej w "Piątym Elefancie") polubiłam Anguę. Jakoś tak... Nawet trudno mi powiedzieć za co. Przez moment miałam wrażenie, że po prostu miałam fazę na Silne Postaci Kobiece, ale teraz, po latach, gdy mam trochę bardziej rozbudowane kryteria "oceniania" postaci (lub zdaje mi się, że mam) i odświeżyłam sobie "Łups!"* nadal wzbudzała we mnie dużą sympatię. Widać po prostu przyjemnie mi się ją czyta :)
Z podobnych powodów bardzo lubię też Vimesa - tu akurat wiem mniej więcej, co lubię w jego charakterze, mianowicie cynizm i fakt, że mimo wszystko ma stabilny kręgosłup moralny.

To są moi faworyci, chociaż innych też bardzo lubię :) Największy sentyment mam ogólnie do grupy: Vimes, Angua, Cudo, Marchewa, Detrytus, Colon i Nobby. Zawsze się cieszę jak któreś z nich pojawia się akurat w danym momencie w książce, jakoś jestem najbardziej do nich przywiązana. (mam też trochę poczucie, że Cudo mogłaby mieć więcej wejść w Łupsie... Niby cały czas tam jest, ale trochę miałam odczucie że była bardziej na drugim planie, nie wiem czy to efekt czytania z doskoku czy faktycznie jest jej tam dość umiarkowanie)




*gdyż "Zbrojni", podobnie jak "Straż! Straż!", padli ofiarą którejś z licznych reorganizacji biblioteczki, wskutek czego są chwilowo trudny do zlokalizowania
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez reeven » 7 wrz 2020, o 09:55

Wolf Lilly napisał(a):To są moi faworyci, chociaż innych też bardzo lubię :) Największy sentyment mam ogólnie do grupy: Vimes, Angua, Cudo, Marchewa, Detrytus, Colon i Nobby. Zawsze się cieszę jak któreś z nich pojawia się akurat w danym momencie w książce, jakoś jestem najbardziej do nich przywiązana. (mam też trochę poczucie, że Cudo mogłaby mieć więcej wejść w Łupsie... Niby cały czas tam jest, ale trochę miałam odczucie że była bardziej na drugim planie, nie wiem czy to efekt czytania z doskoku czy faktycznie jest jej tam dość umiarkowanie

Co do Łupsa, to jestem świeżo po przeczytaniu i rzeczywiście Cudo jest tam mało, jednak powiedziała bym, że każdego strażnika, po za Vimsem i Anguą jest tam mniej więcej tyle samo ( każdy ma jakiś swój wielki moment, choć mam wrażenie, że Marchewa miewa tylko spektakularne). Po za tym pojawia się nowa postać kobieca i ona zaznacza dość mocno swoją obecność.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez LoboBlanco » 6 gru 2020, o 23:45

Ulubiony Strażnik.... mhm... W zasadzie rzecz wydaje się prawie prosta. Vimes i Angua. Wygrywa Samuel. Prosty, szczery chłopaczyna z bloku, chciałoby się rzecz (a ściślej z Koguciodziobnej, o ile pamięć mnie nie myli). Wie, co jest naprawdę dobre, a co złe. Nie analizuje mniejszego zła w imieniu wyższego dobra. Jest kwintesencją dobrego gliny. Pilnuje porządku, robi to, co do niego należy, a na swojej robocie zna się jak nikt inny. Zna swoich ludzi, wie jak rozporządzać zasobami ludzkimi, pamiętając, że to przede wszystkim jego ludzie, a później ludzie, krasnoludy czy zombie. Szczery jest, uczciwy w swoim prostym życiu. On i lady Ramkin są moją ulubioną parą literacką. Sir Pratchett opisać prawdziwą miłość a nie jakieś tam motylki w brzuszku. Ona o niego dba serwując mu zdrowe przekąski, on docenia jej starania i dostraja się do jej sposobu bycia. Łezka się w oku kręci, dążę swoimi wysiłkami małżeńskimi do takiego stanu. ;D W końcu - Vimes jako odpowiedzialny ojciec. Gdyby nie był postacią literacką i gdyby mój ojciec też nie był spoko, to chciałabym mieć takiego ojca. ;)

Mhm... jednak jestem co nieco winna Angui. Lubię ją, bo po prostu przypomina mi mnie. :) Jest jedną z naprawdę nielicznych postaci kobiecych, które naprawdę, naprawdę w literaturze lubię.

Dodam też, tak całkiem nie na temat, że mam też Strażników, którzy nie wzbudzają we mnie kompletnie żadnych uczuć. Są dla mnie zwyczajnie neutralni, niekiedy może nużący. Para Colon i Nobbs zaprawdę nie grzeje mnie i nie ziębi. O.
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Wolf Lilly » 7 gru 2020, o 01:34

Jednak Vimes wzbudza największą sympatię jak tak patrzeć na średnią odpowiedzi, czyż nie? Z tego co czytałam gdzieś była to nawet jedna z top 3 ulubionych postaci samego Pratchetta. Ciekawe czy to przez to jego charakter jest bardziej 'dopieszczony' niż innych czy odwrotnie - najpierw powstał zaskakująco dopracowany charakter, a potem dopiero Sir Terry spojrzał na swoje dzieło i miał myśl typu "Hej, fajny mi ten facet wyszedł".

Bo w sumie ze strażników Vimes jest jednym z najbardziej rozbudowanych (nie żeby był często główną postacią czy coś...). Choć być może mamy to poczucie właśnie przez to, że w przeciwieństwie do takiego Marchewy znamy dokładnie myśli i uczucia Vimesa, a przez to też jego jako książkową osobę. Na kartach książek czy nie, gdy ktoś nam się wydaje obcy ma mniejsze szanse na sympatię (lub tak się domyślam)

LoboBlanco napisał(a):Sir Pratchett opisać prawdziwą miłość a nie jakieś tam motylki w brzuszku.

Muszę przyznać, że jak w końcu przeczytałam "Straż! Straż!" bardzo przyjemnie mi się czytało relację Vimesa i Sybil - była faktycznie nienachalna, a jednocześnie urocza (zwłaszcza ze strony Sybil i z reakcjami Vimesa), choć dla mnie osobiście było to trochę płytko skwitowane. Żadnego przejścia między relacjami, ot jedna scena którą musiałam przeczytać dwa czy trzy razy bo wydała mi się aż zbyt krótka i pospieszona i Vimes przestaje być kawalerem. Nie wiem, może to ja mam dziwne gusta lub czegoś nie rozumiem.
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Detrytus » 7 gru 2020, o 13:29

Nie salutować!
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Morte » 20 sty 2021, o 21:00

Kiedyś powiedziałbym zdecydowanie, że Marchewa ze względu na jego charyzmę, poczucie humoru i prostolinijjność, ale tak dawno nie czytałem serii o straży, że sam nie wiem kogo bym dziś wybrał. Prowadopodobnie szukałbym kogoś bardziej mrocznego, posępnego, wątpliwego moralnie, kto dostał swoją drugą szansę i wstąpił do straży. Dziś trudno jest mi nawet powiedzieć czy ktoś taki istniał? Ostatnią książkę o straży czytałem w 2017 roku jak byłem jeszcze piekny, młody i szczęśliwy.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Wolf Lilly » 21 sty 2021, o 10:57

Morte napisał(a):Prowadopodobnie szukałbym kogoś bardziej mrocznego, posępnego, wątpliwego moralnie, kto dostał swoją drugą szansę i wstąpił do straży


Pierwsze dwa kryteria kojarzą mi się z Vimesem z początku Straż! Straż! (to właśnie odrzucało 12letnią mnie od tej części, zwłaszcza że w pierwszym akapicie w jakim się pojawia wydawał się również wątpliwy moralnie a to mi zaburzało jego obraz z Łupsa i Niucha), trzecie kryterium - Colon i Nobby, druga szansa... Hmmmm, był taki troll w Łupsie bodajże, ale Detrytus czynił jego wątek mało mrocznym.

Gdyby był bardziej posępny to może strażowy Igor? Choć niestety jest o nim tylko linijka czy dwie w jednej książce.

Jak się tak czujesz i chciałbyś trochę cięższą część straży to z tych co ja czytałam to może przypomnij sobie Straż Nocną? Albo właśnie klasyczne Straż! Straż! - oba są w czasie którego nie da się określić erą świetności Straży. (z drugiej strony kiedy miałam taki właśnie bardziej ponury humor to Straż Nocna trochę mi dała swoistej nadziei i takie jakby... pogodniejsze spojrzenie? na świat i ludzi dookoła)
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Morte » 21 sty 2021, o 13:02

Praktycznie zacząłem od obu książek i obie części cyklu bardzo przypadły mi do gustu. Myślę, że to nie jest do końca kwestia humoru, a zwyczajnie mroczne postaci, które przeszły na tą nieco jaśniejszą stronę lud dostały drugą szansę są nieco bardziej ciekawe. Absolutnie to nie jest tak że straciłem pogodne usposobienie albo co gorsze spoglądam ponuro na świat i innych ludzi, ale chyba jednak niekiedy mam ochotę poczytać coś nieco mroczniejszego ;-)
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez LoboBlanco » 21 sty 2021, o 14:55

Eeej, wiecie, że nigdy nie patrzyłam na Vimesa jako na „mroczną postać”. Szok, jak rożny odbiór mamy :)
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez reeven » 21 sty 2021, o 15:28

LoboBlanco napisał(a):Eeej, wiecie, że nigdy nie patrzyłam na Vimesa jako na „mroczną postać”. Szok, jak rożny odbiór mamy :)

No ciekawe, bo ja też uważam, że był dość przygnębiający i mroczny w Straż!Straż!
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Wolf Lilly » 21 sty 2021, o 18:35

LoboBlanco napisał(a):Eeej, wiecie, że nigdy nie patrzyłam na Vimesa jako na „mroczną postać”. Szok, jak rożny odbiór mamy :)


Znaczy wiecie, dla 12latki pijak w rynsztoku już sam w sobie wygląda dość kiepsko XD ale jak teraz czytałam to nadal wydawał mi się dość ponury
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez LoboBlanco » 21 sty 2021, o 19:59

Hmm... chyba mam sentyment do policjantów na dnie butelki... xD
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Morte » 21 sty 2021, o 20:03

Ja też, ale jeszcze większy do policjantów z typowego Noir.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Wolf Lilly » 24 sty 2021, o 00:11

Cóż, co kto lubi :P

Próbowałam sobie przypomnieć ostatnio od której części cyklu od straży zaczęłam (minusy czytania nie po kolei...). Próbowałam sobie przypomnieć jak wybierałam, którą książkę teraz - część faktycznie polecili mi rodzice (czarownice np, albo Tiffany), ale w sumie to najczęściej wybierałam na czuja. Moja siostra miała zawsze ładnie ułożony regał - szłam do jej pokoju, przeglądałam tytuły, a jak jakiś przykuł moją uwagę czytałam opis na okładce i w ten sposób decydowałam czy chcę czytać czy nie. W tamtym czasie postrzegałam Świat Dysku bardziej jako odrębne historie osadzone w jednym świecie niż jako serię czy cykl* (choćby po to, by nie zrazić się ich ilością, jak gdzieś już wspominałam).
Próbowałam sobie przypomnieć co pierwsze wpadło mi w ręce i mnie zaintrygowało opisem... I w ten sposób przypomniałam sobie pewną ciekawą (moim zdaniem) rzecz.
Pierwotnie ABSOLUTNIE nie chciałam czytać cyklu o Straży.
Nie lubiłam tego motywu w innych mediach i miałam wrażenie że będzie to nudne i mówiąc wprost głupie. Rodzice polecali Straż! Straż!, ale przeczytawszy opis, gdzie nie tylko byli jacyś Strażnicy ale jeszcze jakiś smok uznałam że to będzie jakaś kolejna głupia opowiastka o uganianiu się bandy niedorajd by ubić smoka i nie chciałam nawet na to patrzeć. Jak widziałam hasło 'Straż' odkładałam książkę z powrotem i szukałam dalej.

"Nocną Straż" przeczytałam, gdy miałam akurat fazę na historie o podróżach w czasie i była to pierwsza książka z tego cyklu jaką przeczytałam.

Jak tak o tym myślę to właśnie fakt iż Vimes jest taki jaki jest sprawił, że w ogóle sięgnęłam po ten cykl, który okazał się być w sumie moim ulubionym. Jest duże prawdopodobieństwo, że gdyby był inny lub gdybym zaczęła na siłę od początku cyklu to nigdy bym go nie miała ochoty kontynuować.

Byłam oczywiście dzieciakiem i miałam nieco inne kryteria, ale patrząc przez pryzmat tego być może nigdy nie będę w stanie wyobrazić go sobie inaczej







*paradoksalnie wyjątkiem były wiedźmy - nie wiem czy wynikało to z tego, że czytałam je grzecznie cięgiem? To był jedyny cykl który zauważałam w całym Świecie Dysku. No, to i Tiffany, ale Tiffany trudno nie uznawać za cykl
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych

- Mam dalekiego kuzyna na Niewidotsznym Uniwerstsytetsie, wie pani...
- Naprawdę? Co tam robi?
- Pływa stsobie w stsłoju - rzekł Igor z dumą.

Carpe Jugulum, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników