12:00
Adelajda, Oscar i AveryWasze rozmowy przerywa stuk bełtu z kuszy - ktoś na zewnątrz właśnie strzelił do drewniany drzwi. Przez wizjer widzicie, że do pocisku przyczepiony jest rulonik papieru.
Możecie otworzyć drzwi i go zabrać albo zignorować. Nadal żołnierze stoją z dość znacznego dystansu.
Adelajda nawet przez zamknięte drzwi, w ludzkiej postaci czuje zapach ich strachu.
Pytanie do Oscara/Avery - czy w jego tajemniczej przeszłości było miejsce na naukę deszyfryzacji? jeśli tak to może spróbować odczytać wiadomości (zajmie to jednak dużo czasu podczas którego nie można mu przerwać).
reeven napisał(a):Chyba nie masz dla mnie zbyt wielu pomysłów
To nie tak xD Miałem już trzy pomysły jak wplątać Cię do fabuły - zaginieni sekarzyści mieli Ci opowiedzieć co ich spotkało i doprowadziło do spalenia sąsiedniej wieży, generał Dutch miał doprowadzić do spotkania z pozostałą trójką i postawić przed ciężkim dylematem: czy biały kruk/ dołączenie do drużyny byście mogli w czwórkę spróbować uratować świat, rodzina zombie miała przemówić do twojej części porządnego wampira i przekonać do poszukiwania człowieka, który wykorzystał dobroć ich córki.
Sęk w tym, że wybierasz te gorsze opcje albo nie odpowiadasz na czas a jednak by utrzymać spójność świata coś się musi z Tobą dziać
b][Lacrimosa[/b]
Niestety to nowy kawałek azety, nie znasz jej więc tym gorzej dla Ciebie - TERAZ MUSISZ ODNALEŹĆ CAŁĄ AZETE BY WIEDZIEĆ O CO CHODZI Z CIASTKIEM.
Jak postanowiłaś tak zrobiłaś - ruszyłaś koniec w kierunku najbliższej grupy serc. Czujesz ich szybkie łomotanie, tak głośne, że budzą się w tobie zakodowane wspomnienia zwiewnych zasłon i męskich szyi. Niekontrolowanie, odrobinę wysuwają Ci się kły - ludzi jest wielu a im bliżej jesteś tym coraz bardziej zlewa się dźwięk w jedno.
Pytasz pierwszego napotkania człowieka co się dzieje.
-Ma-ma-ma-ma-madame , w-w-w-w-szy-fff-ff--stko wywywywywywy popopopoporząrząrządddddddddku
Widzisz, że ta rozmowa nie ma sensu więc próbujesz nasłuchać, które serce jest ciut spokojniejsze, ponieważ zanim ten się wysłowi to ty zyskasz nowe hobby.
Z pewnej odległości czujesz - jedno serce, które jest spokojne i opanowane. Ludzie dookoła niego także mają ciut wolniejsze bicie serc.
Podjeżdżasz do niego i ten Ci opowiada jak trójka terrorystów zdobyła kopalnię i nie chcą jej opuścić, że mają zakładników i grożą że jeśli spróbują szturmu to zawalą tunele. A i nazywa sie Lied
Pyta się czy mogłabyś pomóc - dla Ciebie jako wampira wyważenie bramy i obezwładnienie trójki ludzi to łatwizna.
Ewentualnie możesz poszukać kanałów wentylacyjnych i spróbować dostać się do kopalni i obezwładnić ich od środka.
Albo pojechać dalej swoją drogą.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>