Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Może RPG?

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Re: Może RPG?

Postprzez Morte » 20 lis 2020, o 22:15

ok, to ja może też się jednak wstrzymam i sobie to przemyślę.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Reklama

Re: Może RPG?

Postprzez kasztan4321k » 21 lis 2020, o 19:16

Wolf Lilly napisał(a):i w sumie przydałaby się ostateczna lista gatunków. I czy to się dzieje długo po Para w Ruch


Moja propozycja:
Lista gatunków:
-Troll
-Krasnolud
-Człowiek
-Ork
-Goblin
-Wampir
-Zombie
-Wilkołak
-Nobby Nobbs
-Ghul
-Wyzwolony Golem
-Nam Mac Feegel
-Gnom

I Ci z Borogvi o którym wspominał Marchewa w rozmowie z kapitanem Vimesem - wątek dotyczył przyjmowania do straży wszystkich ras i miały dojść Ci - kwecze czy jakoś tak. Cali obrośnięci futrem.

Zbanowana rasa:
-Elfy - bo to pupki, plus nie lubię ideologi elfów.

Dozwolone kombinacje i łączenie gatunków: imperatyw wychowania przez rodziców, może wpłynąć na zachowanie i umiejętności jednostki. Patrz Marchewa.

Dozwolone mutacje - każda z ras, w wyniku magicznego wypadku, może przekształcić się w inny gatunek, patrz Bibliotekarz - wypadek będzie musiał jednak naprawdę mocno magiczny, nie jakieś tak hokus pokus ;)

Akcja dzieje się kilka lat po Parze w Ruch - w momencie gdy procesy społeczne zmieniły świat na tyle, że kolej jest popularna i wszędzie stosowana. I nawet w Uberwaldzie znajduje się kilka linii kolejowych, przecinających kraj na mniejsze części.
Oczywiście, niewiele osób zdaje sobie sprawę, że kolej dziwnym trafem losu wyznacza stare granice mini państw lokalnych władców.
W Uberwaldzie istnieje własna szkoła oraz powstawał przemysł do wytwarzania własnych podzespołów kolei.
Ale nawet kolej zaczyna upadać - obecnie stosowany smar, na dłużej mierze bazujący na wyjątkowych własnościach tłuszczu z złoży Zsirtoke, powoli się kończy. A bez tego maszyny daleko nie pojadą.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Re: Może RPG?

Postprzez Wolf Lilly » 21 lis 2020, o 23:35

W porządku, a zawody jakoś ograniczamy czy co tylko wymyślimy? I jak z tym ekwipunkiem??
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Może RPG?

Postprzez kasztan4321k » 23 lis 2020, o 10:23

Zawody jakie chcemy, bez sensu by było jakby nie można było kim się chce.
Ale fakt faktem, nie oczekujcie dobrych zarobków jeśli to będzie mało potrzbeny zawód.

Pięć dowolnych przedmiotów - w zależności od tego co weźmiecie, od tego będzie zależała wasza szybkośc, zwinność i dodatkowe miejsce ładunkowe (powiedzmy, że nie widzę problemu by ktoś miał 30 przedmiotów typu grzebień, problem jest jeśli są to miecze).
Ale to gra wyobraźni, jeśli uda się przekonać wszystkich, że można przenieść 30 mieczy i jeszcze do tego poruszać się w miarę sprawnie i cicho to ok.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Re: Może RPG?

Postprzez Morte » 5 gru 2020, o 21:55

imię: Oscar
Nazwisko/Ród: Penwood
Gatunek: pół Człowiek, pół krasnolud
Zawod*: łowca nagród/łowca głów
Wiek:29
Wygląd: ciemnobrązowe włosy średniej długości, gęsta broda, niebieskie oczy, wzrost 1.80m, odrobinę krzepki, cera nieco ogorzała. Ubrany dość
przeciętnie w koszulę, tunikę znoszony wełniany, długi płaszcz z kapturem, ciemne spodnie oraz wysokie czarne, szunrowane buty.

Krótka historia (motywacja i co sie stalo ze jestes w uberwaldzie): Jestem zwykłym łowcą nagród, ostatnio otrzymałem całkiem interesujące zlecenie od tajemniczego jegomościa i z tego względu wybieram się do
Uberwaldu. Tajemniczy jegomość zadbał o to by niczego mi nie zabrakło w trakcie podróży oraz podczas wykonywania zadania(kasa plus broń). W przeszłości byłem związany z tym miastem.

Specjalna umiejetnosc: brak
Zawartosc: chleb krasnoludów, nóż myśliwski, mocny sznur,zapalniczka,igła .
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Może RPG?

Postprzez kasztan4321k » 6 gru 2020, o 01:45

Mile i Mile Przeklętego Uberwaldu mocno dają Ci kość Oscarze Penwood - prawie tak samo mocno jak fakt, że wszyscy o którym opowiadasz o swojej przeszłości mylą Cię z pewnym kapitanem z Ankh-Morpork. Zimowa śnieżyca, okoliczne wycie wilków oraz otaczająca Cię ciemność uświadamiają Ci, że niedługo zamarzniesz na śmierć - a twoja misja, tutaj w Uberwaldzie skończy się zanim ją zaczniesz.
Widzisz w oddali, na wschodzie, migające światełka sekarów - to sekarzyści, niestrudzeni w swej pracy przesyłają informacje po głównym pniu - z Genoi do AnkMorpork i z powrotem. Jednak wiesz, że istnieje ryzyko, że sekarzyści nie wpuszczą Cię do wieży - zamarzniesz wtedy pod ich drzwiami.
Jednak na zachodzie widzisz światła - pamiętając mapę, którą oglądałeś w świetle dnia, wiesz że to może być zamek. Nie jesteś pewny jednak, czy mieszkańcy tego zamku są bezpieczni dla Ciebie - ta cześć Uberwaldu oprócz ludzi kanibali posiadała jeszcze wampiry nie będące w Lidze i wilkołaki z błyskawicami.

Idąc do przodu i podejmując decyzje potykasz się o zwłoki.

Co robisz Oscarze? Dokąd ruszysz?
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Re: Może RPG?

Postprzez Morte » 6 gru 2020, o 02:12

Po pierwsze przeszukuję zwłoki w poszukiwaniu loot'u. Zabieram to co może być przydatne i pozwoli mi przetrrwać nieco dłużej. Jako że mam zapalniczkę to na początek rozejrzałbym się za materiałem łatwopalnym, ktory pozwoliłby mi wzniecić ogień jeżeli coś znajdę to zdecydowanie go zabieram. Idę w stronę sekarów jeżeli mnie wpuszczą to spoko, ale jeżeli nie to rozpalę ognisko pod ich drzwiami.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Może RPG?

Postprzez kasztan4321k » 7 gru 2020, o 21:48

Rodzina zombie von Derderdie, która zamarzła w czasie podróży do okolicznej wioski oraz przewróciła się od wiatru, padając w śniegu, zapamiętała twoją twarz i będą Cię ścigać, dopóki nie zadośćuczynisz pannie Liguanie von Derderdie bezwstydnego obmacywania!

Jako, że to rodzina zombie, nie za bardzo masz co zabierać - straciłeś natomiast czas i energię, którą mogłeś poświęcić na podróż do sekarów.

Nigdzie nie ma nic suchego, byś mógł to rozpalić od zapalniczki - jedyne co pozwala Ci nie umrzeć z głodu jest chleb krasnoludów.

Możesz spróbować za pomocą noża poucinać gałęzie i obedrzeć je z kory, zrobić ognisko na środku lasu i liczyć, że przeżyjesz - pochłonie to jednak resztkę twoich sił a nie wiadomo czy rozpalisz ogień albo też iść dalej.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Re: Może RPG?

Postprzez Morte » 7 gru 2020, o 22:31

W takim razie idę dalej ile tylko sił w nogach.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Może RPG?

Postprzez kasztan4321k » 14 gru 2020, o 01:13

Przepraszam za absencje, czekałem aż ktokolwiek dołączy bo za chwilę Oscar Penwood umrze, nie docierając nawet do wieży sekarowej - nie zauważyłem kiedy nawet minął tydzień.

Zasady gry? (z marudnika wyciągnięte)

1. Kasztan NIE MOŻE zabić/okaleczyć/zniszczyć/ubezwłasnowolnić żadnego z bohaterów. Może zmusić do tego innego gracza albo swój cel.
2. Wszystko jest dozwolone jeśli jest zgodne z duchem Pratchetta - MG ma tutaj ostatnie zdanie, do tego momentu możecie dyskutować czy coś jest słuszne czy nie.
3. Raz na 24h MG daje aktualizacje tego, co się dzieje na świecie - otoczenie, postacie i tak dalej.
5. Dołączyć można w każdym dowolnym momencie - nazwijmy to interwencją narracyjną.
6. Odejść można w każdym dowolnym momencie - śmierć jest niespodziewana. Prosiłbym o PM jeśli chcecie umrzeć niespodziewanie bo w innym wypadku to jest to jakieś wymyślne samobójstwo.
7. Możecie podróżować w dowolnym kierunku i w dowolne miejsce ale pomiędzy punktem A a punktem B muszę mieć możliwość interwencji. Punktem A staje się każdy punkt B wybranej interwencji po jego zaakceptowaniu i jeśli jest inny niż wcześniejszy punkt A.
8. Nie było punktu 4 ;)
9. MG nie ma postaci grywalnej, jest narratorem. Będzie wprowadzał postacie pozytywne, antagonistów, informacje o świecie i tym co się dzieje - żadna z tych postaci nie może odegrać kluczowej roli w grze. Zdarzenia mogą.

Tworzycie własną historię, każdy z was podejmuje swoje decyzje, dzieli się spostrzeżeniami na temat świata. Ja staram się wam pokazać możliwe ścieżki rozwoju, ogólnie jest wolna amerykanka jeśli chodzi o wasze postacie i przemyślenia. Taki trochę może misz masz w którym zadaje sobie najwięcej roboty, z tego co zna Morte i tego co Lilly - bez sensu jest bym pisał całe wypracowania i dostał jednozdaniowca.
Początek już mamy, wiem jak to się zakończy więc teraz trzeba polecieć przez środek.

Wytłumaczenie punktu 7 na przykładzie Oscara Penwood'a:
Oscar zaczynał swoją historie od tego że jest w lesie (A). Miał dwie opcje:
B1 - Iść do wieży
B2 - Iść do miasta
Wybrał opcje B1 - idzie do wieży. Zasada mówi, że mogę zainterweniować w tym momencie co uczyniłem i jego wybór B1 rozwidliłem na dwie opcje:
B1a - iść do wieży
B1b - przeszukać zwłoki
Gdyby wybrał pójście do wieży, nie mógłbym wykonać żadnej akcji interwencji wobec niego ponieważ moją możliwością interwencji była rodzina zombie - wobec czego doszedłby do tej przeklętej wieży ;) . Gdy wybrał rodzinę zombie (B1B to to stało się nowym punktem A) to pojawiły mu się dwie opcje:
B1 - iść do wieży
B2 - rozpalić ognisko.
Wybrał opcję B1 - tylko to jest nowa trasa więc znowu mam możliwość interwencji, co w sumie czynię. Daje mu możliwość
B1 - iść do wieży
B2 - "popaść w szaleństwo"
Jeśli wybierze opcje B1 - prawdopodobnie dotrze do wieży. B2 natomiast może być dość ciekawym źródłem informacji.

Jeśli coś jest niejasne to spoko, zawsze można zasady zmienić ;)


Morte napisał(a):W takim razie idę dalej ile tylko sił w nogach.


Do świtu coraz bliżej jednak ty już widzisz swojego odwiecznego przyjaciela. Możesz z nim zamienić kilka słów, aby poznać prawdę objawioną albo i nie, kontynuując marsz do wieży, licząc, że te kilka oddechów które zaoszczędzisz na rozmowie pozwoli Ci dotrzeć.
Widzisz już nie tylko najbliższą wieże sekarową ale także wieżę na wschodzie i zachodzie. Ta na zachodzie wydaje się być twoim marzeniem bo właśnie płonie, wydzielając przyjemne ciepło, które jednak do Ciebie nie dotrze ponieważ Przeklęte Mile i Mile Uberwaldu.

-WITAJ OSCARZE
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Re: Może RPG?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 14 gru 2020, o 20:31

A mogę być duchem?;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Może RPG?

Postprzez Morte » 14 gru 2020, o 22:26

Widzę jakąś postać niby na jawie, ale we mgle? Nie czuję już przeraźliwego zimna, nie czuję już nawet piekącego bólu od mrozu, przestaję nawet czuć zmęcznie, a jedyne co czuję to tylko chęć zaśnięcia. Jednak wciąż słyszę swój uparty głos wewnętrzny, który niestrudzenie powtarza mi "Dasz radę!" albo "przejdziesz przez to choćby nie wiem co". Ignoruję postać we mgle i podążam własną ściężką, którą obrałem sobie lata temu. Rozpalam ognisko, które jest moją ostatnią nadzieją.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Może RPG?

Postprzez kasztan4321k » 15 gru 2020, o 00:08

Cudo_Tyłeczek napisał(a):A mogę być duchem?;)


W sensie Audytorem Rzeczywistości*, wspomnieniem, nową rasą która musi spełnić klasyczne zadanie ducha czyli być duszą uwięzioną między dwoma światami, nie mogącą pójść w żadną stronę dopóki nie załatwi swoich spraw czy też chodzi Ci o ten koncept idei jaki mieli magowie siedzący na emeryturze (w słoikach?). Czy może także medium?

*oni wiedzą co się dzieje ;)

Morte napisał(a):Widzę jakąś postać niby na jawie, ale we mgle? Nie czuję już przeraźliwego zimna, nie czuję już nawet piekącego bólu od mrozu, przestaję nawet czuć zmęcznie, a jedyne co czuję to tylko chęć zaśnięcia. Jednak wciąż słyszę swój uparty głos wewnętrzny, który niestrudzenie powtarza mi "Dasz radę!" albo "przejdziesz przez to choćby nie wiem co". Ignoruję postać we mgle i podążam własną ściężką, którą obrałem sobie lata temu. Rozpalam ognisko, które jest moją ostatnią nadzieją.


Ogólnie to byś dotarł do tej wieży ale widzę że wchodzimy w hardkor ;)

Dziękując w myślach niebiosom, krasnoludom, rodzicom którzy wychowali Cię w TAK-u, wszystkim bóstwom i okolicznym stworzeniom wyjmujesz chleb krasnoludów. Daje Ci on ostatnią nadzieje na to, że na tym pustkowiu rozpalisz ogień.
Noc zbliża się ku końcowi, ty sam także. Do świtu, pierwszych promieni słońca, które dostarczą twojemu organizmowi chociaż odrobinę ciepła zostało parę godzin. Twój przyjaciel, którego postanowiłeś zignorować, obserwuje Cię - stara się wyciągnąć klepsydrę w sposób dyskretny byś nie odniósł wrażenia że Cię pogania.
Jednak wolałby byś się pospieszył ponieważ ma dość dużą robotę na wyspie Krull.
Przebijasz chlebem krasnoludów kilkucalową warstwę śniegu, rozgarniasz drobiny lodu - prawdopodobnie odmroziłeś sobie palec ale faktem jest, że dotarłeś do gleby. Ostatkiem sił zbierasz leżące dookoła mokre gałęzie, niszczysz swój nóż myśliwski zeskrobując z nich korę byleby dostać się do czegokolwiek suchego.
Niestety to Uberwald a ty znajdujesz się w jego najgorszej, najbardziej zacofanej części - znalezienie tutaj czegokolwiek co może być łatwopalne graniczy z cudem.
Możesz spróbować podpalić mokre gałęzie albo też spalić swoją linę - dzięki niej będziesz mógł osuszyć kolejne gałęzie i może uda Ci się ogrzać przy ogniu.
Stracisz wtedy ten przedmiot.
Mokre gałęzie także brzmią dobrze, jednak jest znacznie mniejsza, że Ci się to uda.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Re: Może RPG?

Postprzez Morte » 15 gru 2020, o 00:14

ehh no kurde, a myślałem, że będę mógł wykorzystać linę na tyle fajnych sposobów :D

Wykorzystuję linę
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Może RPG?

Postprzez kasztan4321k » 15 gru 2020, o 23:05

Lina zapaliła się cudownym ogniem - porządny wyrób z Klatchu, kosztujący mniej więcej miesiąc życia w najgorszym mieście świata - Ankh-Morpork, daje Ci przyjemne ciepło, które trwa niewiele czasu - jakieś pięć minut które zmęczony, zmarznięty i głodny wykorzystujesz w sposób bezsensowny.
Wykończony, nie jesteś w stanie dorzucić kolejnych gałęzi, siedzisz tylko blisko ognia próbując pochłonąć ciepło całym swoim ciałem. Tuląc chleb krasnoludów zamykasz oczy i zapadasz w głęboki sen.

Jednakże masz szczęście w swoim nieszczęściu - albo jak ktoś mógłby to nazwać nieszczęście w szczęście swojego nieszczęścia. Panna Liguanie von Derderdie w czasie twojego przeszukiwania jej zamarzniętego na kość ciała, po raz pierwszy poczuła dotyk innego mężczyzny w pewnych regionach. Mimo, że martwa i nie potrzebowała pulsowania krwi poczuła jak ta w niej zawrzała i popłynęła wszystkimi wolnymi żyłami - w niektórych miejscach zrywając zszywki.

Ruszająca od środka krew, nagrzana emocjami dziewczyny, która zmarła młodo, nigdy nie zaznawszy męskiego dotyku rozbiła lód który zamroził wszystkie jej mięśnie i ścięgna - jako dobrze wychowana panna próbowała najpierw rozgrzać swoją zamarzniętą rodzinę poprzez intensywnie pocieranie przyzwoitych* części ciał swoich członków po czym, nie chcąc pozwolić by obiekt jej westchnień uciekł ruszyła za Tobą.

Znalazła Cię, niedaleko przygasającego ogniska z liny - dorzuciła drwa do ognia, z okolicznego świerka ścięła świeże gałęzie by wykonać Ci posłanie i doglądając ognia, usiadła obok Ciebie patrząc na twoją twarz.
Czekała tak do świtu, oczekując aż się obudzisz.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Ludzie nie byli pojedynczymi osobnikami; każdy z nich stanowił cały komitet.

Złodziej Czasu, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron