Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez oki » 10 sty 2015, o 18:07
Hah,
właśnie odkryłam, że nakłamałam już w pierwszym poście, który tu napisałam
W 2003 roku leżałam w szpitalu diagnozowana z powodu migren i jako, że mojej rodzinie kończyły się pomysły na książki dostałam "Piramidy". Nie przebrnęłam, teraz nie jestem w stanie przypomnieć sobie czemu, bo tę książkę, która jest jakby oderwana od serii bardzo lubię.
Rok później jakimś czarodziejskim sposobem znalazłam się w posiadaniu "Wyprawy czarownic", z Babcią nie można dyskutować, ją trzeba szanować, więc to była jednak miłość. Ale od drugiego wejrzenia

Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
-

oki
- Mag IV stopnia
-
- Posty: 627
- Reputacja:
1604
-






przez WoodlandFaun » 26 sie 2015, o 18:28
Tak jak już pisałam wcześniej - wszystko zaczęło się od tego, że dostałam od Shinju96 na urodziny "Pomniejsze Bóstwa". Wcześniej coś czytałam, ale skoro nie pamiętam, więc chyba ten moment można uznać za
oficjalny początek.

Początkowo było mi bardzo trudno przebrnąć przez książki ze ŚD, ze względu na tyle różnych wątków, postaci, "smaczków", które czasem odkrywam przy ponownym czytaniu. Jednak bardzo się cieszę, że nie poddałam się na początku, bo gdy się już załapie, o co chodzi, to kolejne książki dosłownie pochłania się jedna po drugiej.

"Książki nie dają prawdziwej ucieczki, ale mogą powstrzymać umysł, zanim sam siebie rozdrapie do krwi."
David Mitchell - Atlas Chmur
-
WoodlandFaun
- Student Magii
-
- Posty: 9
- Lokalizacja: Śródziemie
- Reputacja:
97
-
-
przez Morte » 1 lut 2017, o 21:51
W swoim poście powitalnym napisałem o tym że rozpocząłem swą przygodę od "Piekła pocztowego", miałem wtedy na myśl iż był to pierwszy tom cyklu który miałem przyjemność przeczytać w całości. Jednak historia z "Światem Dysku" zaczęła się dużo wcześniej. Będąc na przełomie gimnazjum/ liceum często chodziłem do empiku w którym mogłem delektować się różnymi opowieściami siedząc sobie i zamawiając całkiem niezłą kawę. Pamiętam, że miałem wielką chętkę na powieści przygodowe i Clive Cussler mi w tamtym czasie bardzo odpowiadał. Lubiłem też bardzo Kinga, ale bardzo rzadko zdarzało mi się spoglądać na półkę z zawieszonym napisem "Fantastyka". Po pewnym czasie oglądając okładki Josha Kirbyego uznałem, że są na tyle obiecujące iż muszę spróbować zagłębić się w tych powieściach. Szybko jednak się odbiłem, raziło mnie przedstawienie śmierci. Raziło mnie to że drzewa mogą mieć pewne przemyślenia i prowadzić rozmowy. Byłem przyzwyczajony do zupełnie innej fantastyki. Czołowe miejsce w mojej na wówczas nieletniej wyobraźni zajmował Harry Potter, którego cenię nawet dziś. Bardzo polubiłem "Hobbita", który też odgrywał niemałą rolę w kształtowaniu mojego odbioru fantastyki. Wiele razy powtarzałem znajomym, że to danie jest niestrawne. Przecież fantastyka nie powinna tak wyglądać!!! Dopiero wiele lat później stykając się z "Piekłem Pocztowym" uznałem, że historia jest wciągająca do tego stopnia by sięgać po nią jak po narkotyk, a zarazem równie zabawna co "Autostopem przez Galaktykę". Dziś z obserwacji wiem, że musiałem odczekać te parę długich lat by móc w pełni cieszyć się tą serią. Zdecydowanie było warto!
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
-

Morte
- Kierownik studiów nieokreślonych
-
- Posty: 1578
- Lokalizacja: Cmentarz
- Reputacja:
1833
-







przez dwadolary » 16 lut 2017, o 20:09
"Blask Fantastyczny" w twardej oprawie, a na froncie wspaniała ilustracja Josha Kirby'ego z Rincewindem ujeżdżającym Bagaż o setkach nóżek. Z tyłu gdzieś zwisa Cohen Barbarzyńca, jak sądzę. Wszystko takie brutalne, takie kanciaste, kolano Rincewinda przekuwające powietrze niczym wystająca na skutek jakiegoś nieszczęśliwego wypadku kość. Spodobała mi się ta okładka, a że uwielbiam trzymać w ręku książki (jeden z powodów, dlaczego nie korzystam z czytnika), zwłaszcza te ładne, "Blask Fantastyczny" w twardej oprawie mógłbym trzymać aż Śmierć nie powiedziałby mi "NO HEJ".
Dostałem jako prezent od wuja, jednego z tych, którzy zawsze dają fajne prezenty. W głowie kłuje mnie pomysł, czy by nie zacząć zbierać książek ze Świata Dysku, w twardych oprawach. Ale bym trzymał. O jezusiu. Ktoś z Was kolekcjonuje czy raczej wypożyczacie z bibliotek i oddajecie? A może nie oddajecie?

-

dwadolary
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 3
- Reputacja:
57
-
przez Adora.Belle » 18 sie 2020, o 11:15
Piec lat temu - "Dysk" - podobala mi sie okladka w bibliotece. Ocenilam ja 6/10, dopiero "Blask fantastyczny" przekonal mnie do Pratchetta. Moje ulubione cykle to te z wiedzmami albo z Moistem.
Za jedną z najbardziej intrygujących rzeczy w życiu uważam to, że bierzemy udział w czymś, czego zupełnie nie rozumiemy.
Agatha Christie
-
Adora.Belle
- Student Magii
-
- Posty: 8
- Reputacja:
40
-
przez grojec » 24 lut 2021, o 16:26
Znalazłem przez przypadek - pewnie przy porządkach - "Warstwy wszechświata". Przerzucenie kartek. Potem lektura. Potem poszukiwanie informacji o autorze. Czytanie recenzji, no i pierwsza książka ze "Świata Dysku". Nie zawiodłem się, i wtedy, i po przeczytaniu ośmiu tytułów.
-
grojec
- Student Magii
-
- Posty: 19
- Reputacja:
138
-
przez Wolf Lilly » 28 lut 2021, o 01:02
reeven napisał(a):Wolf Lilly napisał(a):Detrytus napisał(a):I cebula ma warstwy!
I tort! A wszyscy lubią tort

"Ogry nie są jak tort" musiałam, to się aż prosiło

(Co ten Shrek zrobił z głową

)
W sumie nie mam pojęcia o jakiej książce mowa...

Co nie? Shrek się uczepił i nie chce puścić...
Jednak jeśli cię to pocieszy to ja też nie mam bladego pojęcia o jakiej książce mowa. Nic mi nie mówi ten tytuł, nie wiedziałam że takie coś w ogóle istnieje; brzmi bardziej jak nazwa podręcznika na studia tak na pierwszy rzut oka
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein
"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
-
Wolf Lilly
- Profesor NU
-
- Posty: 932
- Reputacja:
1559
-






Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
- Są bardzo przyjaźni – zgodziła się dziewczynka. - Znasz ten dom przy końcu ulicy, gdzie taka gruba pani mieszka z tymi wszystkimi młodymi panienkami? Mówiłaś, że to jej krewne.
- Pani Palm – odpowiedziała ostrożnie Babcia. - Bardzo szacowna dama.
- Ludzie przychodzili tam w odwiedziny przez całą noc! Patrzyłam. Dziwię się, kiedy one mają czas się wyspać.
- Uhm – przyznała Babcia.
- Ciężko musi być tej biednej kobiecie z tyloma córkami do wykarmienia. Doprawdy, ludzie powinni zachować trochę taktu.
Równoumagicznienie, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników