Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.
przez mar_ko » 14 mar 2019, o 09:27
Dzień dobry.
Przeczytałem niedawno "Wolnych Ciut Ludzi" w przekładzie Cholewy i resztę serii o Tiffany.
Po polsku Feeglowie mówią "łojzicku", "misio", "bomiewezno" itd.
I tak się zastanawiam - jak to jest w angielskiej wersji?
Czy Feeglowie mówią jakąś pseudo-góralsko-szkocką gwarą którą Cholewa przełożył na pseudo-góralsko-podhalańską?
Może ktoś miał do czynienia z oryginałem i zna na tyle język, że odpowie.
Posiadam książkę "Lem i tłumacze", w której osoby zajmujące się przekładem książek Lema na inne języki opisują trudności z oddaniem np. po angielsku lemowych neologizmów.
Ciekawie byłoby poczytać o podobnych problemach spotykanych przez tłumaczy serii dyskowej.
-
mar_ko
- Student Magii
-
- Posty: 6
- Reputacja:
20
-
Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
[...] Poza tym Stskrawek jests w dziewiętsiu trzydziestsnych óstsmych rottweilerem.
- Które części, że zapytam?
- Dwie łapy, jedno ucho, mnóstswo rurek w stśrodku i dolna stsztszęka - odpowiedział natychmiast Igor.
Ruszyli dalej.
- No tak - zgodziła się niania. - Ale mózg dostał spaniela.
- To ma w kostśtsiach. Łapie ludzi pastsztszą i tłutsze nieprzytomnostśtsi ogonami.
- Zamerduje na śmierć?
- Tszastsami topi w stślinie.[...]
Carpe Jugulum, dodał(a) Aiyanna
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników