Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Pratchett w oryginale a Pratchett tłumaczony - jakie różnice

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Pratchett w oryginale a Pratchett tłumaczony - jakie różnice

Postprzez mar_ko » 14 mar 2019, o 09:27

Dzień dobry.
Przeczytałem niedawno "Wolnych Ciut Ludzi" w przekładzie Cholewy i resztę serii o Tiffany.
Po polsku Feeglowie mówią "łojzicku", "misio", "bomiewezno" itd.
I tak się zastanawiam - jak to jest w angielskiej wersji?
Czy Feeglowie mówią jakąś pseudo-góralsko-szkocką gwarą którą Cholewa przełożył na pseudo-góralsko-podhalańską?
Może ktoś miał do czynienia z oryginałem i zna na tyle język, że odpowie.
Posiadam książkę "Lem i tłumacze", w której osoby zajmujące się przekładem książek Lema na inne języki opisują trudności z oddaniem np. po angielsku lemowych neologizmów.
Ciekawie byłoby poczytać o podobnych problemach spotykanych przez tłumaczy serii dyskowej.
mar_ko
Student Magii
 
Posty: 6
Reputacja: 20

Reklama

Re: Pratchett w oryginale a Pratchett tłumaczony - jakie róż

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 15 mar 2019, o 21:27

Nawet ci się forum przeszukać nie chciało...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439


Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Noc była bezksiężycowa - dobra z punktu widzenia Twardziela Jacksona.
Łowił ciekawe mątwy, nazywane tak dlatego, że były mątwami, a oprócz tego były ciekawe. Inaczej mówiąc, ich ciekawość była ich najciekawszą cechą

Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron