Wydział Rozważań Językowych NU

Discworld a Świat Dysku

Gdzie kontemplujemy szczegóły tłumaczenia, nazwy, imiona i inne językowe detale

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Genoa » 22 mar 2017, o 18:25

Stanisław Ssakmorski napisał(a):@ Tiffany Aching

Spostrzeżenia Uuu! i Corvusa bardzo cenne, niemniej nie dowodzą one 'słuszności' tłumaczenia 'Aching' jako 'Obolała' - a jedynie pokazują, że Pratchett w późniejszym okresie (Zimistrz, Pasterska korona) niejako recyklował swoje wcześniejsze twory czy, też wynajdywał w nich nowe źródła humoru - nie wiedział przecież wtedy (gdy pisał pierwszą część cyklu o Tiffany) jeszcze, co napisze w późniejszych częściach.

Ja jestem jednak całkiem pewna, że żart z obolałości Obolałych popjawia się już w Wolnych Ciut Ludziach. A że nazwisko dotyczy całej rodziny, a nie tylko Tiffany, lepiej leży tłumaczenie PeWuCa.

Natomiast "Adamczyk" i inne opcje niepotrzebnie by zaciemniały, pomijając zamierzony żart Pratchetta.
Avatar użytkownika
Genoa
Student Magii
 
Posty: 7
Reputacja: 117

Reklama

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Uuu! » 14 lis 2018, o 07:17

Czytając "Carpe jugulum" natknąłem się na zdanie:
Po kilku sekundach gorączkowego szperania w śmieciach pod ścianą
kapitan odkrył sztachetę z płotu.

Cytat dotyczy Wielce Oatsa, więc zamiast "kapitan" powinno być "kapłan".
Znalazłem ten fragment w oryginale:

A few seconds' desperate
rummaging in the debris by the wall produced a fence post.

Nie ma tam ani kapłana, ani kapitana.
Błąd znalazłem w wydaniu kieszonkowym. Nie wiem czy w pierwszym wydaniu również występuje.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Uuu! » 20 lis 2018, o 07:57

Jestem w trakcie opracowywania Carpe Jugulum i doszedłem do opisów poszczególnych członków rodu Magpyrów. I coś mi się zaczęło nie zgadzać. Stary hrabia o tym młodszym mówi "mój siostrzeniec", a w innym miejscu jest napisane, że był bratem dziadka Vlada. Sprawdziłem w oryginale i jest tam użyte słowo "nephew", które może oznaczać zarówno bratanka jak i siostrzeńca. A więc sprawę zawalił tu Cholewa, bo powinien przetłumaczyć na "mój bratanek".
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Poprzednia strona

Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU

Starucha spojrzała na gitarę.
- Dziesięć dolarów - oznajmiła.
- Dziesięć dolarów? Dziesięć? - oburzył się Buog. - Nie jest warta nawet dwóch!
- Właśnie dziesięć - powtórzyła kobieta. [...]
- Jest stara - zauważył Buog.
- Antyczna.
- Wsłuchaj się tylko w dźwięk. Do niczego.
- Aksamitny. Dzisiaj nie ma juz takich rzemieślników.
- Dzięki temu, że zyskali doświadczenie.

Muzyka duszy, dodał(a) franka87

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników