Wydział Rozważań Językowych NU

Discworld a Świat Dysku

Gdzie kontemplujemy szczegóły tłumaczenia, nazwy, imiona i inne językowe detale

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Chomiczysław » 26 gru 2016, o 11:30

W oryginale ledwo fragmenty, chyba że drugą turę czytania całości zrobię sobie na oryginałach, ale to raczej nieprędko :)
Avatar użytkownika
Chomiczysław męska
Student Magii
 
Posty: 20
Reputacja: 182

Reklama

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Chomiczysław » 27 gru 2016, o 11:08

W powieściach z udziałem Figlów (sic) tłumaczka trochę namieszała z imieniem głównej bohaterki. W oryginale Nac Mac Feegle, jak łatwo zauważyć, mocno inspirowani są stereotypami odnośnie Szkotów, w tym ich języka. Zmieniając imię głównej bohaterki z Tiffany na Akwilę tłumaczka wycięła też nawiązanie do Feegle'owego/szkockiego znaczenia: Tir-far-thóinn ma znaczyć w starożytnym Feegle'owym/szkockim gaelickim "ląd pod falami"=Kreda. Tłumaczka próbuje to zbyć wymówką, że Akwila znaczy "woda".

Błąd!
Primo, skojarzenie "woda=Kreda" jest na tyle odległe, że aż bez sensu.
Secundo, skojarzenie z "aqua" (nigdy co prawda nie wskazane wprost w tekście) przesuwa nam Feeglów z parodii Szkotów w krąg latacjańskich/łacińskich smętów.
Tertio, Akwila wcale nie znaczy woda, pała z łaciny. Imię to nie pochodzi od "aqua", woda, tylko od "aquila" - orzeł.
Taaak, "Orzeł" to imię idealnie podkreślające związek z krajem urodzenia bohaterki ;)


Avatar użytkownika
Chomiczysław męska
Student Magii
 
Posty: 20
Reputacja: 182

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Detrytus » 27 gru 2016, o 12:46

Chodzi Ci chyba tylko o pierwszą część cyklu, która została drugi raz przetłumaczona już porządnie?
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Chomiczysław » 27 gru 2016, o 12:56

Ściślej, dwie, "Wolni Ciutludzie" i "Kapelusz pełen nieba". Tłumaczenie Piotra Cholewy ukazało się sporo później. I to chyba oczywiste, że skoro u niego jest Tiffany, a nie Akwila, to ten wywód go nie dotyczy :)
Avatar użytkownika
Chomiczysław męska
Student Magii
 
Posty: 20
Reputacja: 182

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Uuu! » 27 gru 2016, o 13:07

Staramy się udawać, że tłumaczenie tej pani nie istnieje. ;)
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 30 gru 2016, o 16:37

Chomiczysław napisał(a): "ląd pod falami"=Kreda.

Do postu Chomiczysława nic dodać, nic ująć. Tylko dla uściślenia: w powyższym równaniu po znaku równości powinien być skrót 'm.in.', bo rodzajów skał osadowych tworzonych przy udziale wody jest sporo i wyraźnie się między sobą różnią.

A tak na marginesie: drugie tłumaczenie The Wee Free Men też pozostawia wiele do życzenia
(o tym szerzej kiedyś) - już w tłumaczeniu samego tytułu drugi tłumacz powtarza błąd pierwszej tłumaczki.

Zostaje też kwestia tłumaczenia nazwiska 'Aching' - mam wrażenie, że tłumaczka lepiej rozszyfrowała jego semantykę ('Dokuczliwa'), niż tłumacz ('Obolała').
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 31 gru 2016, o 01:00

Uuu! napisał(a):Staramy się udawać, że tłumaczenie tej pani nie istnieje. ;)


;) Ja tam nie. ;) *) Wolę to jak u niej Figle gadały niż jak u Cholewy ... itd. i pisałam to już i ... nic to ;) *)

- i mam nadzieję, że ilość emotikonów da do zrozumienia... ale tak na wszelki wypadek: Absolutnie przekreślam powtórne tłumaczenie przez Cholewę tomów przetłumaczonych prze tę Panią. Sam Cholewa musiał przyznać /na którymś konwencie naszym.../, że tłumacząc ponownie pogwałcił nie tylko niepisane, acz oczywiste zasady tłumaczy, ale także swoje własne.... No, i hough.T. Oczywiście wszystko dla kasy.... ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez 4jola » 31 gru 2016, o 19:59

abigail napisał(a):Oczywiście wszystko dla kasy..

Pewnie też,ale myślę,że czytelnicy mieli tu coś do powiedzenia.
Pamiętam dokładnie,jak czytając książkę,dorwaną,wyczekaną,wyśnioną,odniosłam wrażenie,że coś jest nie tak z Pratchettem! Zarzuciłam mu kompletny spadek formy i utratę Złotego Dotyku. Nie mogłam dać sobie z tym rady i dopiero pod koniec książki,cóś mnie tknęło ,i zerknęłam na tłumacza. Ulga,że to jednak nie Mistrz była ogromna.
Nie lubię tamtego tłumaczenia.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 4 sty 2017, o 01:06

Chylę czoła....rozumiemn... Ale gwary "góralasko-podobnoustroniowo-cieszyńakiej- nadal nie pochwalam.... (a takoż zamieniania postaciom trzecio, i drugo- planowym imion, oraz nazw geograficznych... nie pochwalam ;) )

I to by było na tyle :) w tej kwestii - quindus pindus amen ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Uuu! » 12 mar 2017, o 13:17

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Zostaje też kwestia tłumaczenia nazwiska 'Aching' - mam wrażenie, że tłumaczka lepiej rozszyfrowała jego semantykę ('Dokuczliwa'), niż tłumacz ('Obolała').

Tu raczej nie było co rozszyfrowywać. Jeśli się miało wątpliwość, to można było napisać czy zadzwonić do Pratchetta i zapytać co autor miał na myśli. A co miał na myśli, że jednak "Obolała" a nie "Dokuczliwa", widać w "Pasterskiej Koronie". A na dowód ten oto fragment:
- Wstaję Obolały i kładę się Obolały - szepnęła z uśmiechem. To jeden z żartów ojca - kiedy jako dziecko słyszała go po raz kolejny, tylko przewracała oczami. Dziś jednak rozgrzewał ją swym znajomym ciepłem.

"Wstaję Dokuczliwy i kładę się Dokuczliwy" byłoby raczej bez sensu.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Corvus26 » 12 mar 2017, o 15:37

Akurat czytam "Zimistrza" to dorzucę jeszcze:
A Tiffany cała była Obolała i pokryta siniakami, w tym jednym o kształcie podeszwy, którego nigdy nikomu nie pokaże.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 14 mar 2017, o 17:28

pst...udaję jakgdyby nigdy nic... ZAWSZE MÓWIŁAM, ŻE MI TEN DRUGI [PWC] PRZEKŁAD PRZESZKADZA I TRĄCHA... I RAZI... - hmmmm ... co ja ... a nic, nic... to ja już pójdę ... ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 mar 2017, o 23:54

@ Tiffany Aching

Spostrzeżenia Uuu! i Corvusa bardzo cenne, niemniej nie dowodzą one 'słuszności' tłumaczenia 'Aching' jako 'Obolała' - a jedynie pokazują, że Pratchett w późniejszym okresie (Zimistrz, Pasterska korona) niejako recyklował swoje wcześniejsze twory czy, też wynajdywał w nich nowe źródła humoru - nie wiedział przecież wtedy (gdy pisał pierwszą część cyklu o Tiffany) jeszcze, co napisze w późniejszych częściach.

Semantycznym uzasadnieniem 'Dokuczliwej' jest kontekst, w jakim się pojawia - czyli The Wee Free Men (fatalnie tłumaczone jako Wolni ciut ludzie, ale mniejsza z tym tutaj, stosowne wyjaśnienie w wątku 'O Imionach i Nazwach') - Tiffany niewątpliwie daje się we znaki różnym złym stworom i tym się pewnie kierowała tłumaczka.

Tak naprawdę tłumaczenia nazwiska 'Aching' nie należy rozpatrywać jedynie (a właściwie w ogóle, jeżeli już koniecznie ma być tłumaczone) w kategoriach 'Obolała' czy też 'Dokuczliwa'.

Jest to nazwisko pochodzenia - a jakże! - szkockiego. Pochodzi od nazwy hrabstwa - Akyne - i samo w sobie, w dużym skrócie, jest podwójnym zdrobnieniem od imienia 'Adam': 'Ad' + końcówka deminutywna '-kin'. Ponieważ w Średniowieczu szkoccy skrybowie pisali tak, jak słyszą, z pominięciem wszelkich reguł ortografii, istnieją przenajróżniejsze warianty pisowni tego nazwiska, m. in. Aiken i Atkins (Chet Atkins!).

Dlatego jeżeli koniecznie tłumaczyć nazwisko 'Aching' to już raczej jako 'Adameczek' ('Adamczak', Adamczyk' itp.) ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 mar 2017, o 09:24

I to by tłumaczyło dlaczego ma świetny kontakt z Feeglami:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez 4jola » 19 mar 2017, o 21:36

Ja tam kobieta prosta,aczkolwiek dobra jestem i najoczywistsze rzeczy przemawiają do mnie najszybciej.
Nie znalazłam jeszcze tłumaczenia słowa "dokuczliwa/y" na aiching.
Ale poszukam dokładniej. Może jest taka możliwość.Jeśli nie ,to nadawanie innego znaczenia danemu słowu,niż je ma,jest udziwnieniem.Niepotrzebnym.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU

Niektórzy ludzie mają tylko jedną właściwą chwilę na właściwe słowo. To smutne, ale najwyraźniej nic na to nie można poradzić.

Nacja, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron