Pratchettowe dyskusje..

The Annotated Pratchett

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 15 sty 2016, o 22:31

Dzisiaj o okładce Zbrojnych..

Na jakimś forum ktoś narzekał, że okładka, pokazując rusznica, za bardzo spoileruje. Pratchett odpowiedział:

"Owszem, zastanawialiśmy się nad tym - i jednak zdecydowaliśmy się na nią, choć 'zdradza połowę fabuły'. Głównie dlatego, że Josh Kirby idealnie przedstawił rusznica - na podstawie opisu książkowego. Ja bym tu jednak powiedział, że przecież od samego początku doskonale wiadomo, co jest grane. Tym właśnie różni się gatunek 'policyjno-proceduralny' od 'zagadki kryminalnej': w Colombo od początku wiadomo, kto jest mordercą - cała radocha w obserwowaniu jego metod dochodzenia do rozwiązania zagadki."

I jeszcze zagadka, ale już nie kryminalna, dla spostrzegawczych:
co jest nie tak z wizerunkiem Cuddy'ego na okładce Zbrojnych? (odpowiedź poniżej)


?


?


??


???




Jest gładko ogolony, mimo że w tekście jest kilka wzmianek o jego brodzie.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 30 sty 2016, o 21:33

O tytule Ciekawych czasów..

Wyróżnia się tym, że był przynajmniej dwukrotnie przez Pratchetta zmieniany: pierwotna wersja brzmiała Unclear Physics - 'Niejasna fizyka' (ale tu przede wszystkim chodzi o grę słów: unclear - nuclear), którą później na kilka dni zastąpiła Imperial Wizard - 'Cesarski czarodziej'.

Mówi Pratchett:
"Rincewind i Cohen tak dobrze się bawią - tzn. śmierć i strach to ich nieodłączni towarzysze na każdym kroku - na Kontynencie Przeciwważnym i w Zakazanym Mieście w Cesarstwie Agatejskim - że książka spokojnie mogłaby nosić ten drugi tytuł, który, z kolei dobrze sprzedawałby się w Stanach. Przynajmniej w niektórych ze stanów, ahem."

Tyle Annotated Pratchett. Pozostaje jednak pytanie - w głowie chyba każdego poza-amerykańskiego czytelnika - a cóż takiego szczególnego z marketingowego punktu widzenia jest w Imperial Wizard? No i tu okazuje się, że 'Imperial Wizard' to był tytuł głównodowodzącego Ku-Klux-Klanu. Teraz wszystko jasne ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 30 sty 2016, o 22:02

Iii... wszyscy odpalamy Sweet home Alabama, Georgia on my mind (chyba nadal maja to na tablicach?) i Mississippi Pussycat.
Zakladamy stylowe wdzianka i szukamy Rincewinda :)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 30 sty 2016, o 22:10

I nie zapominajmy, iż czapka maga ma na końcu... a nie, tu chodziło o laskę;)
http://dangerousminds.net/comments/part ... lm_posters
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 31 sty 2016, o 21:26

Inny, kulturowo zakorzeniony smaczek odnajdujemy w Ciekawych czasach na str. 261 (identyczny z oryginałem):

"Orrrrr! Itiyorshu! Yutimishu!"

W zasadzie z kontekstu wynika, że ma imitować zawołanie bojowe samuraja.
Jednak Pratchett wyjaśnia dokładnie, co go inspirowało:

"W czasie drugiej wojny światowej Hollywood naturalnie wypuściło całe mnóstwo żarliwych filmów wojennych. Ale ... kto miał grać Japończyków? Japończycy w Stanach byli wówczas internowani w ośrodkach wczasowych w Dolinie Śmierci czy innych miejscach. No więc producenci filmowi łapali każdego, kto 'wyglądał po japońsku' - głównie Koreańczyków, jak wieść niesie. Taki aktor właściwie nie miał żadnej kwestii do powiedzenia, bo jego jedynym zadaniem było zostać zastrzelonym przez Johna Wayna. Ale żeby dać takiemu coś do powiedzenia 'po japońsku', jakiś geniusz wymyślił, że mają wykrzyczeć bardzo szybko 'ja wiążę twojego buta, ty wiążesz mojego buta'...

Nie zdobyłem się nigdy na obejrzenie takiego filmu, żeby to sprawdzić..."

:D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 5 lut 2016, o 23:04

W Muzyce duszy, str. 88, Susan, obarczona obowiązkami Śmierci/-a/, zsiada z konia i woła: "CZY KTOŚ TU ZOSTAŁ ZABITY I MA NA IMIĘ VOLF?"

Okazuje się, że za tymi, nie pozbawionymi humoru, słowami, kryje się ciekawe odniesienie..

W oryginale brzmią "ANYONE HERE BEEN KILLED AND CALLED VOLF?" (s. 103, Corgi)
i są wyraźnym nawiązaniem do Anyone Here Been Raped and Speak English? - książki
Edwarda Behra (autora Ostatniego cesarza) o zagranicznych korespondentach prasowych.

Tytuł nawiązuje do pewnego reportera BBC w belgijskim Kongo, który, badając barbarzyństwa, do jakich doszło w tamtejszym obozie dla uchodźców, potrzebował przeprowadzić wywiad
z jedną z ofiar. Niestety, wszyscy mówili po francusku, a on nie miał tłumacza. W końcu, zdesperowany, zaczął chodzić po obozie, wykrzykując "Czy ktoś tu został zgwałcony i mówi po angielsku?"
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 6 lut 2016, o 23:29

Dystych zamykający Soul Music - w Muzyce duszy trochę mniej widoczny jako taki, bo wykoślawiony przez trąby jakichś słoni (w oryginale tych rycin nie ma) - aż się prosi, właśnie ze względu na swoją formę, o sprawdzenie, czy ma jakieś egzodyskowe źródło. Ciekawostką jest, że oryginalny AP nie sprawdził. Ale od czego jego słowiańskie ramię..

Najpierw strofka:

"It will never die.
It's here to stay.
"

W australijskim i poniekąd w niektórych angielskich dialektach to ona się nawet idealnie rymuje (a jakby "It's" rozbić na "It is" to i sylaby by się zgadzały; jedynie stopy nie, ale nie wymagajmy - it's only rock'n'roll).

W polskiej wersji mamy coś takiego:

"Nigdy nie umrze.
Zostanie tu już na zawsze.
"

(Gdyby wywalić niespecjalnie potrzebne 'na zawsze', to by się sylaby też zgadzały i nawet rymu niedokładnego można by się dopatrzeć)

Okazuje się, że to z Rock'n'Roll Is Here To Stay - przeboju Danny & The Juniors:

"Rock and roll is here to stay
It will never die
"
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 19 lut 2016, o 00:03

W Zbrojnych, aby dostać się do Arsenału, Nobby używa ściemy (s. 207):

Jestem kapral Nobbs, Miejska Inspekcja Porządkowa, Audyt Miejski... - Kawałek papieru z oszałamiającą prędkością przemknął przed oczami mężczyzny [...] - Specjalne... Biuro... Audytu... i Inspekcji

- wzorowanej na Eddiem Murphym jako gliniarzu.

Pratchett wyjaśnia:
"Firmową zagrywką typowej postaci granej przez Murphyego jest, w trudnej sytuacji, wyjąć jakąś odznakę albo kawałek papieru, który z grubsza wygląda urzędowo, i wyrzucać z siebie urzędowo brzmiące frazy, które brzmią jakby je wymyślał na poczekaniu - a jednak odnoszą pożądany skutek, jak np. w tym: 'I'm special agent Axel Foley of the Special ... Division ... Secret ... Anti-Drugs ... Secret ... Undercover ... Taskforce, that's who I am, and I want to know right now who's in charge here, right now!'. Kapral Nobby stosuje tę technikę, żeby wejść do Arsenału."

O, tu jest dobre egzemplum :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 8 mar 2016, o 22:29

W Ciekawych czasach w jednym z przypisów dolnych czytamy:

"Nazwana tak od maga, Sangrita Heisenberga, a nie od tego sławniejszego Heisenberga, znanego z wynalezienia możliwie że najlepszego piwa na świecie."

Najbardziej istotna tu jest końcówka, która w oryginale brzmi:
"... possibly the finest lager in the world."

Ukryta tu aluzja powinna być dość łatwo wychwytywalna dla miłośników piwa, ale że nie wszyscy się do nich zaliczają (niewiarygodne, lecz prawdziwe!), to warto jednak wyjaśnić, że jest ona parafrazą angielskiego sloganu reklamowego piwa Carlsberg: "Probably the best beer in the world." Jak widać, Pratchett posłużył się takimi mniej-więcej synonimami i w efekcie, choć optycznie dość różna, jego wersja znaczy to samo.

Podprowadzeniem do aluzji jest tu też nazwisko dyskowego wynalazcy, ale ciekawostką jest to, że istnieje - prawdopodobnie ('probably') - jeszcze jeden związek między nazwami 'Heisenberg'
i 'Carlsberg': Werner Karl Heisenberg - niemiecki fizyk, noblista, jeden ze współtwórców fizyki kwantowej. A nazwa piwa wzięła się od imienia 'Carl', które nosił syn założyciela browaru.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 21 cze 2016, o 23:17

Ciekawe i niewątpliwie trafne spostrzeżenie w kwestii gnolla w Bogowie, honor... czyni AP, zwracając uwagę na fragment, w którym mowa o tym, że 'rosły na nim rośliny' ('the one had plants growing on him').

A więc, był to porośnięty trawą gnoll - "grassy gnoll".
Tak się składa, że 'gnoll' wymawia się identycznie jak słowo 'knoll', oznaczające nieduży pagórek. A trawiasty pagórek to, oczywiście, 'grassy knoll'..

..które to wyrażenie należy do najbardziej znanych w powojennej historii USA: pojawia się w pierwszych relacjach z miejsca zamachu na J.F. Kennedyego i, wg teorii spiskowej, przebywał na nim 'drugi z zabójców'.

Dodatkowo, wcześniej w Bogowie, honor.. pojawia się wzmianka o 'samotnym łuczniku' ('lone bowman'), która jest parafrazą wyrażenia 'lone gunman', odnoszącego się do L.H. Oswalda, gdyż śledztwo nie wykryło żadnych powiązań między nim i kimkolwiek innym.

A Vimes, dodatkowo motywowany przez Vetinariego, próbuje rozwikłać zagadkowe zabójstwo..
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 17 wrz 2016, o 21:41

A propos Doctora Who (pol. Minister Jaki :D )..

AP wskazuje na wyraźne nawiązanie doń w Wiedźmikołaju, mówiąc o Susan, że 'była już oswojona z ideą budowli, które były większe od wewnątrz niż z zewnątrz. Jej dziadek nigdy nie potrafił zrozumieć wymiarów' - podkreślony fragment jest dokładnym opisem przestrzennego charakteru Tardisa. A jeszcze tak się składa, że w pierwszych odcinkach, w 1963, Doktorowi towarzyszyła 'wnuczka' Susan.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Detrytus » 19 wrz 2016, o 21:38

BTW. Tu się spytam bo nie mam gdzie. Mam parę książek w oryginale ale chyba żadnej o wiedźmach. Jak się mówi na wychodek/wygódkę (ten gdzie na gwoździu wisiał almanach) po angielsku?
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 19 wrz 2016, o 21:50

Pratchett używa słowa 'privy'.
Coś jakby 'prywatka' po polsku ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 8 lut 2017, o 06:37

Za JoeMonsterem:
"W 1903 r. Edward Morgan Forrester wydał książkę "The Machine Stops", w której to ludzie komunikują się miedzy sobą jedynie za pomocą wyświetlaczy. Posunął się nawet do tego, że opisał system, w którym zgromadzono całą wiedzę i który połączony jest z każdym odbiorcą, a w którym można się dzielić wiedzą i pomysłami. Pisarz przewidział internet zanim do powszechnego użycia wprowadzono radio!"
A mnie te "wyświetlacze" zafrapowały, bo czyż nie kojarzą się Wam z sekarami? (no dobra, komu się kojarzą? a komu nie?;)

Druga część dotycząca systemu - net jak znalazł, owszem, tak :)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: The Annotated Pratchett

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 4 mar 2017, o 21:13

Uuu! wspomniał w Mar.-Poch. o "tęsknocie Rincewinda za nudą" i tak mi się skojarzyło, że to jest całkiem wyraźna aluzja do Dunbara, pilota bombowca z Paragrafu-22, który uwielbiał nudne chwile w bazie i celowo starał się je wydłużać - bo tylko one gwarantowały mu, że jest jak najdłużej żywy ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Fred parsknął niechętnie na ten zwykły fakt geograficzny.
– Wojna, Nobby... Ha! Na co ona komu? – zapytał.
– Nie wiem, sierżancie. Może żeby wyzwolić niewolników?
– Abso... No, możliwe.
– W obronie przed totalitarnym najeźdźcą?
– Dobra, przyznaję, ale...
– Ratowanie cywilizacji przed hordą...
– Na dłuższą metę nic dobrego nie przynosi, to właśnie chciałem powiedzieć, Nobby, gdybyś
zechciał słuchać przez pięć sekund – rzucił surowo Fred Colon.
– Tak, ale na dłuższą metę co przynosi, sierżancie?

Łups!, dodał(a) reeven

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron