Świat Dysku

niekonsekwencje Terry'ego

O płaskim świecie dyskusje

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 24 lip 2015, o 07:06

Ciekawe jak było w oryginale?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez mastergreed » 24 lip 2015, o 08:16

Minerwa napisał(a):No jest fleja, jest. Przyczepię się do redakcji - w "Parze w ruch" goblinia dziewczyna Nobby'ego raz (zgodnie z "Niuchem") nazywa się Lśnienie Tęczy, innym razem Blask Tęczy.


No tego nie zauważyłem, ale numer :). Ale ja się raczej skupiam na zliczaniu literówek w Prószyńskowych wydaniach :). Od razu widać, że na szybkiego się korektę robi. Na studiach, gdym miał zajęcia z edytorstwa, to wbijali do głów, że korektę się robi literka po literce i składa słówka jak dziecko w podstawówce.

W wielkim wydawnictwie chyba jednak nie ma na to czasu, toteż zgaduję, że i redakcja musi pracować na szybkiego. Domyśleć się można, że jeśli szefostwo każe i terminy gonią, to pracownicy muszą się dostosować :(
mastergreed
Student Magii
 
Posty: 17
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej
Reputacja: 142

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez oki » 24 lip 2015, o 17:23

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ciekawe jak było w oryginale?

Shine of the Rainbow ;)
W obu.

mastergreed napisał(a):No tego nie zauważyłem, ale numer :). Ale ja się raczej skupiam na zliczaniu literówek w Prószyńskowych wydaniach :).(

Ja mam w ogóle problem z imionami :roll:
Ale literówki mnie denerwują, OCD mi się włącza.
Niestety, prawie w każdej książce się znajdą.
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 627
Reputacja: 1604

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 24 lip 2015, o 17:51

oki napisał(a):Shine of the Rainbow
W obu

Nieładnie się redakcja wespół zespół z korektą zachowała...oj.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 21 lut 2016, o 17:21

Pies Gaspode pojawia się w Ruchomych Obrazkach. Potrafi mówić ludzkim głosem, co stało się za sprawą Świętego Gaju. Ludzkie głosy dostały wtedy również inne zwierzęta (królik, kaczka, kot i mysz). Na końcu książki Gaspode staje się z powrotem zwykłym psem.
Kiedy pojawia się w Zbrojnych to znów potrafi mówić, tylko, że tym razem jest to spowodowane zbyt częstym przebywaniem w Budynku Wysokich Energii.

Nie jest dla mnie jasne w jaki sposób w Świecie Dysku są dziedziczone nazwiska. Wydawałoby się na pierwszy rzut oka, że są to społeczeństwa patriarchalne, więc nazwisko powinno być dziedziczone po ojcu. Jest na to w książce sporo przykładów. Również żona podczas ślubu powinna przyjąć nazwisko męża, jak choćby Sybil Ramkin. To jak rozumieć taki fragment?:

Tajemnicza i piękna nieznajoma, córka Simplicity Garlick, wnuczka Araminty Garlick, z pewnością siebie tak skoncentrowaną, że aż krystalizowała się na obrzeżach jej osobowości...
...przekroczyła próg.

No, można oczywiście założyć, że babka i matka Magrat urodziły swoje córki będąc pannami.

A już całkowitą zagadką jest dla mnie rodzina Oggów. Niania miała trzech mężów, prawdopodobnie jej dzieci mają różnych ojców, ale wszystkie nazywają się Ogg. Również dalsza rodzina ma nazwisko Ogg.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez oki » 21 lut 2016, o 17:44

Uuu! napisał(a):
A już całkowitą zagadką jest dla mnie rodzina Oggów. Niania miała trzech mężów, prawdopodobnie jej dzieci mają różnych ojców, ale wszystkie nazywają się Ogg. Również dalsza rodzina ma nazwisko Ogg.


To jest wyjaśnione bodajże w Złodzieju Czasu?
Niania Ogg łatwiej zmieniała mężów niż nazwisko ;)
I oczywiście w tej rodzinie jest tylko jedna głowa rodu, po której warto dziedziczyć.
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 627
Reputacja: 1604

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez yaga » 21 lut 2016, o 18:10

Uuu! napisał(a):
Tajemnicza i piękna nieznajoma, córka Simplicity Garlick, wnuczka Araminty Garlick, z pewnością siebie tak skoncentrowaną, że aż krystalizowała się na obrzeżach jej osobowości...
...przekroczyła próg.

No, można oczywiście założyć, że babka i matka Magrat urodziły swoje córki będąc pannami.

Nigdzie nie jest napisane, że Araminta była matką Simplicity. Mogła być matką jej męża - ojca Magrat.
Natomiast niania i jej rodzina faktycznie są ewenementem.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 22 lut 2016, o 07:14

oki napisał(a):To jest wyjaśnione bodajże w Złodzieju Czasu?
Niania Ogg łatwiej zmieniała mężów niż nazwisko

Kiedy czytałem pierwszy raz, nie zwracałem uwagi na takie drobiazgi, więc nie potwierdzę ani nie zaprzeczę póki nie przeczytam drugi raz. Ale to dopiero za 10 książek.
yaga napisał(a):Nigdzie nie jest napisane, że Araminta była matką Simplicity. Mogła być matką jej męża - ojca Magrat.

Też przemknęła mi w głowie taka myśl, ale nie pasowała do założonej tezy, więc ją pominąłem. ;)


A teraz mały drobiazg. Czy ktoś znajdzie błąd w tym fragmencie?


Była tam półka. Na półce świeca. I pęczek zapałek.
Czyli, przekonywała samą siebie do wtóru bijącego głośno serca, ktoś niedawno był w tym pokoju. Większość mieszkańców Lancre wciąż używała hubki i krzesiwa; tylko król mógł sobie pozwolić na sprowadzanie zapałek aż z Ankh-Morpork. Babcia Weatherwax i niania Ogg też je miały, ale one nie musiały kupować. Dostawały je. Łatwo jest dostawać różne rzeczy, kiedy się jest czarownicą.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 lut 2016, o 15:23

Rodzi się pytanie: od kogo je dostawały?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez oki » 22 lut 2016, o 16:16

Uuu! napisał(a):
oki napisał(a):To jest wyjaśnione bodajże w Złodzieju Czasu?
Niania Ogg łatwiej zmieniała mężów niż nazwisko

Kiedy czytałem pierwszy raz, nie zwracałem uwagi na takie drobiazgi, więc nie potwierdzę ani nie zaprzeczę póki nie przeczytam drugi raz. Ale to dopiero za 10 książek.


To ja potwierdzę ;)
Złodziej czasu napisał(a):Przepraszam - wtrącił kruk. - Ale jak to możliwe, że panna Ogg stała się panią Ogg? Brzmi to trochę jak te wiejskie obyczaje, jeśli rozumiecie, o co mi chodzi.
CZAROWNICE SĄ MATRONIMICZNE, wyjaśnił Śmierć. O WIELE ŁATWIEJ IM ZMIENIAĆ MĘŻÓW NIŻ NAZWISKO.
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 627
Reputacja: 1604

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Jostein Siwy » 22 lut 2016, o 16:47

yaga napisał(a):
Uuu! napisał(a):
Tajemnicza i piękna nieznajoma, córka Simplicity Garlick, wnuczka Araminty Garlick, z pewnością siebie tak skoncentrowaną, że aż krystalizowała się na obrzeżach jej osobowości...
...przekroczyła próg.

No, można oczywiście założyć, że babka i matka Magrat urodziły swoje córki będąc pannami.

Nigdzie nie jest napisane, że Araminta była matką Simplicity. Mogła być matką jej męża - ojca Magrat.
Natomiast niania i jej rodzina faktycznie są ewenementem.


A może w obu przypadkach nie jest to nazwisko panieńskie, lecz po mężu? A może któraś z wymienionych dam poślubiła kuzyna, który nosił to samo nazwisko? Pięćdziesiąt, siedemdziesiąt lat temu zdarzało się to wcale nie tak rzadko.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 22 lut 2016, o 20:06

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Rodzi się pytanie: od kogo je dostawały?

Ssak wygrał mini konkurs bez nagród.
oki napisał(a):To ja potwierdzę

No tak, matronimiczność czarownic wyjaśnia wszystko.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 22 lut 2016, o 21:09

Uuu! napisał(a):Ssak wygrał

Hura :D

Skorzystam z okazji, żeby zapytać o jedną rzecz, którą, w moim odczuciu, można podciągnąć pod niekonsekwencję - ale taką stylistyczną czy tematyczną. Problem w tym, że nie pamiętam, gdzie to było - jedna z pierwszych 20 części ŚD, ale raczej druga dziesiątka (może Bogowie...) - po prostu liczę na dogłębne oczytanie niektórych Forumowiczów, może właśnie Uuu!. Mianowicie..

W pewnym momencie natrafiamy na jeden, kilkulinijkowy akapit, w którym narrator wyraża swoją opinię o dyktatorach, przywódcach reżimów totalitarnych - oczywiście bardzo negatywną. Akapit ten odarty jest z jakiegokolwiek humoru czy gry słów, czy jakichkolwiek innych cech charakterystycznych dla Pratchetta. Swoim charakterem zupełnie nie przystaje do kontekstu, w którym się pojawia. Czytając go, miałem wrażenie, że Pratchett napisał go pod wpływem silnego wzburzenia, być może wywołanego jakimś wydarzeniem - tego nie sposób zgadnąć.

Czy ktoś: 1/ jarzy, który to akapit, 2/ też dostrzega jego 'klockowatość'?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 22 lut 2016, o 21:45

Stanisław Ssakmorski napisał(a):może właśnie Uuu!.

Niestety nie mam takiej pamięci, ale czytam teraz drugi raz i właśnie kończę Zbrojnych, czyli jestem w drugiej dziesiątce. Będę czujny.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 23 lut 2016, o 09:12

Trudno to nazwać niekonsekwencją, ale nie chce mi się zakładać nowego wątku. Pod koniec książki Panowie i Damy Niania wygłasza taką kwestię:
— Wiesz, pochowałam paru mężów i jedno czy dwoje dzieci. Człowiek się przyzwyczaja.

Nawet gdyby miała tych dzieci pięćdziesięcioro, to nie wyobrażam sobie, żeby nie pamiętała czy umarło jej jedno czy dwoje. Gdyby umarło jej kilkanaścioro, no to mógłbym zrozumieć, że pogubiła się w rachunkach, ale nie w tej sytuacji.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

- Naprawdę jesteś bezczelnym kłamcą?
- Nie.
- W takim razie dlaczego napadasz na podróżnych?
- Niestety, zostałem obrabowany przez bandytów.
- Ale tutaj piszesz - wtrącił Ridcully - że jesteś świetnym szermierzem.
- Mieli przewagę liczebną.
- Ilu ich było?
- Trzy miliony.

Panowie i Damy, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron