Wydział Rozważań Językowych NU

Discworld a Świat Dysku

Gdzie kontemplujemy szczegóły tłumaczenia, nazwy, imiona i inne językowe detale

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 23 lis 2015, o 23:18

Zagadka! Zagadka!

Dlaczego Hamish ucieszył się, gdy został nazwany eunuchem (Ciekawe czasy, s. 177)?

?

??

Ponieważ słowo 'eunuch' wymawia się dość podobnie do 'unique' - zasadniczo różnią się
tylko akcentem, co w przypadku przygłuchego Hamisha przestaje być wychwytywalną różnicą. Przekonany że chodzi o to drugie, sam z dumą jeszcze dodaje: "That's me! The one an' only!".
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 29 lis 2015, o 22:36

Z kolei Truckle w Ciekawych czasach jest lekceważąco, zwłaszcza jak na porządnego wojownika barbarzyńcę, nazwany 'dupkiem', w dodatku jednym z 'najwredniejszych' (str. 76) - podczas gdy w rzeczywistości jest on raczej jednym z 'największych twardzieli' (ew. 'drani') - "one of the biggest badasses". Akurat dla 'badass' nie ma w polskim odpowiednika z rdzeniem 'dup-'.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 29 lis 2015, o 22:51

jednym z najwiekszych zlodupcow?
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 30 lis 2015, o 21:52

niebezpiecznyGroszek napisał(a):zlodupcow?

Interesująca próba stworzenia neologizmu ;) Obawiam się jednak, że wszystkie słowa z '-dup-' w odniesieniu do faceta będą brzmiały pejoratywnie - a 'badass' to wyraz podziwu i uznania.

W Ciekawych czasach można też znaleźć prawdziwe kuriozum (str. 202):
"Po przejściu stampede malarz Trzy Solidne Żaby podniósł się na nogi..."

Słowo 'stampede' nie zostało przetłumaczone, chociaż zupełnie nie należy do w miarę znanych słów angielskich. (Ewentualnie miłośnicy gier mogą coś jarzyć - ale w wówczas w wersji polskiej to jest 'pęd'.) Zasadniczo oznacza ono panikę i wywołany nią popłoch wśród stada zwierząt, związany z tratowaniem wszystkiego, co się znajdzie na ich drodze.

Najwyraźniej 'stampede' zostało odłożone na później, bo się nie poddawało łatwemu tłumaczeniu - a potem zostało zapomniane. I po-szło!... ;)

Najprościej chyba zastąpić je w tym kontekście 'tabunem' - 'Po przejściu tabunu...' ('Gdy już tabun się przewalił..')
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 29 gru 2015, o 18:37

Lektura charakterystyki postaci Doreen Winkings (zob. dzisiejszy wpis Uuu! do 'Rejestru Postaci ŚD') skłania do pewnej refleksji natury fonetycznej. W języku polskim nie ma słów na literę 'v', a zawierające ją zadomowione słowa obce wymawiane są tak, jakby napisane były przez 'w' - czyli nie ma to żadnego fonetycznego znaczenia (że zamiast 'w' pani Winkings wymawia 'v'), bo wymawia się je identycznie. Natomiast wszystko zależy od bezpośredniego sąsiedztwa literek 'w' lub 'v': wymawiane są jak /w/ - np. 'woda' ('voda'), albo /f/ - np. 'wczoraj' ('vczoraj'), 'twój' ('tvój').

W oryginale p. Winkings udaje (żeby uchodzić za osobę o obcych, arystokratycznych korzeniach), że ma problemy z wymówieniem dźwięcznego 'th' i wymawia je przez /w/ oraz zastępuje głoskę /ł/ również dźwiekiem /w/ (jakoś tak - może ktoś zarzuci cytatem?).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 14 lut 2016, o 19:52

W Zbrojnych grupa strażników zamawia w wyszynku p. Cheesa drinki..

Dla Detrytusa -
jedna płynna siarka z koką i kwasem fosforowym
Wiadomo, trolu lubi mocne drinki - ale oparte na skałach i chemii nieorganicznej. A ten jego koktajl przypomina zadanie 'znajdź nie pasujący element'. Jest nim oczywiście koka - i to w dwójnasób. Koka to i/ roślina, która zawiera ii/ organiczne, siłą rzeczy, alkaloidy - a nasz troll weganinem zdecydowanie nie jest (a poza tym Świat Dysku wolny jest od ziemskich narkotyków twardych).

To skąd ta koka? W oryginale mamy
one molten sulphur on coke with phosphoric acid
Rzeczywiście, 'coke' to potoczna nazwa kokainy, wiec do koki blisko, choć to nie to samo. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że należy tu rozumieć 'coke' jako 'koks' czyli produkt suchej destylacji odpowiedniego rodzaju węgla. Wychodzi wówczas całkiem realny 'drink': stopiona siarka na kawałku koksu (jakoś trudno sobie wyobrazić płynną - co najmniej 120 C - siarkę na liściach koki).

Jednak gra słów posunięta jest tu jeszcze dalej. Powszechnie wiadomo, że 'coke' to potoczna nazwa pysznego napoju, którego polska potoczna nazwa brzmi 'cola'. I tu jasne się staje do czego pije Pratchett i dlaczego w takim hardcorowym koktajlu pojawia się tylko średnio mocny (czyli, z punktu widzenia trola, słaby) kwas fosforowy (a nie np. fluorowodorowy) ... ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 kwi 2016, o 21:22

Z okazji rocznicy urodzin naszego autora, może warto przypomnieć trochę jego twórczość..

W Muzyce duszy chłopaki z kapeli Szaleństwo rozmawiają sobie przed występem:
'To wrażliwa publiczność' - uznał Jimbo [...] 'Eee... A co to znaczy wrażliwa?' 'To znaczy, że... że wróży.' 'Fakt. Wygląda, jakby źle wróżyła.'

Wprost przeciwnie - w Soul Music bardzo dobrze wróżyła: "Right. It looks like it's boding all right."

Nieporozumienie wzięło się najprawdopodobniej ze złego 'rozumienia' czasownika 'bode' jako 'źle wróżyć', gdy tymczasem znaczy on jedynie 'wróżyć, przepowiadać, rokować', a czy rokowania są dobre czy złe, to zależy od następującego po nim przysłówka - w tym przypadku mamy nie budzące najmniejszych wątpliwości 'all right'.

I, jak widać, przy okazji zmarnowana została szansa na wstawienie w polski tekst idealnie w tym kontekście pasującego czasownika 'rokować' - opisującego zachowanie czekającej na koncert publiczności:

"No wygląda, że bardzo dobrze rokuje."

Rock me, baby.. ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 4 cze 2016, o 22:13

W Muzyce duszy Albert ze Śmiercią Sczurów wyłażą z hukiem spod podłogi w "sklepie z żywnością". Żywność to pokarm dla ludzi (ang. 'food'), a w oryginale to jest jednak 'feed store', czyli sklep (magazyn) z pożywieniem dla zwierząt hodowlanych - czyli z paszą, karmą (wcześniejszymi etapami ich wędrówki są snop siana i silos zbożowy, a więc wszystko układa się w spójną całość - a Albert na koniec strzepuje z ubrania mąkę i siano).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 13 cze 2016, o 22:26

W Muzyce duszy Drętwy Michael 'informuje' Vetinariego o obecności i zachowaniu Dibblera na koncercie kapeli Impa. Po wyjściu informatora pewna refleksja nachodzi Patrycjusza:

"Witaj, wejdź proszę, miło cię widzieć, jaki masz piękny topór, a przy okazji, może da się zarobić na tobie jakieś pieniądze, skoro już tu jesteś." (btw po 'wejdź' też powinien być przecinek)

No niby wszystko gra, ale oko fana muzyki, nazwijmy to 'big-beatowej', powinno wyłowić
w oryginale jedno słowo o przyjemnie dwuznacznym zabarwieniu:

"Hi, come on in, pleased to see you, what a nice axe you have there, incidentally, can I make some money out of you since you're here?"

To słowo to oczywiście 'axe', które poza swą pierwotną denotacją, stało się współcześnie powszechnym wśród rockmanów określeniem gitary (elektrycznej). W języku polskim identycznie funkcjonuje 'wiosło' i spokojnie mogłoby się pojawić w wersji polskiej.

'Wiosło', co prawda, nie kojarzy się specjalnie z 'dyskowymi' postaciami czy zajęciami, ale w tym fragmencie takie skojarzenie nie jest też specjalnie konieczne - a 'topór', raz, że czyni ów fragment nieco enigmatycznym ('A właściwie dlaczego topór? Że niby co?'), a dwa, pozbawia czytelnika możliwości wyłapania odniesienia do świata muzyki pop-rock i jego (nie)sławnych menadżerów.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 23 wrz 2016, o 20:43

W Zbrojnych Vimes myśli:
Doktryna podpisu. [...] Tak ją nazywają zielarze

Czujnego czytelnika ta 'doktryna podpisu' powinna trochę zastanowić, zwłaszcza jeśli wczyta się w jej wyjaśnienie w dalszej części rozmyślań Vimesa, odnoszące się do popularnego w średniowieczu przekonania, że schorzenia narządów ludzkich leczy się ziołami, których części przypominają kształtem dany narząd.

A co to ma wspólnego z jakimś podpisem?

No właśnie nic i dlatego po polsku nazywa się to doktryną sygnatur (ang. doctrine of signatures - i tak też pisze Pratchett). Sygnatura to nie podpis, tylko pieczęć, odcisk, znak - i tak to rośliny miały wg dawnych zielarzy dawać człowiekowi znak o swych zastosowaniach leczniczych.

Tu przy okazji można zobaczyć, jak mylące mogą czasami być 'źródła' internetowe: jest sporo stron i artykułów 'ziołoleczniczych', które równie bezmyślnie tłumaczą 'signatures' jako 'podpis' lub 'podpisy' (jak widać, swoje mądrości czerpią z artykułów anglojęzycznych) - zupełnie się nie zastanawiając nad bzdurnością wyrażenia 'doktryna podpisu' w tym kontekście, co już powinno skłonić do zajrzenia do słownika - i tam wyczytać, że 'signature' ma co najmniej dwa znaczenia w języku polskim ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Chomiczysław » 25 gru 2016, o 18:35

Nie wiem, czy dotyczy to wszystkich wydań, ale w egzemplarzu "Zbrojnych", jaki czytałem, znalazłem taki kwiatek:

Pod koniec, patrycjusz zostaje postrzelony w nogę.
-Nie ma potrzeby - odezwał się Vetinari. Spróbował się uśmiechnąć i stanąć o własnych siłach. - To tylko ciało...
Noga odmówiła mu posłuszeństwa.


Jakie ciało, o co chodzi?
W oryginale Vetinari chciał grać twardziela i powiedzieć że "to tylko powierzchowna rana" [flesh wound]: It's just a flesh... iii tu właśnie rana okazała się poważniejsza niż patrycjusz przypuszczał.
Sama kwestia jest aluzją do znanej sceny walki króla Artura z Czarnym Rycerzem broniącym mostu ("What are you gonna do, bleed on me?!") z filmu "Monty Python i święty Graal".
Avatar użytkownika
Chomiczysław męska
Student Magii
 
Posty: 20
Reputacja: 182

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 25 gru 2016, o 19:37

(Off top: ale "Sławów" namnożyło;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 25 gru 2016, o 23:10

Cudo: złośliwość nie na miejscu .... [emotka - "disgust" przedstawiająca bigos z molami mącznymi - już nie żywymi, ale wciąż białymi, z czarną kropką na jednym końcu]

Chomiczysław - dzięki za uzmysłowienie! /nie mam śmiałości czytać w oryginale/ :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 26 gru 2016, o 00:14

Złośliwość? Chyba Twoja. Smacznego z tym Twoim bigosem. Ja się delektuję tym
Załączniki
IMG_20161225_131155.jpg
IMG_20161225_131155.jpg (1.78 MiB) Przeglądane 1392 razy
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 26 gru 2016, o 03:33

Cudo_Tyłeczek napisał(a): z tym Twoim bigosem.


dziękuję za pokój, zgodę między nami - itepede przez Cię postulowane. Doprawdy - Twój post jest ... świetny.

Pieczyste wygląda na... duuuuuże. Gratuluję. Zobaczy Chomiczysław o co chodzi w tym świecie :(


Chomiczysław: Radości w Nowym Roku i... nie zrażaj się a wracaj :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU

Lu-Tze zabrał także swoją miotłę i matę do spania. Mnisi historii nie dbają o majątek. Przekonali się, że większość przedmiotów zużywa się już po stuleciu czy dwóch.

Pomniejsze Bóstwa, dodał(a) Marw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron