Generalnie ja chcę już kwiecień, bo powroty do rzeczywistości są przereklamowane.
Tylko mam jeden problem, ponieważ ktoś najprawdopodobniej przez przypadek zabrał mój polarek (czarna qechua M) do którego jestem emocjonalnie przywiązana, jakbyście mogli sprawdzić, czy nie macie nadmiarowego to będę dźwięczna.
Ja za to mam czyjąś karimatę (wzięliśmy bo myśleliśmy, że to Agnes) - srebrną, jak ktoś zgubił to niech da znać, dogadamy się jak to przekazać.


