Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez Aiyanna » 15 lip 2015, o 22:38
reeven napisał(a):Sky'u dostał nową ksywę od taty Asi Skywalker...przydługawe ale mi się spodobało . Od dziś czuj się tak nazywany .
Upał, czereśnie, pieski w tym jeden obronno-zaczepny, pyszne jedzonko,oglądanie bajek, dziwne rozkminy (na trzeźwo), grill, rozmowy o apokalipsie zombie, wyprawa rowerowa z "przygodami" i krótkie zwiedzenie malutkiego odcinka Warszawy...nic tylko tu przyjeżdżać
sky napisał(a):Asia wspaniałą gospodynią jest i basta! Dziękuje za wspaniały weekend Aiyannie i Reeven, było cudownie ^^ Rozmowy o wszystkim i o niczym, podróże udane i trochę mniej, czereśnie! Działo się
Nowa ksywka podoba mi się, niech moc będzie zwami
Miałam gości przez 4 dni. Dziękuję. Już tęsknię

Matka Joanna od zwierząt
-

Aiyanna
- Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
-
- Posty: 1295
- Lokalizacja: Nawojowa Góra
- Reputacja:
3219
-









-
przez Uuu! » 11 lis 2015, o 21:38
Na tym spotkaniu, co była mowa powyżej, z naszego Foruma była tylko Matula Fiks z rodziną. Było bardzo fajnie, graliśmy w GRĘ.
W tę sobotę będzie kolejna "Sobota z AFOL-ami", więc jest okazja wreszcie się spotkać. Nie będzie tym razem moich dyskowych gratów, ale przywiozę inne (choć jak zdążę, to zrobię dyskową premierę). I Detrytus przywiezie swoje MBP.
To miejsce jest wprost WYMARZONE do towarzyskich spotkań. Jest kawiarenka, gdzie można wypić kawę czy zjeść... coś tam, nie pamiętam, bo nie jadłem. Jest dużo miejsca, gdzie można by w coś zagrać. Więc nie lękajcie się i przyjeżdżajcie.
http://zbudujmy.to/wp-content/uploads/2 ... ego2.1.jpg
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
-

Uuu!
- Ups!

-
- Posty: 2132
- Lokalizacja: Trapezfik
- Reputacja:
5343
-









Powrót do Załatany Bęben
Westchnęła. Nagle wydało jej się, że kariera sekretarki ma jednak pewne zalety.
Nie po raz pierwszy uświadomiła sobie, jak wiele problemów nastręcza życie wojowniczki. Na przykład to, że traktowali jej poważnie, póki ich nie zabiła, ale wtedy to już naprawdę nie miało znaczenia. Te skórzane ubrania, od których dostawała wysypki, ale których niezłomnie wymagała tradycja. I jeszcze piwo. Tacy jak Hrun Barbarzyńca czy Cimbar Zabójca mogli całymi nocami urządzać pijatyki w nędznych spelunkach, jednak Herrena nie pozwalała sobie na to... o ile nie sprzedawali uczciwych drinków w małych naczyniach, najlepiej z wisienką. Co do toalety...
Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję.
Dlatego została wojowniczką. Zupełnie dobrą. Zgromadziła już skromną fortunę, którą starannie odkładała na przyszłość. Co do tej przyszłości, na razie pewne było tylko jedno: znajdzie się w niej bidet, jeśli tylko Herrena będzie miała cokolwiek do powiedzenia.
Blask fantastyczny, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników