Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Esme » 26 cze 2015, o 21:05

Stanisław Ssakmorski napisał(a): czyli po polsku powinien mieć ksywkę 'Śledziu' (ktoś kojarzy, jak to wygląda w polskiej wersji?) ;)

Mówisz - masz: Szotkfisz :) (trafiłeś w jedną z nielicznych książek Pratchetta, jakie posiadam w polskiej wersji ;)
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęcze­niu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
Avatar użytkownika
Esme żeńska
Student Magii
 
Posty: 94
Reputacja: 267

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 26 cze 2015, o 22:56

Esme napisał(a):Szotkfisz


Rozumiem, że wkradła (jak to one..) się literówka?..
Tak czy owak - dzięki ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 26 cze 2015, o 23:04

Jeżukolczasty, jaka znowu literówka?:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez NDR » 26 cze 2015, o 23:34

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Prószyński nie mógł odrzucić mojej kandydatury na tłumacza, bo nigdy takowej nie zgłaszałem, bo warunki pracy mi nie odpowiadają

Poczytałem sobie dyskusję, nie będę się wypowiadał odnośnie Twojego szukania dziury w całym, a tylko wypowiedzi, którą zacytowałem.

Nigdy, przenigdy nie kupiłbym książki STP tłumaczonej przez Ciebie, bo po pierwszych 5 stronach (z około tysiąca w przypadku "Koloru Magii") załączyłby się u mnie odruch wymiotny i myśli samobójcze. Kiedy wreszcie do ciebie dotrze, że fani kochają to tłumaczenie i żadne inne nie będzie lepsze? Ja wiem, że można tu dyskutować, ale jest to temat sztuczny, który założyłeś, żeby popisywać się swoją elokwencją i nudzić wywodami, które są wyjęte z jelita grubego.
Czep się tramwaja.

Pozdrawiam.
+++ Hora Ad Poenam Exigendam +++
Avatar użytkownika
NDR męska
Mag I stopnia
 
Posty: 167
Lokalizacja: Warszawa, Grochów
Reputacja: 431

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 27 cze 2015, o 00:04

NDR napisał(a):fani kochają to tłumaczenie i żadne inne nie będzie lepsze

Fani kochają to, co mają - bo nie mają wyboru, jeżeli czytają w tłumaczeniu. Poza tym ogólnie świadomość tych kwestii jest nikła u czytelników tłumaczeń i to akurat jest zrozumiałe.

Każde tłumaczenie, które zlikwiduje mniej i bardziej rażące błędy i pomyłki obecnego tłumacza (najczęściej wynikające z pośpiechu i niedbałości), będzie lepsze.

Nie popisuję się elokwencją - to jest mój naturalny styl wypowiedzi.

W sumie wygłupiłeś się jeszcze z paroma stwierdzeniami - podłożyłeś się - ale nie przejadę się, bo to nie jest celem tego wątka, a i bez mojego komentarza każdy łatwo to zauważy.

Cel wątka jest określony w pierwszym poście. Wątkiem o zbliżonym charakterze ponadto jest 'Discworld a Świat Dysku'. Z grubsza - oba są dla osób zainteresowanych kwestiami tłumaczeniowymi oraz poszerzają wiedzę fanów (których wspominasz jako punkt odniesienia) na temat tego, co Pratchett napisał.

Czyli: jeżeli przekonałeś się, że Ci się wątki nie podobają, to nie czytasz i masz problem z bańki. I o co tyle krzyku..
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Esme » 27 cze 2015, o 11:22

Stanisław Ssakmorski napisał(a):
Esme napisał(a):Szotkfisz

Rozumiem, że wkradła (jak to one..) się literówka?..
Tak czy owak - dzięki ;)

O, faktycznie. Wkradła się. Wykradać mi się stąd, a sio! :)
Uwaga, uwaga, edit: Sztokfisz. Teraz lepiej? ;) Ja generalnie dość szybko piszę na klawiaturze, czasem mi się coś tam opsnie.

Na marginesie - przeczytałam sobie zestaw Twoich wątków, nazwijmy to, okołotłumaczeniowych. Jeśli nie zabierałam dotychczas głosu, to częściowo dlatego, że nigdy w życiu nie chciało mi się (i raczej mi się nie zachce) czytać Pratchetta w obu wersjach językowych naraz żeby porównać tłumaczenie do oryginału, zepsułoby mi to cały fun z czytania. Dlatego podziwiam, że Tobie się chce... Ja czytam głównie angielską wersję, bo tak lubię. Stosunek do tłumaczenia Cholewy mam taki, że facet odwalił kawał dobrej roboty (co widać, jak się przeczyta te parę książek Pratchetta, które były tłumaczone przez kogoś innego). Pewnie nie jest nieomylny, jako i żaden inny człowiek. Pewnie gdzieś tam można byłoby dyskutować, czy nie można byłoby czegoś lepiej przetłumaczyć. Niemniej, jakoś nie znajduję w sobie entuzjazmu dla tego typu hobby ;) Odfiltrowuję sobie z tych wątków ciekawostki językowe, i za te informacje ci, Ssaku, chwała. A resztę - cóż. Każdemu wolno mieć jakieś hobby i jakieś skrzywienie zawodowe ;)

A wracając do tematu wątku. Zrewanżuję się pytaniem dotyczącym nazw z "Ostatniego kontynentu", którego nie czytałam po polsku.
Tam było parę nazw geograficznych z kategorii "wyzwanie dla tłumacza", i chyba tego tematu jeszcze na forum nie było (albo nie zauważyłam). Z pamięci - Bugarup (gdzieś na forum rzuciło mi się w oczy tłumaczenie na polski jako Rospyepsh?) oraz Didjabrinabeeralong ( = "Did you bring a beer along?"), i tu pytanie, jak to było na polski przetłumaczone?
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęcze­niu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
Avatar użytkownika
Esme żeńska
Student Magii
 
Posty: 94
Reputacja: 267

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 cze 2015, o 12:33

Esme napisał(a):Szotkfisz
A to nie była ryba na bani? ;))) bu ;(

Esme napisał(a):(co widać, jak się przeczyta te parę książek Pratchetta, które były tłumaczone przez kogoś innego)


Fatalne są na przykład tłumaczenia na niemiecki. Oj.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez oki » 27 cze 2015, o 13:10

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Fatalne są na przykład tłumaczenia na niemiecki. Oj.

Hiszpańska wersja też jest dramatycznie zła (chociaż tylko "Straż, straż" miałam okazję czytać w 3 wersjach językowych.) Tłumacz płakał jak przekładał.
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
Avatar użytkownika
oki
Mag IV stopnia
 
Posty: 627
Reputacja: 1604

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Jostein Siwy » 27 cze 2015, o 13:14

Esme napisał(a):(...)
A wracając do tematu wątku. Zrewanżuję się pytaniem dotyczącym nazw z "Ostatniego kontynentu", którego nie czytałam po polsku.
Tam było parę nazw geograficznych z kategorii "wyzwanie dla tłumacza", i chyba tego tematu jeszcze na forum nie było (albo nie zauważyłam). Z pamięci - Bugarup (gdzieś na forum rzuciło mi się w oczy tłumaczenie na polski jako Rospyepsh?) oraz Didjabrinabeeralong ( = "Did you bring a beer along?"), i tu pytanie, jak to było na polski przetłumaczone?


W istocie, Rospyepsh. A to drugie przełożono jako "Czyżeśpiwoszynióskol".
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 cze 2015, o 13:51

Ssaku poprosił, żebym się wytłumaczyła o co mi chodziło z tą pijaną rybą ;)
No bo "sztokfisz" - ryba pijana w sztok ;)
Nie zauważyłam literówki:) naprawdę:)

A jak już ją zauważyłam, to też doszłam do wniosku, że "szotkfisz" to też pijana ryba, jako że: "szot" - taki krótki "szczał" z alkoholu ;) "k`fisz" - na zasadzie podobieństwa do ciągu: "ku rzeczy" ->"k`rzeczy" ->"do rzeczy" -> "grzeczny", daje nam "do ryby" - czyli "szotkfisz" to ryba na bani ;) któś upił rybu i una na bani tera ;) do policaja to pasuje "jak ulujał" ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Esme » 27 cze 2015, o 14:13

Cudo :) Piekny neologizm :D I jeszcze lepsze wyjasnienie.
To się usmialam, a teraz idę jeść rybę. Sprawdzę, czy trzeźwa ;)
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęcze­niu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
Avatar użytkownika
Esme żeńska
Student Magii
 
Posty: 94
Reputacja: 267

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 27 cze 2015, o 15:31

Esme napisał(a): przeczytałam sobie zestaw Twoich wątków, nazwijmy to, okołotłumaczeniowych

I'm honoured, Esme ;)
To jeszcze polecam 'Florę Świata Dysku' (od IX 2013) :D

Esme napisał(a):nigdy w życiu nie chciało mi się (i raczej mi się nie zachce) czytać Pratchetta w obu wersjach językowych naraz

Oczywiście, że nie - ja tego też nie robię. Ja czytam Discworld i tylko, wyłapując co-bardziej-
-zastanawiające-z-punktu-widzenia-przekładu fragmenty, zerkam z ciekawości do tłumaczenia (tu jest szerszy kontekst, dlaczego w ogóle czytam Pratchetta i to robię, ale mniejsza teraz z tym). Ja nie czytam książek w tempie jedna w ciągu 1-2 dni, więc takie oderwania od lektury oryginału nie rzutują na przyjemność czytania. A że szybko się zorientowałem, że różnych niedociągnięć w przekładzie sporo, to i z góry jestem w stanie przewidzieć, że z danym słowem, frazą, zdaniem, intertekstem, etc. będzie kicha. I na ogół przewidywania się sprawdzają. Wątki są hobbystyczne, ale niekoniecznie trzeba znać język obcy, żeby znaleźć w nich coś dla siebie - one są o języku, którym mówimy. Chwila refleksji na pewno nie zaszkodzi.

Cudo_Tyłeczek napisał(a):że "szotkfisz" to też pijana ryba

Dobre wyjaśnienie, tylko błędny wniosek końcowy: zgodnie z Twoim, Cudo, spostrzeżeniem, "szot k'fisz" należy interpretować jako 'lufa pod śledzia' - zaprawia się jedzący, a śledź pozostaje trzeźwy ;)

oki napisał(a):Hiszpańska wersja też jest dramatycznie zła

W angielskim Pratchett Forum jest wątek o przekładach Pratchetta i, faktycznie, wygląda na to, że obcykani w angielskim czytelnicy np. niemieccy, hiszpańscy i rosyjscy mają powody do narzekań.

Esme napisał(a):Bugarup [...] Didjabrinabeeralong

Przekładając te 'toponimy' trzeba pamiętać, że powinny w efekcie brzmieć jak niby-rzeczywiste nazwy miejscowe (mocno osadzone w języku przekładu; poniekąd tego typu nazwy stworzył Lem w Cyberiadzie i Bajkach Robotów).

'Rospyepsh' nieźle oddaje semantykę (tak dokładnie to 'bugger up' znaczy 'schrzanić', 'spieprzyć' - to nie to samo, co potoczny 'rozpieprz'), ale w ogóle nie brzmi 'swojsko' (czyli polsko), a wygląda już zupełnie obco.

Czy
Jostein Siwy napisał(a):"Czyżeśpiwoszynióskol".
skutecznie udaje polska nazwę miejscową, to już trzeba sobie samemu odpowiedzieć. Można też samemu pokusić się o przetłumaczenie. Np. 'Dziemaszbrowara' ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 cze 2015, o 16:02

Stanisław Ssakmorski napisał(a): Cudo_Tyłeczek napisał(a):
że "szotkfisz" to też pijana ryba


Dobre wyjaśnienie, tylko błędny wniosek końcowy: zgodnie z Twoim, Cudo, spostrzeżeniem, "szot k'fisz" należy interpretować jako 'lufa pod śledzia' - zaprawia się jedzący, a śledź pozostaje trzeźwy ;)


No właśnie nie, Ssaku. I Ty masz rację, i ja ją mam. "Grzeczny" to ktoś "do rzeczy", idąc dalej i głębiej w historyczną warstwę językową, to kiedyś przepijało się do kogoś - "pije Kuba do Jakuba, Jakub do Michała, pijesz ty, piję ja, kompanija cała"... Szot do ryby powoduje, iże ryba już całkiem trzeźwa nie jest... ot co.
Edytka
No i glina też "czeźwy" nie jest ;)


Edytka edytki;)
Stanisław Ssakmorski napisał(a):No więc taki 'posterunkowy Łupacz' to już swoją nazwą wzbudzałby należny posłuch.


A i jeszcze tak na marginesie, Ssaku. Nie mógłby być Łupaczem. Z prostej przyczyny. Wiesz jak brzmi krasnoludzkie imię Marchewy? (W polskim tłumaczeniu? Tak, PWC zachował czujność i konsekwencję, że o umiejętnościach tłumacza nie wspomnę;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 27 cze 2015, o 19:19

A nie wiem - zapodaj, proszę ;) Najlepiej wraz z oryginałem, bo też nie pamiętam.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 cze 2015, o 19:48

Oryginała se sam poszukaj;)
Ktoś wie jak brzmiało imię krasnoludzie Marchewy?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Elfy są piękne. Mają styl. Urodę. Grację. tylko to się liczy. Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie.

Panowie i Damy, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron