Niekoniecznie o Terrym...

Książkowe przejęzyczenia

... i niekoniecznie o fantasy...

Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Corvvin » 16 paź 2009, o 20:10

Miewam tak, że jak sobie coś w książce źle przeczytam, najczęściej imię postaci bądź miejscowości to konsekwentnie nie zauważam tego nawet przez kilka tomów. A pomyłka wychodzi dopiero w rozmowie z inną osobą, która daną książkę czytała.. Ostatnio np. uporczywie widziałem Moista von Lipwinga, którego w ten sposób nawet podpisałem wielokrotnie na stronie...

Z innych fajnych pomyłek ubawiło mnie setnie ostatnio, gdy przeczytałem o tym, że Pratchett napisał "Ostatniego eleganta" ;)

Macie podobne doświadczenia? ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez tommi » 16 paź 2009, o 21:00

oj parę gaf było głownie w nazwiskach np ricerwid a ma być Rincewind :roll: i tam pare odchyłów innych tez było :mrgreen:
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Kinga » 16 paź 2009, o 21:50

Ja mam problem z wymawianiem nazwiska Ricewinda, dla mnie to zawsze i wszędzie będzie Rajsłind, i ni jak nie umiem się przestawić na czytanie poprawnie :evil:
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Sacharissa » 16 paź 2009, o 22:06

Mam ten sam problem z naszym kochanym maggusem, co Kinga ;). Chociaż znam nawet osoby, które czytają po prostu Rincewind (tak samo, jak się pisze).
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez tter282 » 17 paź 2009, o 08:26

czytają po prostu Rincewind (tak samo, jak się pisze


To ja! Absolutnie nie mysle,nie mowie, nie czytam po angliczanskiemu jego imienia
Z funkcjonariusza Dorfla naogowo robiem Dorlfa :oops:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Corvus26 » 17 paź 2009, o 08:57

Też zawsze czytałem Rajsłind i chyba tak mi już zostanie...
Z innych przejęzyczeń to przez długi czas Ankh-Morpork było dla mnie Ankh-Morpolk. Jeśli zaś chodzi o funkcjonariusza Dorfla to już chyba na zawsze pozostanie dla mnie dziwną grupką liter, której wymawiania nawet w myślach staram się unikać :?
Zresztą gdyby nie tter282 to nie wiedziałbym teraz jak to napisać ;) .
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Motopompa » 17 paź 2009, o 10:02

Ja zawsze widziałem Rjinsłinda ;) . A takie przejęzyczenia dość często mi się zdarzają, np. dopiero w połowie 3 tomu Achai zauważyłem że ten Bifara to tak naprawdę Biafra :lol: . A tak nie z książki: czy wy też kiedyś jedliście musztardę SAPERSKĄ?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Kasia M. » 17 paź 2009, o 12:11

ja ZAWSZE czytam tak jak się pisze, konic kropka. Rincewind i tyle ;] i Yyyyyyzabell
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Grom » 17 paź 2009, o 13:18

Kasia M. napisał(a):ja ZAWSZE czytam tak jak się pisze, konic kropka. Rincewind i tyle ;] i Yyyyyyzabell

Z Rincewindem mam podobnie, właściwie jeszcze niedawno go czytałem jako "Rincewind" i ciężko mi się odzwyczaić. Zresztą po polsku to brzmi całkiem fajnie :P

Motopompa napisał(a):czy wy też kiedyś jedliście musztardę SAPERSKĄ?

TAK! :D
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Corvvin » 17 paź 2009, o 13:28

Musztarda Sarepska była dla mnie takim samym szokiem, jak to że ananasy rosną w ziemi ;) Jakoś tak zawsze kojarzyły mi się z palmami...

Ciekawym przeżyciem była też gra w Wiedźmina z czytanymi dialogami ;) Okazało się, że wiele nazw było wytworem mojej wyobraźni ;) Np. miecz Yarpena to dla mnie zawsze był "Szil" a Sihil ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Sacharissa » 17 paź 2009, o 14:18

Motopompa napisał(a):czy wy też kiedyś jedliście musztardę SAPERSKĄ?

Nie, ale ostatnio przeżyłam szok, gdy dowiedziałam się, że cukier waniliowy jak tak naprawdę wanilinowy :D.
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez jaro_gryf_666 » 17 paź 2009, o 18:09

cukier waniliowy jak tak naprawdę wanilinowy

Cukier waniliowy to cukier waniliowy czyli cukier aromatyzowany naturalną wanilią. Cukier wanilinowy to cukier wanilinowy, czyli cukier aromatyzowany waniliną - sztuczną substancją o zapachu wanilii.
I proszę mi tu nie mylić pojęć.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Sacharissa » 17 paź 2009, o 21:44

Aj, jak zwykle coś źle ujęłam :oops: .
Chodziło mi o to, że teoretycznie jak idziemy do sklepu i kupujemy ów cukier (Delecty czy innego Dr. Oetkera) to mimo, że zowie się on wanilinowym (prawdziwy waniliowy jest raczej rzadko spotykany i droższy), każdy prosi o cukier waniliowy. A ja istnienie tego "n" po "li" zauważyłam dopiero dosyć niedawno.
Well, I woke up this morning
And I got myself a beer.
The future's uncertain
And the end is always near.
Avatar użytkownika
Sacharissa żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 332
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 27

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez 4jola » 18 paź 2009, o 14:10

Przez całe eony byłam pewna,że papierosy Malboro tak się pisze.Niespodzianka.Nie pamiętam w jakich okolicznościach przyrody nastąpiło oświecenie.Było bolesne.Podobnie haniebnie postąpiłam z "Krainą Chichów",która była dla mnie baaardzo długo "Krainą Cichów".I już.Cukier wanilinowy też mam na sumieniu,o musztardzie nawet nie wspomnę.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Książkowe przejęzyczenia

Postprzez Kinga » 18 paź 2009, o 15:19

Ale nikt z was w sklepie nie wspomniał nigdy o serku homoseksualizowanym, prawda?
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

[mokracja] -Chodzi o to, że każdy ma prawo. Są z tego bardzo dumni. Każdy ma... - zająknął się znowu, pewien już, że coś pomylił - ... prawdo do krzyku. Oprócz kobiet, naturalnie. I dzieci. I przestępców. I niewolników. I głupich. I cudzoziemców. I takich, którzy zostali potępieni z ee... różnych powodów. I jeszcze wie...lu innych. Ale poza nimi, wszyscy. To bardzo postępowa cywilizacja.

Piramidy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron