przez Stanisław Ssakmorski » 18 mar 2015, o 23:28
Wydaje mi się, że jarzę tylko z grubsza, ale ...
Ale trzeba pamiętać, że Pratchett - specjalnie pomijam 'ST', jego nazwisko jest wystarczającym memem - to przede wszystkim jego twórczość literacka. I jeżeli ktoś naprawdę szczerze chce uczcić jego pamięć, to przede wszystkim niech czyta jego książki (i wywiady) - bo tylko w ten sposób "jego imię będzie powtarzane" w znaczący i wartościowy sposób.
Ale wygląda na to, że niektórzy ideę powtarzania imienia są w stanie zrozumieć jedynie dosłownie.
Boję się, że "happeningi" przyćmią to, co istotne. Jeżeli Pratchett był wybitnym człowiekiem i pisarzem, to nie ma potrzeby zachowywania o nim pamięci poprzez chwytliwe - bo jakże proste i bezmyślne - akcje typu 'naciśnij guzik' czy 'podpisz petycję do Śmiercia o wskrzeszenie pisarza'. Im więcej takich 'jajcarskich' działań, oczywiście głęboko przepojonych miłością do pisarza, w tym większy cyrk obraca się to wszystko.
Pratchett odszedł zaledwie kilka dni temu, a niektórzy już startują w zawodach 'A zobaczcie, co Ja wymyśliłem! - dla uczczenia pamięci, naturalnie - fajne, nie?', a co spotyka się z odzewem 'Świetne! Jak się zmobilizujemy, to będziemy księdze rekordów ginesa! Wchodzę w to!'. Pratchett starał się być wyrozumiały dla wszystkich, ale zwłaszcza po jego śmierci nie należy tego nadużywać.
Pamięć o Pratchetcie będzie żyć wiecznie dzięki jego twórczości - także w internecie (a nie dzięki działaniom 'systemowym' jakichś nieoczytanych informatyków).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski