Świat Dysku

niekonsekwencje Terry'ego

O płaskim świecie dyskusje

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Moist von Lipwig » 30 lis 2014, o 00:50

W dalszej części piekła jest wyjaśnione, że to wolne golemy "dają reszcie języki".

W piekle też jest opis tego, że banshee wyewoluowały w dżungli co jest sprzeczne z komisarzem, gdzie banshee jest nieumarłym.
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
Avatar użytkownika
Moist von Lipwig męska
Mag II stopnia
 
Posty: 271
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1025

Reklama

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Rob Rozbój » 1 gru 2014, o 13:13

@Moist: uwagę o językach zrozumiałem tak, że te wolne wypalają języki dla niemów :p

Gdzie jest wstawka o banshee jako nieumarłych? Możesz coś przybliżyć?
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Moist von Lipwig » 1 gru 2014, o 20:42

Banshee był członkiem zgromadzenia nieumarłych w kosiarzu, którego nazwy nie pamiętam, dokładniej był to nieśmiały banshee piszący listy. Powinienem o tym wspomnieć w poprzednim poście, fakt mój błąd.
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
Avatar użytkownika
Moist von Lipwig męska
Mag II stopnia
 
Posty: 271
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1025

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Yakobe » 1 gru 2014, o 21:56

Hm... Ale Lupin (o ile dobrze pamiętam imię wilkołaka) w tej grupie też nie był formalnie nieumarłym, prawda? ;) Więc po prostu tych "honorowych" nieumarłych w grupie Rega Shoe było więcej niż nam się wydawało wcześniej :D
Yakobe męska
Student Magii
 
Posty: 12
Reputacja: 189

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Corvus26 » 1 gru 2014, o 22:07

Yakobe napisał(a):Hm... Ale Lupin (o ile dobrze pamiętam imię wilkołaka) w tej grupie też nie był formalnie nieumarłym, prawda?

A mi się z kolei coś kojarzy że w Zbrojnych było coś wspomniane, że Angua była przedstawicielem nieumarłych w straży, bo Vimes jak już musiał to wolał wilkołaka od wampira.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 2 gru 2014, o 07:58

Aiyanna napisał(a):Angua została jeszcze podejrzana podczas przemiany przez jakiegoś złodzieja bez licencji, który później ze strachu został marynarzem.


http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,680 ... bundo.html
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Rob Rozbój » 2 gru 2014, o 15:52

Moist von Lipwig napisał(a):Banshee był członkiem zgromadzenia nieumarłych w kosiarzu, którego nazwy nie pamiętam, dokładniej był to nieśmiały banshee piszący listy.

Aaa racja, to będzie pan Ixolite. Ale też w Piekle wspomniane jest, że banshee to jedyna humanoidalna rasa, która wyewoluowała skrzydła. Coś mi się tu nie zgadza. Od kiedy nieumarli ewoluują?

Rob Rozbój napisał(a):
Corvus26 napisał(a):A mi się z kolei coś kojarzy że w Zbrojnych było coś wspomniane, że Angua była przedstawicielem nieumarłych w straży, bo Vimes jak już musiał to wolał wilkołaka od wampira.

Chyba jednak nie. Marchewa to wyjaśnia tak, że przyjęli Cuddy'ego jako przedstawiciela krasnoludów, Detrytusa jako przedstawiciela trolli i Anguę jako...
"-A ja? Nie jestem ani trollem, ani krasnoludem.
-Tak, ale jesteś kob..."

Serio jest mowa o nieumarłych?
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 gru 2014, o 16:10

Rob Rozbój napisał(a):Serio jest mowa o nieumarłych?

wiesz, istoty, które krwawią 7 dni w miesiącu... a nie umierają ;)(gdzie to było? w South Park?)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Corvus26 » 3 gru 2014, o 04:31

Rob Rozbój napisał(a):Serio jest mowa o nieumarłych?

Zbrojni napisał(a):- Czy wiedzieliście, że ona jest wilkołakiem?
- Tego... kapitan Vimes tak jakby sugerował, sir...
- Jak sugerował? Colon cofnął się o krok.
- Tak jakby powiedział: “Fred, ona jest pieprzonym wilkołakiem. Nie podoba
mi się to, tak samo jak tobie, ale Vetinari się uparł, że musimy przyjąć też kogoś od
nich, a lepszy wilkołak niż wampir albo zombi, więc bez dyskusji”. Tak właśnie
sugerował.

Ten fragment tak zrozumiałem ale faktycznie od "nich" nie wskazuje jednoznacznie nieumarłych.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 3 gru 2014, o 06:34

I tutaj Vimes w uszach mej wyobraźni brzmi jak Clint Eastwood z "Gran Torino", mówiący o Hmongach ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Rob Rozbój » 3 gru 2014, o 10:51

@Cudo: 7 dni to za długo ;) a SP nie oglądałem :p
@Corvus: ano.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 3 gru 2014, o 16:25

Nieumarli to raczej eufemizm niz konkretne niezywki. "Żółw.." podaje:

Katafalki. Bar nieumarlych na Mrokach. (...) Pojecie "nieumarlych" w tym przypadku obejmuje tez wilkolaki, strachy, ghoule, banshee i inne przybrane dzieci Nocy. Najkrocej: jesli ktos nie potrzebuje maski, zeby straszyc dzieci, moze pic w Katafalkach.

Czyli to cala masa roznistych istot :)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez aniakonda » 23 sty 2015, o 16:19

Nie wiem czy o tym było już, ale jestem świeżo po lekturze "Świata finansjery" i znalazłam niekonsekwencję, ha 8-) Książkę już oddałam, więc stron nie podam, ale w pierwszym opisie pan Bent był opisany jako niewysoki człowieczek, a później, kiedy Lipwig się zastanawiał czy ów jest wampirem, to charakterystyka pasowała do opisu wampira: wysoki, ciemna cera... (swoją drogą - ciemna cera u wampira? eee?).
"Wszyscy leżymy w rynsztoku (...), ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy."
Avatar użytkownika
aniakonda żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 90

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 23 sty 2015, o 16:58

Myślałam że to metafora, "mały człowieczek"- od tego czym się zarobkowo zajmował :)
Istnieje też ewentualność, że dusił w sobie powołanie, co powodowało przygarbienie pod wpływem tłumionych emocji.
Wrzucam cycaty ;)
Pan Bent był pod każdym względem gładki i bez żadnej zmarszczki. Moist spodziewał się tradycyjnego surduta, ale zamiast niego przybysz nosił dobrze skrojoną czarną marynarkę do prążkowanych spodni.
Pan Bent był także cichy. Jego stopy, bezgłośne nawet na marmurze, wydawały się niezwykle duże jak na tak wytwornego małego człowieczka, ale buty – czarne i wypolerowane, lśniące jak lustro – były solidnie uszyte. Być może chciał się nimi pochwalić, szedł bowiem jak koń na pokazie, bardzo starannie unosząc każdą stopę nad podłogą, nim postawił ją z powrotem. Poza tym drobnym dziwactwem wyglądał jak ktoś, kto – kiedy nie jest używany – stoi cichutko w szafie.

Tu Moist rozmawiał z Ludmiłą:
A ponieważ i tak była już roztrzęsiona, nie dodał: Niczego nie muszę sugerować. To się samo sugeruje. Wysoki. Ciemna cera. Przychodzi przed świtem, wychodzi po zmroku. Pan Maruda na niego warczy. Ma obsesyjny przymus liczenia. I obsesję na punkcie szczegółów. Jego widok wywołuje lekki dreszcz, po którym człowiek czuje się trochę zawstydzony. Sypia w długim i wąskim łóżku. Wynajmuje pokój u pani Cake, gdzie zatrzymują się wampiry. Nietrudno połączyć razem to wszystko.
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 sty 2015, o 17:01

Bo Bent to nie wampir...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo modlić.

Pomniejsze Bóstwa, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron