Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez Kszaqu » 22 sty 2014, o 20:02
Będąc w gimnazjum, poszedłem do księgarni ażeby zakupić książkę na wyjazd wakacyjny (12 lat temu).
Zajrzałem na półkę i wyglądała z niej książka pod tytułem "Na Glinianych Nogach". Po dzień dzisiejszy moja ulubiona. W czasie tamtych wakacji przeczytałem ją 2 razy

-
Kszaqu
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 2
- Reputacja:
0
-
przez Dubh Sidhe » 26 gru 2014, o 08:08
Zaczęło się od Straż! Straż! bardzo bardzo dawno temu...dinozaury pewnie pamiętają ^^ Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do Pratchetta, nie wiedziałam, czego się spodziewać i trochę się obawiałam. Dlatego wypożyczyłam z biblioteki, coby spróbować. Od razu mi się spodobało <3 Ten typ humoru, który mnie poruszył i przy którym śmiałam się w głos. Pokochałam Pratchetta całym serduchem! Od razu chwyciłam za resztę jego powieści i kupowałam już do mojej domowej biblioteczki. To była miłość od pierwszego przeczytania

Teraz mam pokaźnej wielkości pratchettową kolekcję, z której jestem bardzo, baaaardzo dumna.
Czarujące. Czarują. Urocze. Rzucają uroki.
-

Dubh Sidhe
- Student Magii
-
- Posty: 27
- Lokalizacja: Lancre
- Reputacja:
46
-
przez Szałaput » 30 gru 2014, o 20:46
Mój początek pamiętam bardzo dobrze, bo jednocześnie był to pierwszy raz kiedy jakiś bibliotekarz odmówił współpracy. Będąc na feriach u kuzyna w mieście zaciągnęłam go do biblioteki i zmusiłam do wyrobienia karty, po to bym mogła sama z niej korzystać. Na półce stał "Mort", opis mi się spodobał i chciałam go wypożyczyć. Bibliotekarka zapytała się czy aby nie jestem za młoda na takie książki. Oczywiście zaczęłam się bronić mówiąć, że ja "Zbrodnię i karę" czytałam, i że mnie się nie da już zdemoralizować. Niestety kobieta pozostała nieugięta. Bardziej mnie chyba nie mogła zachęcić

. Następnego dnia poszłam do tej samej biblioteki, w środku był ktoś inny. Na wszelki wypadek powiedziałam, że to dla taty.
I było warto

-

Szałaput
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 4
- Reputacja:
78
-
przez buka482 » 1 sty 2015, o 17:52
Rob Rozbój napisał(a):buka482 napisał(a):Oczywiście wybrałam temat "Tworzenie światów alternatywnych w książkach fantasy".
O kurde, ten sam temat wybrała wtedy moja exnarzeczona.Przypadek?
Pewnie tak

Przypadek. U mnie w klasie jeszcze jeden chłopak sobie wziął ten temat. A pewnie exnarzeczona to była rocznik 88. Dobrze zgadłam? W sumie co roku na maturze ustnej z polskiego dawali choć jeden temat z fantastyki.
-

buka482
- Student Magii
-
- Posty: 18
- Lokalizacja: Elbing
- Reputacja:
107
-
przez Rob Rozbój » 1 sty 2015, o 22:47
buka482 napisał(a):
Przypadek. U mnie w klasie jeszcze jeden chłopak sobie wziął ten temat. A pewnie exnarzeczona to była rocznik 88. Dobrze zgadłam? W sumie co roku na maturze ustnej z polskiego dawali choć jeden temat z fantastyki.
Przeca że tak. Choć pamiętam że był to bardzo popularny temat w naszych kręgach

Ano jo, '88. A tytuł pamiętam, bo był to czas gdy pomagałem jej zbierać materiały.
Przez te wspominki poczułem się stary. Idę się pocieszyć ciepłym mleczkiem.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
-

Rob Rozbój
- Mag IV stopnia
-
- Posty: 597
- Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
- Reputacja:
922
-



przez aniakonda » 6 sty 2015, o 15:34
Moim pierwszym był "Kosiarz"

Byłam dawno temu jeszcze w tzw. gimbazie. Przyjechała do mnie w wakacje starsza kuzynka, miała ze sobą "Kosiarza" i mówiła, że po[piiiip]ana książka, dziwna i w sumie nie wiadomo o czym, ale super i w ogóle. Przeczytałam, były to czasy, gdy zaczynałam pochłaniać fantastykę, to czemu nie. Przeczytałam i trochę podzieliłam odczucia kuzynki, ale zakochałam się, i kolejny był "Mort", potem "Kosiarz" po raz drugi (a może i trzeci), potem znowu "Mort" i dalej cykl o Śmierci, i dalej cały Świat Dysku w przeciągu paru lat (co akurat dorwałam w bibliotece albo jak mama dała hajs swemu nastoletniemu dziecięciu na książkę z księgarni

). Teraz tylko czekam na nowości i jak coś wyjdzie, to bierę.
"Wszyscy leżymy w rynsztoku (...), ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy."
-

aniakonda
- Student Magii
-
- Posty: 25
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
90
-
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
- Wyglądał, jakby piszczał - wyjaśniła. - Uważam, że jest bardzo słodki.
Cztery pary oczu zwróciły się w stronę Bagażu, który przysiadł w pobliżu ognia. Teraz wstał i demonstracyjnie skrył się w mroku.
- Łatwo go wykarmić. - rzekł Cohen.
- Trudno zgubić. - dodał Rincewind.
- Jest lojalny. - wtrącił Dwukwiat.
- Przestronny. - uzupełnił Cohen.
- Ale nie nazwałbym go słodkim. - zakończył Rincewind
Blask fantastyczny, dodał(a) Sushi
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników