I, na Oma, nie zaczynajcie zdania od "Mi się". Misię to taki malutki niedźwiadek














Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
















































aniakonda napisał(a):Mianowicie, arcydzieła literatury od pana R.A. Salvatore "Kantyczka" oraz "Mroki puszczy".



Rob Rozbój napisał(a):Korkozowicz, Korkozowicz...czy ma on coś wspólnego z dość opasłą księgą o tytule "Przyłbice i kaptury"?
BO któryś dzwoni, nawet gdzieś ongiś w zakamarkach jaskini mignęła mi ta książka...





Jostein Siwy napisał(a): A i owszem, Robie Rozbóju! "Przyłbice i kaptury" to pierwsza część owego cyklu. Następnie szły "Nagie ostrza", "Powrót Czarnego" (dwa tomy) i na koniec "Synowie Czarnego".













Uuu! napisał(a): Najbardziej drażni mnie używanie słowa "dokładnie" w miejscach, gdzie poprawnie byłoby "właśnie".



Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Nomów księga odlotu, dodał(a) Nobby Nobs
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników