Motopompa napisał(a):Cudo_Tyłeczek napisał(a): Bo jak inaczej się uczyć?
Przez osmozę
Ja wierzyłam naiwnie, że moja poduszka pod głowę to błona półprzepuszczalna i w nocy pochłonę wiedzę z książki ;] potem z wiekiem poznałam dogłębnie to pojęcie i zrozumiałam, że "z pustego to i Salomon nie naleje".
Dranderei napisał(a):Nie chodzi o wiek, tylko o tę taką ważną książkę:) Jak już koniecznie chcesz potwierdzić swoją tezę- tak, to półmetek gimbazy. Dedukcja czy intuicja?
A tak poważnie,
to wydało się, żeś młody człowiek, bowiem dystans, do siebie i świata przychodzi z czasem, a czas z wiekiem
Z tego co kiedyś czytałam, to Terry inspirował się epoką wiktoriańską i w książce umieścił postacie(nie wnikam czy fikcyjne, czy nie;), które są z tego okresu. Todd został przedstawiony w nowej odsłonie, jako żołnierz z "nadbagażem" - czyt. zespół stresu pourazowego. I dla mnie to całkiem interesujące posunięcie. Może miał dość Golibrody
Tak mniemam.
