Wydział Rozważań Językowych NU

Discworld a Świat Dysku

Gdzie kontemplujemy szczegóły tłumaczenia, nazwy, imiona i inne językowe detale

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 lis 2014, o 18:22

Nie wiem czy tutaj o to pytać czy raczej w "imionach i nazwach", ale - o co chodzi z "mordowaniem curry"? :)
Załączniki
Curry.jpg
Curry.jpg (89.28 KiB) Przeglądane 2012 razy
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 lis 2014, o 20:10

O, Cudo, wyszłaś z inicjatywą, super.

W tym przypadku akurat nie ma nic nadzwyczajnego, taka metafora - '(I could) murder a ..... /nazwa potrawy/' to takie nasze 'ale bym teraz zjadł.....!'

Jak widać, idiolekt Śmiercia pozostaje pod silnym wpływem jego argotu zawodowego ;)

Dlatego w przekładzie też użyty jest (jeżeli dobrze pamiętam) czasownik 'zamordował', co z jednej strony daje w efekcie anglicyzm, nieznany polskiemu czytelnikowi - ale z drugiej strony można, jeżeli ów czytelnik zrozumie jego znaczenie na podstawie kontekstu, uznać to za próbę tzw. transferu pozytywnego, czyli wprowadzenia do języka rodzimego wyrażenia obcego w jego dosłownym brzmieniu (zamiast zastępowania go ekwiwalentem istniejącym w języku rodzimym). Krótko mówiąc, chęć zrobienia transferu pozytywnego przychodzi na ratunek tłumaczom, jak się nie zorientują, że mają do czynienia z frazeologizmem i stanowi podstawową linię obrony przed oskarżeniem o ignorancję :D
W tym wypadku, ze względu na osobę mówiącego i zamierzony przez Pratchetta efekt, użycie słowa 'zamordował' w tłumaczeniu wydaje się uzasadnione, zwłaszcza że jego znaczenie daje się odczytać z kontekstu. Czy transfer się uda - to już czas pokaże. Natomiast nie wątpię, że od tej pory w kręgach zbliżonych do kół forumowych, wyrażenie np. "chętnie zamordowałbym talerz klusek z pieczarkami" wejdzie na stałe do leksykonu (a może już funkcjonuje?) i jeśli nawet nie zdobędzie przebojem serc i umysłów wszystkich Polaków, to na pewno stanie się częścią forumowej gwary środowiskowej, odróżniającą tę specyficzną subkulturę od reszty społeczeństwa, ahem..

11 listopada,
Święto Niepodległości
Ostatnio edytowano 11 lis 2014, o 20:30 przez Stanisław Ssakmorski, łącznie edytowano 1 raz
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 lis 2014, o 20:19

Takie "głodny jak wilk", "zjeść konia z kopytami"?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 lis 2014, o 20:30

Tak - to są istniejące ekwiwalenty w języku rodzimym.
Przepraszam za edit - ale on niczego nie zmienia.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 12 lis 2014, o 16:58

Stanisław Ssakmorski napisał(a): przed oskarżeniem o ignorancję
- dodałabym, "przed oskarżenie o brak weny" (z przysłowiowej już u mnie delikatności, bo mogłabym... ale nie muszę. Mogę na PW.]

U nas wszak można by: "mógłbym zabić *) za Curry" - owszem, nie będzie wtedy transferu, ale funkcja się ostanie... chociaż nie idealnie...

*) zwłaszcza, że Śmierciu nie zabija.. on tylko przerywa nić życia :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 gru 2014, o 22:58

Dzisiaj trochę wątkowego hard-core'u...

W Bogowie, honor.. przywódcy gildii chcą postawić przed sądem Vetinariego. Lord Rust mówi:
To tylko przesłuchanie wstępne, służące ustaleniu zarzutów.


Mamy tu spore nieporozumienie natury technicznej: skoro Vetinari ma być przesłuchany jako podejrzany/oskarżony (a nie jako świadek), to znaczy, że zarzuty wobec niego zostały już sformułowane.

Ponadto kolokacja 'ustalenie zarzutów' brzmi też dość niezwykle - zarzuty się formułuje, stawia, przedstawia, odczytuje - aczkolwiek dałoby się wymyślić kontekst, w którym mogłaby się ona pojawić. Ale na pewno nie tu.

Powyższy cytat mógłby, co prawda, sugerować, że mamy do czynienia z sytuacją typu "dajcie mi człowieka, a ja paragraf znajdę". Pratchett jednak do bolszewickich metod sądowych nie nawiązuje - natomiast cała scena z zakutym w łańcuchy patrycjuszem wyraźnie odwołuje się do scen z sali sądowej, jakie znamy z filmów typu 'courtroom drama' i tu obowiązują cywilizowane procedury - Lord Rust w oryginale mówi:
It is an arraignment so that the charges may be known.

Czyli chodzi o przedstawienie Vetinariemu zarzutów, na podstawie których został aresztowany:

"To odczytanie aktu oskarżenia celem zaznajomienia pana z ciążącymi na panu zarzutami".

To jest standardowa procedura, jaka ma miejsce na pierwszym przesłuchaniu/posiedzeniu sądu, kiedy to informuje się podejrzanego/oskarżonego o zarzutach.

I to się potwierdza - czyli sypie się idea 'ustalania' zarzutów - gdy parę linijek niżej Lord Rust kontynuuje swoją wypowiedź:
Mr Slant will read the charges.

czyli: "Pan Slant przedstawi teraz panu zarzuty / odczyta teraz akt oskarżenia."
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 8 lut 2015, o 22:16

Oooooooo... :?
Zlało się.. Jeszcze raz:

O onomatopejach :D

Nawiązując do słusznej idei wyrazów dźwiękonaśladowczych, chciałbym wytknąć jedną jej wadę: otóż często staje się ona parodią samej siebie w tłumaczeniu.

Nie inaczej jest w ŚD.

Znakiem firmowym Śmiercia Szczurów jest wypowiadane przezeń słówko 'squeak', którego polskim odpowiednikiem jest 'pisk' i zupełnie niezrozumiałe jest, dlaczego w polskiej wersji Discworld mamy 'PIP' - które, owszem, też jest onomatopeją, ale oznacza króciutki i raczej łagodny dźwięk wydawany przez np. budzik, telefon, czy timer na piekarniku, gdy się je 'ustawia'. 'PISK' jest słowem bardziej przeszywającym ("nawet robak piśnie, gdy się go przyciśnie") - dzięki ostremu zakończeniu '-sk' (i te same samogłoski są w 'squeak'), które niejako wzmacnia i wydłuża środkowe 'i' - w przeciwieństwie do tępego '-p' w 'pip'.

Z kolei 'Łups!' jako odpowiednik oryginalnego 'Thud!' to po prostu siara. 'Thud!' oznacza odgłos uderzenia np. ciężkiego przedmiotu o glebę czy ciosu pięścią w ciało człowieka - i świetnie oddaje charakter w ten sposób powstałego dźwięku: 'th' nadaje tępego (głuchego) brzmienia, dźwięczne 'd' obrazuje moc uderzenia, a krótkie /a/ (ewentualnie krótkie /u/) bardzo dyskretnie (bo najkrócej spośród wszystkich samogłosek) łączy te dominujące dźwięki spółgłoskowe. Natomiast w tym nieszczęsnym 'łups!' mamy dwie wypłonione, bezdźwięczne spółgłoski, które w dodatku poprzedza solidne, głębokie i długie 'u' - wydłużone przez początkowe 'ł' i w ten sposób wychodzące w tym słowie na plan pierwszy. Gdyby nie wykrzyknik, trudno by było zidentyfikować 'łups' jako onomatopeję i to w dodatku oznaczającą solidny grzmot.

'Łups!' może być dobre co najwyżej w kolorowankach dla dzieci - ale nie w komiksach i książkach dla starszych czytelników. Zdaje się, że w polskich komiksach widuje się słowo 'thud!' nietłumaczone - jest przecież tak sugestywne. Ponadto jest sporo polskich odpowiedników na wyrażanie uderzenia - a można też i stworzyć coś nowego.
;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 8 lut 2015, o 22:21

Stanisław Ssakmorski napisał(a):PIP


...a nie przypomina Ci to RIP, a właściwie R.I.P.?
taki żarcik... ;) lembas taki ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 8 lut 2015, o 22:44

Cudo_Tyłeczek napisał(a):...a nie przypomina Ci to RIP, a właściwie R.I.P.?

Całkiem pomysłowe uzasadnienie, fakt.
PIP! - R.I.P. Ale czy tak jednoznacznie podobne?

Poza tym R.I.P. to skrót angielski, więc niekoniecznie znany polskiemu czytelnikowi - choć rzeczywiście coraz powszechniej znany (głównie z YT ;) ).

Poza tym R.I.P. nie jest czymś, co można wypowiedzieć - Smierć Szczurów to mówi, a nie pisze. Po polsku słowo wymówione /rip/ nie kojarzy się z niczym - a jeżeli nawet zostanie zrozumiane jako wypowiedziany skrót, to zabrzmi raczej komicznie, czyli niestosownie. W tym momencie może się niektórym skojarzyć z zawołaniem 'brydżowym' Eugeniusza w Tangu:
- No to ryp!
- Ryp w co?
- Ryp w pip!

Nawet jeżeli tłumacz chciał upodobnić polski odpowiednik 'SQUEAK!' do angielskiego akronimu nagrobnego - bo tak się np. zachwycił swoim skojarzeniem - to i tak można to skwitować krótko: po co? Chciał w ten sposób nadrobić całe mnóstwo innych nieprzetłumaczalnych gier słownych Pratchetta? Być może. To się nazywa kompensacją. Tylko czy rzeczywiście to 'PIP!' tak wiele wnosi - bo na pewno gubi oryginał (jak cała kompensacja humoru w tłumaczeniu literatury w ogóle).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 8 lut 2015, o 23:46

To czym zastąpisz PIP i Łups?
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 9 lut 2015, o 00:15

"piiiiisk" i "jebuuudu!" ? ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 9 lut 2015, o 00:28

No może tego nie zaakcentowałem odpowiednio - ale pipnięcie powinno być zastąpione piśnięciem, czyli 'PISK!' - i, no właśnie, z wielokrotnym 'I' w niektórych sytuacjach (albo zawsze - 'PIIISK!').

Dla dorosłych, rzeczywiście, może być 'jebudu!' czy 'jebut!' lub 'dup!' - ale przydałoby się coś bardziej uniwersalnego. Wydaje mi się, że powinno zawierać spółgłoski dźwięczne i raczej być jednosylabowe. Wystarczy pogrzebać w np. 'RELAKSACH' albo samemu coś stworzyć.

Może w takim razie mały konkursik forumowy na polski odpowiednik dla 'Thud!'? Zapraszam ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 9 lut 2015, o 00:32

nie wiem czy coś przebije "piiiiisk".. w tym temacie... a i "jebudu" - trudno będzie... ale - trzymam kciuki :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 9 lut 2015, o 01:07

Neutralnym odpowiednikiem 'Jebudu!' jest 'Łubudu!'

A może "Łubudubu.." :D

Ponadto są 'Bam!', 'Dum!' ("Jakby ktoś wystrzelił w nas dum-dum" - Perfekt) czy 'Buch!' ("Para buch! Koła w ruch" - Tuwim)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 lut 2015, o 08:57

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Poza tym R.I.P. to skrót angielski, więc niekoniecznie znany polskiemu czytelnikowi

Doprawdy? Angielski? Hmmm...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU

-A niech to - mruknął. - Znowu nieciągłość temporalna!
-Znowu? - Zdziwił się Myślak.
-Mieliśmy kiedyś taki kawałek w sali 5b - wyjaśnił pierwszy prymus. Człowiek musiał chrząknąć, zanim tam wszedł, bo już tam był.

Ostatni kontynent, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron