Niekoniecznie o Terrym...

Ekranizacja Tolkiena

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 31 paź 2014, o 11:06

Dżon napisał(a):Ale Hoffman mógłby :P


Jeżukolczasty, nie! :)))
Nie histeryzujesz ciutkę aby?
Owszem, Jackson przegina miejscami, ale i tak nie jest źle... (wychodzi na jaw mój wrodzony optymizm - "zawsze może być gorzej" ;) )
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Uuu! » 31 paź 2014, o 11:49

Dżon napisał(a):O ile Władcę da się obejrzeć raz, czy drugi, to Hobbita się nie da nawet pół.

Dzięki. Będę się trzymał z daleka. Chyba, że żona mnie zwiąże i każe obejrzeć.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dżon » 31 paź 2014, o 12:00

Nie histeryzuję. Nie dałem rady po prostu, bo dwa razy na minutę mi ciśnienie skakało. Jackson nie przegina miejscami. To jest całe jedno wielkie przegięcie. Rivendell przecież - nigdzie nie było sceny, w której Elrond i elfy chcieli zaatakować krasnoludów albo w ogóle byli niemili. Tylko było napomknięcie, że rasy na ogół za sobą nie przepadają. A tutaj sytuacja wyglądała jakby się mieli pozabijać zaraz. Nie na moje nerwy :P

Zresztą - 3 trzygodzinne filmy z książki, która ma 200 stron i to chyba niecałe? To się musi skończyć katastrofą :P

A Hoffman spoko. Oczywiście ten z lat 70, a nie 90 :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 31 paź 2014, o 12:05

Dżon napisał(a):A Hoffman spoko. Oczywiście ten z lat 70, a nie 90 :P



No nie, to ja jednak wolę Jacksona, nawet wtedy gdy non stop przegina:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dżon » 31 paź 2014, o 12:15

To może Hopper? Albo chociaż Tarantino? Sprawdzili się w filmach drogi :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 31 paź 2014, o 12:34

i Lynch:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Brethil » 31 paź 2014, o 14:16

Dżon napisał(a):O ile Władcę da się obejrzeć raz, czy drugi, to Hobbita się nie da nawet pół. Krasnoludy to buraki, Gandalf to socjopata, który nie zna prawie połowy całego swojego pięcioosobowego bractwa



Krasnoludy i w oryginale do najmilszych nie należały. Wpaść do kogoś do domu i wyżreć mu wszystko, po czym zniknąć? W filmie przynajmniej po sobie posprzątały, o ile pamiętam to w książce Bilbo zostawił nad garami Gandalfa, żeby zdążyć na spotkanie z nimi.



Gandalf w filmowej wersji nie mógł użyć imion Błękitnych Czarodziei, bo Jackson nie ma praw do Silmarillionu i Niedokońconych Opowieści.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Motopompa » 31 paź 2014, o 14:21

To są w ogóle jacyś fani ekranizacji Hobbita?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 31 paź 2014, o 14:52

Ja i mój Tatek:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dicey Reilly » 31 paź 2014, o 15:04

Są rzeczy które mnie mierziły, ale w grubym skrócie lubię te filmy. I czekam na 3 część. O.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Uuu! » 31 paź 2014, o 15:10

Motopompa napisał(a):To są w ogóle jacyś fani ekranizacji Hobbita?

Ja nie wiem, bo nie oglądałem.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Brethil » 31 paź 2014, o 16:56

Motopompa napisał(a):To są w ogóle jacyś fani ekranizacji Hobbita?


Może to wynik mojego popkulturowego wykształcenia, ale poza ładnymi widokami, muzyką i wiadomą grupą aktorów płci męskiej widzę w nim kilka innych zalet. Nie jest to ekranizacja, ani nawet bardzo dobra, ale naprawdę świetny film na motywach.
Ba, uważam nawet, że posiada kilka plusów względem oryginału - w książce gonitwa goblinów/orków za drużyną była typowym "Deus ex machina", tutaj ma to jakiś sens (zemsta Azoga). Jasne, lepiej byłoby, gdyby zamiast Azoga był Bolg, ale gorzej, gdyby także w filmie goniła ich randomowa drużyna złych.

Kolejny plus to to, o czym tylko napomknięto - dlaczego w zsadzie Gandalf zostawił drużynę pod Mroczną Puszczą, co to za budzące się na wschodzie zło...

Są też rzeczy, które zostały niejako narzucone czasem, w jakim filmy powstają (wątek międzyrasowego uczucia, czy w ogóle kobiety w Hobbicie), albo miały cel ściśle promocyjny (obecność znanych z Władcy aktorów). I osobiście nie uważam, żeby to było złe - zauważcie, że nikt nie twierdzi, że ten film ma zostać arcydziełem. Ma na siebie zarobić.

Dżon napisał(a):Nie histeryzuję. Nie dałem rady po prostu, bo dwa razy na minutę mi ciśnienie skakało. Jackson nie przegina miejscami. To jest całe jedno wielkie przegięcie. Rivendell przecież - nigdzie nie było sceny, w której Elrond i elfy chcieli zaatakować krasnoludów albo w ogóle byli niemili. Tylko było napomknięcie, że rasy na ogół za sobą nie przepadają. A tutaj sytuacja wyglądała jakby się mieli pozabijać zaraz. Nie na moje nerwy :P

Zresztą - 3 trzygodzinne filmy z książki, która ma 200 stron i to chyba niecałe? To się musi skończyć katastrofą



Ile znasz filmów w których jest powiedziane "X nie lubi Y bo tak", w którym widzowie tak po prostu przyjmują to na wiarę? W filmie, który jest dedykowany masowemu odbiorcy niestety, lub stety, muszą się pojawić wyraźne sceny, takie jak przybycie elfów Thranduila pod Góre w prologu, ich odmowa pomocy ze Smaugiem, scena w Rivendell itp...

Filmy są na podstawie książki, oraz całej sterty dodatków do Władcy Pierścieni, a także listów do i od Tolkiena, do których Jackson ma prawa.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Dżon » 31 paź 2014, o 18:21

No dobra, może to ja jestem jakimś koszmarnym purystą, ale w przypadku Tolkiena puryzmu sobie nie odpuszczę :P Poza tym jest wskazany choćby i z tego względu, że świat jest bardzo dopracowany i każda zmiana może zaowocować zabiciem swojego dziadka.

Wymieniłem swoje zarzuty, widzę że przynajmniej Pompa się chociaż częściowo zgadza co do opinii (cześć Pompo) :P

Dalej:
Brethil napisał(a):Krasnoludy i w oryginale do najmilszych nie należały. Wpaść do kogoś do domu i wyżreć mu wszystko, po czym zniknąć? W filmie przynajmniej po sobie posprzątały, o ile pamiętam to w książce Bilbo zostawił nad garami Gandalfa, żeby zdążyć na spotkanie z nimi.

Gandalf w filmowej wersji nie mógł użyć imion Błękitnych Czarodziei, bo Jackson nie ma praw do Silmarillionu i Niedokońconych Opowieści.


Zmywać pozmywały, nawet była piosenka na tę okoliczność. I były przy tym miłe, chociaż trochę się zabawiły kosztem Bilba. Gburowate były trochę, jak to krasnoludy - ale nie były takimi burolami jak w filmie. Ja odnosiłem wrażenie, że zaraz zaczną go wyzywać :P

A co do imion, to nie mógł ich użyć dlatego, że ich Tolkien nie podał. Raz tylko wymienił ich imiona jeszcze majarskie, ale to w Niedokończonych. Natomiast znać je musiał, bo z tego co pamiętam, to z jednym z nich nawet przypłynął do Śródziemia. I musieli się czasem jakoś kontaktować, nawet jeżeli prowadzili działalność misyjną za morzem Rhun.

Tak czy inaczej wypadło strasznie głupio, bo można było w ogóle nie dawać takiej sceny. Wyszło tak, że "no, chciałem się pochwalić, że wiem coś jeszcze o Czarodziejach, ale w sumie to nie wiem za dużo".

Brethil napisał(a):Kolejny plus to to, o czym tylko napomknięto - dlaczego w zsadzie Gandalf zostawił drużynę pod Mroczną Puszczą, co to za budzące się na wschodzie zło...


W książce była wzmianka o Czarnoksiężniku z Dol Guldur. Ale dopiero we Władcy było wiadomo, że to był Srałon (to znaczy Gandalf wiedział, ale czytelnik nie). Przy czym w filmie odniosłem wrażenie, że 1. Gandalf nie wie jeszcze co to za zło (a wiedział już na długo przed akcją "Hobbita", bo poszedł na widzenie do ojca (albo dziadka - nie pamiętam) Thorina. 2. Że to w ogóle nie Sauron, tylko jakaś tam zła siła. Co do punktu drugiego mogę się mylić, bo nie wiem jak to się rozwinęło w dalszym ciągu filmu. Trzeciej godziny nie przetrzymałem.

Konkludując: co kto lubi, ale dla mnie "Hobbit" Jacksona pozostanie filmowym odpowiednikiem "Lucifera" Behemotha.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Motopompa » 31 paź 2014, o 18:34

Cześć Dżony :) Zgadzam się, a jakże. Nawet tak dla zasady coś skomentuję z brethilowego posta.

Brethil napisał(a):Są też rzeczy, które zostały niejako narzucone czasem, w jakim filmy powstają (wątek międzyrasowego uczucia, czy w ogóle kobiety w Hobbicie), albo miały cel ściśle promocyjny (obecność znanych z Władcy aktorów). I osobiście nie uważam, żeby to było złe - zauważcie, że nikt nie twierdzi, że ten film ma zostać arcydziełem. Ma na siebie zarobić.
[...]
Ile znasz filmów w których jest powiedziane "X nie lubi Y bo tak", w którym widzowie tak po prostu przyjmują to na wiarę? W filmie, który jest dedykowany masowemu odbiorcy niestety, lub stety, muszą się pojawić wyraźne sceny, takie jak przybycie elfów Thranduila pod Góre w prologu, ich odmowa pomocy ze Smaugiem, scena w Rivendell itp...

Innymi słowy, zrobili chałturę. No i ok, biznes się kręci. Mnie tylko boli, że chałturzą z Tolkiena, bo Tolkien to dla mnie taki trochę święty totem, którego się nie zapaskudza.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Ekranizacja Tolkiena

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 31 paź 2014, o 18:37

Ktoś coś jeszcze doda? bo mi ketonal przestaje działać... ;);-p
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Żółw porusza się z taką prędkością, jaka wystarcza do polowania na sałatę.

Pomniejsze Bóstwa, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników