Świat Dysku

Havelock Vetinari...

O płaskim świecie dyskusje

Havelock Vetinari...

Postprzez Corvvin » 8 mar 2008, o 15:00

Obrazek
Przy okazji Straży Nocnej pisałem, że najbardziejw tej książce zaintrygował mnie młody uczeń gildii skrytobójcówm, czyli przyszły patrycjusz Havenlock Vetinari.
Generalnie troszkę mieszane uczucia wywołała u mnie jego ludzka twarz. Bo choć przedstawiony jako niezwykle opanowana osoba, to jednak potrafiąca zachowywać się porywczo.. Mam na myśli choćby jego udziałw końcowej bitwie u boku ludzi spod znaku gałązik bzu...
W zjednej stronny to bardzo prawdziwe. Każdy kiedyś przecież był młody, acz to trochę zabije pewną aurę tajemniczości.. Czasem lepiej po prostu nie wiedzieć (coś jak hilter malujący postacie disney'a :P). Vetinari był trochę taki jak wszystcy.. A szkoda..

Podobała mi się wielce tajemnicza informacja o jego pochodzeniu i wieku... Z Straży Nocnej wynika bowiem prozaicznie, że Vetinari jest właśnie w podobnym wieku co Vimes.. Natomiast w z Piątym Elefancie można przeczytać:
- Och, w latach młodości spędziłem trochę czasu w Uberwaldzie. W tamtych czasach bogaci młodzi ludzie z Ankh-Morpork wyruszali często na coś, co nazywano Wielkim Szyderstwem. Odwiedzali daleko położone państwa i miasta, aby na własne oczy się przekonać, jak bardzo są zacofane. A przynajmniej tak się wtedy wydawało. O tak, spędziłem trochę czasu w Uberwaldzie.
Leonard z Quirmu nieczęsto zwracał uwagę na to, co robią inni ludzie, jednak zauważył w oczach Patrycjusza tęskne spojrzenie.
- Masz stamtąd miłe wspomnienia, panie? - domyślił się.
- Hm? Och, była bardzo... niezwykłą damą, niestety, raczej starszą ode mnie. O wiele starszą, muszę przyznać. Ale to było dawno temu... Zycie udziela nam tych niewielkich lekcji, kiedy kroczymy naprzód. - Znowu spojrzał w pustkę. - Tak, tak...
- Bez wątpienia owa dama już nie żyje - stwierdził Leonard. Niezbyt dobrze sobie radził w takich rozmowach.
- Och, bardzo w to wątpię - odparł Vetinari. - Prawdopodobnie ma się świetnie. - Uśmiechnął się.

i...
Lady Margolotta westchnęła i Vimes miał wrażenie, że nie zaliczył kolejnej próby.
-Jestem bogata, sir Samuelu. Vampiry zvykle są bogate. Nie viedział pan? Lord Vetinari, jak słyszałam, vierzy, że informacja to pieniądz. Ale vszyscy viedzą, że pieniądze zavsze były informacją. Pieniądz nie musi móvić, vystarczy, że słucha.
Zamikła, jakby nagle postanowiła słuchać. Vimes poruszył się niespokojnie pod jej natrętnym spojrzeniem.
-Jak tam Havelock Vetinari? - spytała.
- Patrycjusz...? Och, świetnie.
- Musi być już dość stary.
- Nigdy nie byłem pewien, ile ma lat - przyznał Vimes. -Jest w moim wieku, jak przypuszczam.
Lady Margolotta wstała nagle.
- To była interesująca rozmova, sir Samuelu. Ufam, że lady Sybil czuje się dobrze?


hmm?
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez tommi » 8 mar 2008, o 15:18

no zgadzam się z tobą że patrycjusz powinien byc bardziej tajemniczy a w SN dużo się o nim dowiadujemy
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Ten którego nie ma » 8 mar 2008, o 21:47

Ja tam SN nie czytałem, ale po Piątym Elefancie miałem wrażenie, że Vetinari jest w jakimś sensie wampirem albo g'oauldem czy coś.
"Gdzie jest nasza wspólna mowa
Kto zbudował wieże Babel
Kto wystawił nas na sprzedaż
Przecież tylko Judasz musiał zdradzić" Fate "Kilka słów o przyjaźni"
Avatar użytkownika
Ten którego nie ma
Student Magii
 
Posty: 7
Lokalizacja: somewhere in nowhere
Reputacja: 0

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Dag » 9 mar 2008, o 16:45

z tych fragmentów wynika chyba, że Vetinari jest faktycznie w wieku Vimesa, nie?

- Nigdy nie byłem pewien, ile ma lat - przyznał Vimes. -Jest w moim wieku, jak przypuszczam.


a fakt, że Lady Margolotta, mówi o nim, że jest stary... znała go w końcu jak był młody, a ludzie starzeją się stosunkowo szybko. Jak dla mnie wszystko się zgadza. Vimes w końcu nie jest młody, ma pewnie koło 40-50 lat. (30 + ile mógł mieć jak rozpoczął karierę w straży?)
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Corvvin » 9 mar 2008, o 20:47

Dag ja to rozumiałem, jako wyraz szoku Lady Margolott, iż Vetinari wydaje się tak młody. Vimes przecież dziadkiem nie jest. Myślałem, że to taka ukryta sugestia, że może być on wampirem. Co dawało do myślenia zwłaszcza w połączeniu z czymś w rodzaju romanu, który chyba miał miejsce między nimi dwojgiem...
Taką koncepcje by ratowała sugestia, że Vetinari był już w zaawansowanym wieku gdy wstąpił do gildii, choć mogło to nie być zewnętrznie widocznie (nigdy nie interesowałem się wampiryzmem i nie wiem jak to jest tam u nich). Jednak to, że zestarzał się tak samo jak Vimes, raczej przeczy tej tezie..
Czyżby jedna tajemnica rozwiana? Sprawdziłem w wersji angielskiej w Piątym Elefancie jest tak samo, Cholewa sobie tego nie wymyślił...

Takie luźne gdybanie, nie chciało mi się sprawdzać w żadnych źródłach (niewydanych po polsku książkach tudzież), myślałem że ktoś mnie oświeci :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez tommi » 9 mar 2008, o 21:39

a patrycjusz zawsze mi się kojarzyłz człowiekiem w kwiecie wieku
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Alisia » 10 mar 2008, o 17:14

"Słyszałem, że ma swój własny, czysto żeński fanklub"
Kurczę, po przeczytaniu "Straży nocnej" chyba zaczęłam się zaliczać do tego fanklubu. Jest tam, moim zdaniem, najbarwniejszą postacią.
Co do jego wieku... W "Straży nocnej" bez wątpienia jest młody, a też myślałam po "Piątym elefancie" że jest jakimś wampirem czy kimś takim (zwłaszcza, że to była moja pierwsza książka Pratchetta: nie wiedziałam jeszcze, że wampiry mają pewne znaki szczególne). Z drugiej strony, ten fragment:
Hm? Och, była bardzo... niezwykłą damą, niestety, raczej starszą ode mnie. O wiele starszą, muszę przyznać.

Vetinari musi mieć coś koło pięćdziesiątki "o wiele starsza" dama to w takim razie dama starsza o jakieś... 30 lat? A więc, jak na standardy ludzkie (poczciwy Leonard, pewnie nawet nie słyszał o wampirach...) miałaby wtedy osiemdziesiątkę. Jaka może być średnia długość życia w Uberwaldzie?
Przekombinowane trochę, wiem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Alisia
Student Magii
 
Posty: 52
Lokalizacja: Kłodawa (k. Gorzowa Wlkp)
Reputacja: 0

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Dag » 10 mar 2008, o 19:59

u vampira 80 to chyba nie za dużo?
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Alisia » 10 mar 2008, o 21:36

Ale właśnie mi chodzi o to, że skąd Leonard miał wiedzieć, że ona jest wampirem. Myślał, że jest człowiekiem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Alisia
Student Magii
 
Posty: 52
Lokalizacja: Kłodawa (k. Gorzowa Wlkp)
Reputacja: 0

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Corvvin » 10 mar 2008, o 22:13

To raczej mówił Vetinari i mam wrażenie, że miał na myśli kilkaset lat :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Dag » 11 mar 2008, o 15:41

co prowadzi do interesującego problemu. Skoro ona jest wampirem i wygląda młodo, to skąd on mógł wiedzieć, że jest aż "o wiele starsza" ? :D Pytał się? Nieładnie...
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Corvvin » 11 mar 2008, o 15:44

Wampiry raczej słyną z długowieczności.. A z tym się łatwo zdradzić, w ciekawych rozmowach wspominając czasy zamierzchłe ; )
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Dag » 11 mar 2008, o 15:51

:D nie dorzucajmy kamyka do ogródka naszego Patrycjusza.
Swoją drogą szkoda, że nie ma serii o samym Vetinarim. To by było ciekawe...
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez Alisia » 11 mar 2008, o 17:39

Ad poprzednia strona (już przewinęłam i nie chce mi się wracać i cytować)Miał na myśli kilkaset lat, ale skąd Leonard, z głową w chmurach, miał wiedzieć.Mógł myśleć, że kilkadziesiąt :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Alisia
Student Magii
 
Posty: 52
Lokalizacja: Kłodawa (k. Gorzowa Wlkp)
Reputacja: 0

Re: Havelock Vetinari...

Postprzez swiechu11 » 11 mar 2008, o 18:12

Ja sądzę że Vetinari był bardzo starym człowiekiem , który tylko wygląda na takiego co nie jest wcale stary.Może ma jakieś dobre kremy na zmarszczki. :) :)
Dum spiro spero
Avatar użytkownika
swiechu11
Student Magii
 
Posty: 51
Lokalizacja: Lubin
Reputacja: 5

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

- W mesie serwujemy dzisiaj… – W tym miejscu steward entuzjastycznie wyrecytował menu o proporcjach godnych żarłoka, kończąc tryumfalnym: – …i kanapki z bekonem!
Vimes odkaszlnął.
– Pewnie nie macie musli, co? – spytał ponuro. W końcu od Sybil dzieliło go tylko dwadzieścia minut.
Steward zdumiał się wyraźnie.
– Nie, no oczywiście, mamy wszystkie składniki, ale nie wydał mi się pan miłośnikiem króliczej karmy… Vimes znów pomyślał o Sybil.
– No cóż, dzisiaj chyba marszczę swój biały nosek…

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników